Informacje

  • Toksyczne algi, mózgożerne ameby i żarłoczne bakterie. Co czyha na nas w wodzie

    29-07-2017 17:00

    Pływakom zagraża i flora, i fauna

    Uważajcie na siebie. Na filmie archiwalny materiał o mózgożernej amebie

    Shutterstock, TVN24

    Na wakacjach zagraża nam nie tylko nadmierna opalenizna i rekiny. Niektóre zagrożenia są znacznie bardziej podstępne i niepozorne.

    Gdy letni skwar zachęca do ochłody w wodzie, warto znać niebezpieczeństwa, które się w niej kryją. Niezależnie od tego, czy pływasz w jeziorze, morzu czy basenie zachowaj ostrożność, bo zagrażają ci często mikroskopijne stworzenia.

    Toksyczne algi: sinice

    Znane też jako cyjanobakterie, sinice to mikroskopijne organizmy, które odnaleźć możemy we wszystkich rodzajach wody (zarówno słodkiej, jak i morskiej), co potwierdza Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centre for Disease Control and Prevention).

    Algi te szczególnie niebezpieczne są w dużych skupiskach, znanych jako zakwity sinicowe. Błyskawicznie zarastają akweny, szczególnie te ciepłe i o nieznacznej wymianie wód, w których stężenie substancji odżywczych jest wysokie i które są w związku z tym przeżyźnione. Powodem tego stanu rzeczy często jest też ich zanieczyszczenie.

    W Polsce z powodu zakwitów sinicowych regularnie zamyka się od kilku do kilkunastu plaż rocznie. Dlaczego? Chociaż nie wszystkie sinice są toksyczne - przykładem są spiruliny - większość produkuje szereg różnych neurotoksyn, hepatotoksyn lub dermatotoksyn, które oddziałują niekorzystnie - kolejno - na układ nerwowy, wątrobę i skórę.

    Zatrucie toksynami sinicowymi może objawiać się wymiotami, biegunką, nudnościami, wysypką, gorączką, skurczami żołądka, bólami głowy, mięśni, nerwów i stawów, a nawet uszkodzeniem wątroby.

    - Gdy tylko temperatura wody przekroczy 20 stopni Celsjusza, sinice - w przeciwieństwie do innych alg w danym akwenie - są w stanie bez trudu przeżyć. Co więcej, większość organizmów wodnych woli trzymać się od nich z daleka - informuje Beverley Anderson-Abbs, starszy specjalista ds. środowiska na Uniwersytecie Kalifornijskim.

    Jeżeli powierzchnia akwenu, w którym planujesz się kąpać, ma zmieniony kolor, intensywny zapach lub pieni się i tworzy tzw. kożuchy sinicowe, lepiej zmień swoje plany.

    Mózgożerna ameba: naegleria fowleri

    Ten pasożyt jest śmiertelnie niebezpieczny i dopiero od niedawna zadomowił się w europejskich akwenach. Chociaż najlepiej czuje się w wysokich temperaturach - powyżej 30 stopni Celsjusza - znane są też przypadki odnalezienia groźnej ameby w Norwegii, Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. W Polsce nie zaobserwowano jej obecności. Nasze wody są zbyt zimne, by czuła się u nas komfortowo, jej szczep zaobserwowano jednak w latach 80. w pobliżu jeziora w okolicach Konina.

    W ciągu ostatnich 60 lat wykryto  ponad 140 przypadków zakażenia negleriozą, czyli chorobą wywołaną przez amebę. Infekcja jest nagła i postępuje bardzo szybko, w ciągu kilku dni doprowadzając do śmierci zainfekowanej osoby. Na tę chwilę spośród osób zakażonych wyleczono jedynie cztery osoby, co prowadzi do przygnębiającej statystyki: śmiertelność wynosi aż 97 procent.

    Ameba, organizm jednokomórkowy, żyje w wodach ciepłych i słodkich: jeziorach, rzekach i gorących źródłach. Te drobne pasożyty przenikają do organizmu przez nos i błyskawicznie docierają do mózgu, gdzie doprowadzają do natychmiastowej infekcji. Szczególnie narażone są osoby o osłabionej odporności, pływające podczas największych upałów. Nie wiadomo, dlaczego w akwenach, w których występuje negleria, zarażony zostaje jedynie niewielki odsetek narażonych.

    Mięsożerne bakterie: przecinkowce Vibrio vilnificus

    Spośród wielu gatunków przecinkowców, najbardziej niebezpieczne są Vibrio vulnificus, gdyż infekcje, które powodują, mogą prowadzić nawet do amputacji kończyny. Chociaż upodobały sobie ciepłe wody tropikalne, od kilku lat ich obecność odnotowuje się także w Bałtyku.

    Zakażenie bakterią występuje przede wszystkim w wyniku spożycia surowych owoców morza - szczególnie ostryg - lecz grozi też tym, którzy zdecydowali się pływać z otwartą raną w ciepłej, słonej wodzie. Szczepy tych bakterii przebywają przede wszystkim w wodach przybrzeżnych. Niestety, wraz z wzrostem temperatury zwiększa się ryzyko zakażenia: wzrost temperatury wód o jeden stopień Celsjusza skutkuje trzy razy większą szansą złapania przecinkowca.

    Zakażenie przecinkowcem może doprowadzić do nudności, gorączki, bólu brzucha, zatrucia pokarmowego, zapalenia jelit, a nawet - w wyjątkowych przypadkach - martwiczego zapalenia powięzi, które może doprowadzić do amputacji. Objawem towarzyszącym jest często purpurowe zabarwienie skóry i obrzęki.

    - Jeżeli masz otwartą ranę, zaciąłeś się lub nieuważnie nakłułeś, trzymaj się z dala od ciepłych wód morskich. Osoby o osłabionej odporności, pacjenci z rakiem, diabetycy, chorzy na nerki i inne osoby o przewlekłym stanie chorobowym powinny zapomnieć o ostrygach i innych owocach morza na czas wakacji - informuje Karen Landers, badaczka z Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Alabama.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

"Jest pełnia lata, a za nami jedne z najchłodniejszych nocy w tym okresie. Tempe...

Tomasz Wasilewski

alt

Na kilka dni gorące powietrze zostało wyparte z Polski przez chłodniejsze, które...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu znad Estonii....