Informacje

  • Pogoda w górach: niebezpieczna i zdradliwa

    09-07-2012 15:50

    Ekspert o załamaniu pogody w Tatrach

    Pogoda w górach kapryśna i zmienna

    foto:PAP/Grzegorz Momot, wideo: TVN24

    Wakacje w pełni. W pełni też sezon burzowy, które jest szczególnie niebezpieczny zwłaszcza na górskich szlakach. Jak przygotować się na lipcową górską wędrówkę i co robić w razie pogodowego niebezpieczeństwa, tłumaczy Marek Kot z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

    W lipcu turystów w górach przybywa. Zwłaszcza w weekendy szlaki są przepełnione. Trzeba jednak pamiętać, że wędrówka po górach to wyższa szkoła jazdy. Należy odpowiednio się do niej przygotować i pamiętać o kilku zasadach bezpieczeństwa, które mogą uratować nam życie w przypadku załamania pogody.

    Lipiec w górach wyjątkowo niebezpieczny

    - Pogoda w lipcu pozornie sprzyja, ale można się nadziać na kontrę ze strony pogody: na burze - ostrzega Marek Kot z TPN.

    Lipiec jest okresem szybkiego rozwoju chmur kłębiastych. Rano potrafi być słonecznie i spokojnie, ale wraz z rozwojem dnia chmur przybywa, dochodzi do ich zagęszczania i wypiętrzania, a w konsekwencji do burzy. A ta wysoko w górach jest szczególnie niebezpieczna. W ostatni weekend piorun raził dwójkę turystów, którzy wybrali się w trasę, mimo ostrzeżeń przed załamaniem pogody.

    Deszcze świętojańskie również w lipcu

    Kolejnym niebezpieczeństwem są częste i gwałtowne opady, które potrafią przemoczyć do suchej nitki i spowodować wychłodzenie organizmu.

    - Deszcze świętojańskie, które były pod koniec czerwca, lubią nawiedzać ten teren też w lipcu - mówi przedstawiciel Tatrzańskiego Parku Narodowego. A takie intensywne i krótkotrwałe opady potrafią uszkodzić trasy i spowodować niebezpieczne sytuacje dla przebywających na nich turystów. W zeszłym tygodniu gwałtowne opady deszczu spowodowały osunięcie się skał uniemożliwiając dotarcie na Rysy.

    Przygotowanie do wyprawy

    Aby zabezpieczyć się przed przykrymi konsekwencjami zmiany pogody, należy pamiętać o kilku zasadach. Lipcowa aura jest kapryśna i po południu występują tendencje do gwałtownych wyładowań atmosferycznych, więc warto wyjść na szlak jak najwcześniej.

    - Godzina piąta rano nie jest przesadą. Powinno się wychodzić jak najwcześniej, żeby dojść jak najwyżej i zdążyć wrócić przed burzą - radzi Kot.

    Apteczka i coś od deszczu

    Bezwzględnie zabieramy do plecaka ciepłe ubrania i coś od deszczu, ponieważ pogoda na szczytach i dolinach potrafi być diametralnie różna.  - W Zakopanem bywa gorąco, ale w tym czasie na grani głównej bywa zimno, więc pozornie wydaje się, że to niepotrzebne - informuje przedstawiciel TPN. Przyda się też apteczka, bo w górach łatwo o drobne urazy czy skaleczenia.

    Nigdy nie wiadomo co wydarzy się na szlaku, dlatego zostawiajmy informację na jaki szlak wyruszamy, koło której godziny wrócimy. Jeśli coś nam się stanie, a nie będziemy w stanie wezwać pomocy, zrobią to za nas inni.

    Mierzmy też siły na zamiary. - Cel wycieczki trzeba tak dobrać, żeby mieć siłę wrócić - zaznacza Marek Kot.

    Gdzie biją pioruny

    Jeśli wspinając się na górę zobaczymy oznaki zbliżającej się burzy, wyruszmy w drogę powrotną. W górach jest mało miejsc, gdzie można bezpiecznie przeczekać burzę. Pioruny uderzają w grzbiety skał, przełęcze, wysokie drzewa, potoki i źródełka.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Raporty specjalne

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Temperatura nad ranem miejscami spada do 5 st. C. Za dnia dobije do 20 st. C. To...

Tomasz Wasilewski

alt

Upalny ostatni weekend sierpnia to prawdopodobnie wcale nie ostatni gorący weeke...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem klina wysokiego ciśnienia....