Informacje

  • NASA ma badać kosmos, a nie klimat

    24-11-2016 07:22

    Kontrowersyjny pomysł Donalda Trumpa

    Nowy prezydent USA chce wyeliminować wszelkie badania dotyczące zmian klimatycznych, prowadzone przez NASA. Działania te mają być podjęte w ramach akcji rozprawienia się z "upolitycznieniem nauki".

    W najbliższym czasie dział NASA dotyczący nauki o Ziemi ma nie być już finansowany przez rząd. Ma się to odbyć na rzecz eksploracji przestrzeni kosmicznej. Trump zapowiedział, że do końca wieku chce zbadać cały Układ Słoneczny.

    Takie posunięcie oznaczałoby likwidację znanych na całym świecie badań NASA odnośnie temperatury, pokrywy lodowej, zachmurzenia i innych zjawisk oraz fenomenów pogodowych i klimatycznych. Sieć satelitów NASA dostarcza wielu informacji na temat zmian klimatu. Szacowany przez NASA budżet, który powinien być przeznaczony na naukę o Ziemi wzrósł w przyszłym roku do 2 mld dolarów (w 2016 roku wynosił 1,78 mld dolarów). Na badanie Kosmosu przeznaczono w 2017 roku 2,8 mld dolarów, czyli nieco mniej niż wcześniej (3,2 mld dolarów).

    "Upolityczniona" nauka

    Bob Walker, starszy doradca Trumpa podczas kampanii, poinformował, że nie ma potrzeby, by amerykańska agencja kosmiczna prowadziła "politycznie poprawny monitoring środowiska".

    - Widzimy NASA w roli poszukiwawczej w badaniach dalekiej przestrzeni kosmicznej - powiedział Walker. - Nauką skupioną na Ziemi powinny zajmować się inne agencje, w których jest ona głównym zadaniem - dodał.

    - Domyślam się, że trudno będzie zatrzymać wszystkie trwające programy NASA, jednak przyszłymi zdecydowanie powinny się zajmować inne agencje. Wiem, że badania klimatu są konieczne, ale zostały one mocno upolitycznione, co podważyło wiele prac naukowców. Decyzje pana Trumpa będą opierać się na solidnej nauce, a nie tej upolitycznionej - powiedział doradca prezydenta elekta.

    Jednak istnieje "jakiś związek"

    Choć Trump kiedyś określił zmiany klimatyczne jako "mistyfikację" stworzoną przez Chińczyków, we wtorek 22 listopada stwierdził, że jest "jakiś związek" pomiędzy działaniami człowieka a klimatem. Jest wiele ugruntowanych dowodów na to, że spalanie paliw kopalnych i wylesianie powoduje uwalnianie gazów zatrzymujących ciepło, co oznacza, że powoduje ocieplenie, którego doświadczyliśmy w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

    Walker stwierdził jednak, że wątpliwości dotyczące roli działalności człowieka w zmianach klimatycznych "to pogląd podzielany przez połowę klimatologów na świecie.

    - Potrzebujemy dobrej nauki, by powiedziała nam, jak jest w rzeczywistości, a nauka może to zrobić, jeśli politycy nie będą w nią ingerować - powiedział.

    "Obserwacje Ziemi są niezbędne"

    Naukowcy denerwują się zapowiedziami Trumpa i obawiają się, że ich praca będzie pomijana, by rząd mógł wprowadzić nowy program, m.in. popierający wykorzystywanie paliw kopalnianych. Także badaczy zajmujących się klimatem w innych organizacjach niż NASA niepokoją potencjalne zmiany w badaniach Ziemi.

    Jak zauważa Kevin Trenberth z amerykańskiego narodowego centrum badań atmosfery (ang. National Center for Atmospheric Research), NASA dostarcza naukowcom nowych narzędzi i technik badawczych, a eliminacja nauk o Ziemi byłaby "poważnym potknięciem, a może nawet katastrofą".

    - To może nas przenieść z powrotem do "ciemnych wieków", do ery niemalże sprzed satelitów - powiedział. - Byłoby to bardzo krótkowzroczne. - dodał.

    - Żyjemy na Ziemi jest tu jeszcze wiele do odkrycia, a śledzenie i monitorowanie wielu rzeczy z Kosmosu jest bardzo ważne. Informacje na temat Ziemi, jej atmosfery i oceanów ma zasadnicze znaczenie dla naszego sposobu życia. Badania przestrzeni kosmicznej to luksus, obserwacje Ziemi są niezbędne - powiedział Trenberth.

    Kluczowa rola NASA

    Zdaniem Michaela Manna, klimatologa z Penn State University, NASA odgrywa "kluczową i szczególną rolę" w obserwacji Ziemi i zmian klimatycznych.

    - Bez wsparcia NASA, gdy trzeba będzie zrozumieć zachowania naszego klimatu i zagrożenia stwarzane przez zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka, dotkliwie odczuje to nie tylko USA, ale także cały świat - powiedział Mann. i dodał, że rezygnacja z badań NASA dotyczących Ziemi byłaby posunięciem "jawnie politycznym".

    - Społeczność NASA zobowiązuje się do robienia wszystkiego, co może, by pomóc w sprawnej zmianie władzy wykonawczej - poinformował rzecznik prasowy NASA. - Agencja cały czas skupia się na przyszłości, przyszłości, która dzięki unikalnym platformom NASA w przestrzeni kosmicznej pomoże nam zrozumieć jak zmieniamy naszą planetę - dodał.

    Wpływ człowieka na negatywne zmiany klimatu cały czas wywołuje gorące spory. W dyskusji na antenie TVN24 BiS Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. energetyki i Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci spierali się ws. globalnego ocieplenia.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • prawda nas wyzwoli
    @Virgo - a dlaczego walkę z globalnym ociepleniem uważasz za idiotyczną?
    Co do pana Szczęśniaka, poszukajcie w sieci informacji na temat jego merytorycznych argumentów dotyczących rynku, paliw i energii. Podobnymi "kompetencjami" wykazał się w tej dyskusji.
    ~RaZ /2016-11-24 14:21
  • Terroryści XXI wieku.
    Andrzej Szczęśniak, od 1991 roku w sektorze naftowym i gazowym. Nie powinna dziwić jego opinia na ten temat, dla tych ludzi białe to czarne, a czarne to białe. Człowiek, który nie kryje swojego podziwu dla Trumpa, osoby zakochanej we władzy i pieniądzach, do tego stopnia, że jest w stanie podważyć wszelkie badania naukowe by dopiąć swojego celu.
    Dla mnie, to są Terroryści XXI wieku, a ich ofiary będą liczone nie w setkach czy tysiącach, ale w milionach ludzi i innych istot żyjących na całym świecie.
    ~Artur /2016-11-24 11:32
  • Efekt cieplarniany
    Jedyną korzyść jaką widzę z prezydentury Trumpa jest zatrzymanie tej idiotycznej walki z CO2.
    ~Virgo /2016-11-24 11:32
  • sceptycyzm tak - krótkowzroczność nie
    Nie odmawiam nikomu prawa do sceptycznego podejścia do sprawy wpływu działalności człowieka na środowisko. Jednak argumentacja, że "naukowcy mylą się co do grubości gałęzi, którą piłujemy i na której siedzimy" jest co najmniej krótkowzroczna. Nie ma z kim dyskutować.
    ~n24r4c8 /2016-11-24 09:44
  • Hmm...
    Czyli można to porównać do stwierdzenia: "Masz pilnować, żeby twój sąsiad się mył, ty nie musisz, bo po co"...
    lastanetaarion /2016-11-24 09:14

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W ostatnich tygodniach trudno odnaleźć w polskiej pogodzie stabilność. Synoptyk ...

Tomasz Wasilewski

alt

Jeszcze tuż przed końcem miesiąca do Polski napłynie upalne powietrze z Afryki. ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niżowego znad Skandynawii i związanego z nim fron...