Informacje
  • Zośka żegna "zimnych ogrodników". To ostatnie tchnienie zimy

    15-05-2012 15:45 Skąd się bierze ochłodzenie w maju?
    Zośka żegna "zimnych ogrodników". To ostatnie tchnienie zimy

    "Zimni ogrodnicy" przynoszą nawet przymrozki

    Shutterstock

    Jest wtorek, 15 maja. Większość z nas narzeka na ochłodzenie w stosunku do majówkowych upałów. Meteorolodzy wiedzą jednak, że tak musiało być. Połowa maja to bowiem ostatnie tchnienie zimy, czas tzw. "zimnych ogrodników", na których końcu przychodzi "zimna Zośka".

    - "Zimną Zośką", a także poprzedzającymi ją "zimnymi ogrodnikami" nazywamy, zwyczajowo, występujące w połowie maja ochłodzenie i przymrozki, a więc ostatnie podrygi zimy - tajemniczy termin wyjaśnia synoptyk TVN Meteo Wojciech Raczyński.

    Jak zaznacza, zima faktycznie dała o sobie znać w nocy z poniedziałku na wtorek (14/15 maja).

    Typowe zjawisko

    - Słupki rtęci miejscami wskazywały nawet -4 st. C przy gruncie - podaje Raczyński i tłumaczy, czym w meteorologii jest ten okres:

    - Zarówno "zimni ogrodnicy", jak i "zimna Zośka", to zjawisko klimatyczne charakterystyczne dla części Europy, występujące najczęściej w połowie maja. Stąd zresztą nazwa - imieniny świętych "ogrodników" - Pankracego, Serwacego i Bonifacego - oraz Zofii przypadają na 12-15 maja - mówi Raczyński.

    - Wtedy to, po okresie utrzymywania się wyżu barycznego m.in. nad Polską, ma miejsce zmiana cyrkulacji powietrza. Wyż słabnie, a wraz z niżem barycznym nad Europę Środkową i Wschodnią napływa arktyczne powietrze z północy - tłumaczy.

    Przymrozki, jakie wtedy często odnotowujemy, potrafią poważnie zaszkodzić roślinom, stąd też "zimni ogrodnicy" są przekleństwem... ogrodników. Za sprawą niskiej temperatury zamarza sok komórkowy i ich rośliny obumierają.

    "Zimni ogrodnicy" bywają ciepli

    Sprawdziliśmy, jak na przestrzeni ostatnich lat kształtowały się majowe okresy chłodu. Otóż według danych meteorologicznych okres od 12 do 15 maja był zimny w 2007, 2009, a w latach 2010-2011 15 maja było tylko 14 st. C.

    Wyjątkowo ciepły był rok 2008. W "zimną Zośkę" było aż 22 st. C, a temperatura spadła dopiero w dniach 21-24 maja.

    15 maja 2006 roku termometry wskazały tylko 16 st. C. W poprzedzających dniach słupki rtęci podskoczyły nawet do 26 st. C, a dłuższe ochłodzenie przyszło dopiero 26 maja i trwało już do końca miesiąca.

    Jak w tym roku?

    Choć jest jeszcze wcześnie, bo maj nie dobiegł końca - wszystko wskazuje na to, że w tym roku "zimni ogrodnicy" będą najchłodniejszym okresem maja.

    Co prawda 7 dnia miesiąca termometry wskazały 10 st. C, jednak był to jednorazowy znaczący spadek temperatury (zarówno 6, jak i 8 maja było ok. 18 st. C). Od 12 do 14 maja słupki rtęci pokazały 12-16 st. C, a z prognoz synoptyków wynika, że we wtorek 15 maja w Warszawie nie będzie więcej niż 16 st. C.

  • :(
    Ten klimat jest po prostu bezczelny.Koniec kropka.
    ~ciepluch /2012-05-17 09:55

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż znad Austrii przemieści się nad Niemcy, a strefa opad...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...