Informacje
  • "Pieśń wielorybników na Svalbardzie". Cmentarzysko morskich ssaków

    17-05-2012 15:18 Polarnicy o historii Spitsbergenu
    "Pieśń wielorybników na Svalbardzie". Cmentarzysko morskich ssaków

    Cmentarzysko wielorybów

    Kontakt Meteo/Polska Stacja Polarna Hornsund

    W ujściu fiordu Hornsund można czasem obserwować żerujące wieloryby. Właśnie z tymi ssakami mocno wiąże się historia ludzi na Spitsbergenie. Na wyspie wciąż można oglądać cmentarzyska gigantów. O tym, jak powstały, a także o harpunnikach, tranie i fiszbinach opowiada Tomasz Wawrzyniak z Polskiej Stacji Polarnej.

    Archipelag Svalbard pojawił się na mapie świata w XVI w. dzięki Barentsowi. Szybko okazało się, że to okolice bogate w surowce mineralne i polarną faunę. Wkrótce wśród arktycznych wysp pojawili się łowcy wielorybów.

    Baskowie z harpunami na drewnianych łodziach

    "Pierwszymi wielorybnikami na pokładach statków brytyjskich i holenderskich byli Baskowie, gdyż oni jako jedyni w Europie mieli doświadczenie w połowach tych ogromnych ssaków" - pisze Tomasz Wawrzyniak. 

    "Nie było to łatwe zadanie, gdyż w tym czasie w użyciu były ręczne harpuny, wyrzucane z drewnianych łodzi wiosłowych. Ich załogę stanowiło czterech wioślarzy, jeden sternik i jeden harpunnik. Nierzadko dopiero po wielogodzinnym polowaniu udawało się zabić wieloryba i przetransportować go na brzeg" - opowiada badacz.

    Zmasowane łowy, przetwórnie na wyspie

    Wraz z wielorybnikami, na Spitsbergenie pojawiły się przybrzeżne stacje, w których z upolowanych zwierząt pozyskiwano najważniejsze produkty - tran i fiszbiny.

    Zmasowane łowy doprowadziły do przetrzebienia populacji wielorybów w rejonie Svalbardu. Wtedy osady polujących na nie ludzi opustoszały.

    Na Spitsbergenie zachowało się wiele śladów z tamtych czasów. Na zdjęciach badaczy można oglądać m.in. cmentarzysko wielorybów czy pozostałości stacji wielorybniczej.

    "Uprzemysłowione" polowania

    Wynalazki II połowy XIX w. ponownie ożywiły wielorybnictwo. Łowcy jednak nie dbali o zachowanie równowagi populacji i już w początkach XX w. została ona ponownie zdegradowana.

    "Po dziś dzień walenie są rzadko spotykane w wodach otaczających Svalbard" - podsumowuje Wawrzyniak.

    "Mimo sprzeciwów opinii międzynarodowej, między innymi Norwegia, Islandia i Japonia nadal uprawiają wielorybnictwo" - dodaje.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Majorką i Niemc...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...