Informacje
  • Bazgrzesz? We Francji pracy możesz nie dostać

    29-04-2013 13:37 Połowa firm wciąż korzysta z konsultacji grafologów

    W erze komputerów, skanerów, smartfonów i tabletów coraz mniej osób może się pochwalić ładnym charakterem pisma. Okazuje się jednak, że we Francji jest to wciąż ważna cecha w procesie rekrutacji pracowników.

    Choć może się to wydawać archaiczne, wiele firm francuskich testuje charakter pisma swoich pracowników - pisze BBC. Jeszcze 1991 roku badania wykazały, że analizę pisma przeprowadzało blisko 91 proc. firm na rynku. Teraz korzysta z tego zaledwie 50 proc. firm.

    Pióro kontra klawiatura

    Niewiele z nich oficjalnie się do tego jednak przyznaje. Obecnie, gdy nawet telefon może reagować na ruch naszych oczu, odręczne notatki wydają się być przestarzałe. Grafologia nie cieszy się zbyt wielkim poważaniem - według niektórych jest nauką na takim samym poziomie, jak astrologia czy numerologia. Zbyt wiele w niej domysłów, możliwości interpretacji.

    Laurent Begue, profesor psychologii na Uniwerystecie w Grenoble, mówi wprost: - Dwudziestu studentów zinterpretuje ten sam rodzaj pisma na dwadzieścia różnych sposobów. Według niego, wnioski grafologów nie powinny być argumentem w procesie rekrutacji. Owszem, charakter pisma w pewien sposób świadczy o naszej schludności i osobowości, ale nie warunkuje tego, jakim będziemy pracownikiem.

    Zawijas przy literze prawdę powie

    Sprawdza się nie tylko to, czy odręczne notatki potencjalnego pracownika są do odcyfrowania, ale to, co jego pismo o nim mówi jako o człowieku.

    Pewne cechy charakteru, stan emocjonalny, nastrój charakteryzują pismo każdego człowieka. Regulują m.in. wielkość i pochylenie liter, ich grubość, tempo pisania i to, jak naciskamy na długopis.

    Grafolog zwraca także uwagę na wielkość odstępów między słowami i literami. Te wszystkie cechy tworzą nasz obraz psychologiczny, ktory odczytuje grafolog - a jego wnioski, przekazane do headhunterów mogą mieć wpływ na zatrudnienie w prawie równym stopniu, co wykształcenie lub doświadczenie zawodowe. Pojawiają się jednak dopiero pod koniec procesu rekrutacji - gdy headhunter ma już tzw. "top-list" potencjalnych pracowników. Zwykle stosuje się analizę przy wyborze kluczowego partnera biznesowego, lub osoby która miałaby objąć wysokie stanowisko w firmie.

  • Nie bazgrzę!
    Ooooo wypraszam sobie ja akurat piszę bardzo ładnie wręcz kaligraficznie. Śmiało mogłabym wypisywać recepty.
    ~takaja /2013-04-29 14:58

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na mapach pogody na razie nie widać mroźnej, zimowej aury. Do Polski właśnie nap...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Quentin przemieści się nad południową Finlandię....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jak wygląda obecnie pogoda na święta? Około 18 grudnia nad Atlantykiem uformować...