Informacje
  • Smok uziemiony. Historyczny moment dopiero w styczniu

    19-12-2014 07:50 SpaceX ma nadzieję, że rakiecie pierwszego stopnia uda się bezpiecznie wylądować na barce

    Dragon dokujący do ISS

    NASA

    SpaceX zamierza zapisać się na kartach historii. Prywatna, kosmiczna firma ma nadzieję, że rakieta wynosząca Dragona w przestrzeń, będzie mogła powrócić na Ziemię i bezpiecznie wylądować na barce, a nie jak było tej pory, wodować w Pacyfiku. Pierwsze podejście do lądowania odbędzie się podczas misji, której start przesunięto na 9 stycznia.

    Planowany na piątek start prywatnej rakiety z zaopatrującym Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) amerykańskim statkiem transportowym Dragon został odłożony o około trzy tygodnie - poinformowała w czwartek NASA.

    Powody zmian

    Z powodu nieprawidłowości silników rakiety na kosmodromie, niezbędnego przeglądu technicznego oraz zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, jak też zmian położenia ISS względem Słońca, start Dragona będzie możliwy nie wcześniej niż 9 stycznia. Jak zaznaczyła NASA, nie grozi to zakłóceniami w funkcjonowaniu stacji orbitalnej, której obecną załogę stanowi sześciu ludzi - trzech Rosjan, dwóch Amerykanów i Włoch.

    Nieprawidłowości zosały wykryte podczas próbnego włączenia silników rakiety na kosmodromie na przylądku Canaveral na Florydzie.

    Zaopatrzenie ISS

    Zarówno statki Dragon, jak i ich rakiety nośne Falcon 9 produkuje prywatna firma SpaceX, która na mocy kontraktu z NASA realizuje od 2012 roku loty zaopatrzeniowe na ISS.

    Użycie przez Amerykanów w tym celu statków bezzałogowych stało się konieczne po wycofaniu w 2011 roku ze służby wszystkich wahadłowców.

    Kontrakt na usługi transportowe NASA zawarła również z inną amerykańską prywatną firmą Orbital Sciences, której rakieta nośna ze statkiem Cygnus eksplodowała w październiku tuż po starcie.

    Historyczny przełom

    SpaceX ma nadzieję, rakieta nośna po odłączeniu się od Dragona, bezpiecznie powróc na Ziemię i wyląduje na barce, a nie jak było do tej pory będzie wodować na Pacyfiku. Ma to pozwolić na ponowne wykorzystanie rakiet i zmniejszyć koszty transportu na orbitę.

    Jeśli zadanie się powiedzie, będziemy świadkami historycznego przełomu, który zrewolucjonizuje loty kosmiczne. SpaceX wylicza, że ma 50 proc. szans w pierwszym podejściu.

    SpaceX podbija kosmos

    Dragon zrealizował już cztery misje zaopatrzeniowe na ISS, a do roku 2016 ma ją odwiedzić jeszcze osiem razy. Poza lotami związanymi z transportem na Międzynarodową Stację Kosmiczną, SpaceX zamierza wykorzystać kapsułę do lotów komercyjnych po orbicie.

    SpaceX pracuje również nad statkiem bezzałogowym, który miałby zostać wysłany jako lądownik na Marsa w 2018 roku.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż znad Austrii przemieści się nad Niemcy, a strefa opad...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...