Informacje
  • Rosetta przesłała szczegółowe fotografie komety 67P/Churyumov-Gerasimenko

    19-02-2015 15:12 "Bardzo się cieszymy, że możemy podzielić się z Wami tymi wspaniałymi zdjęciami"
    Rosetta przesłała szczegółowe fotografie komety 67P/Churyumov-Gerasimenko

    Zdjęcie komety 67P/Churyumov–Gerasimenko zrobione z odległości 8,9 km

    ESA

    14 lutego sonda Rosetta znajdowała się zaledwie 6 km od powierzchni komety 67P/Churyumov-Gerasimenko, na której 12 listopada 2014 roku wylądował lądownik Philae. Centrum lotów kosmicznych z ESA otrzymało bardzo szczegółowe zdjęcia powierzchni ciała niebieskiego.

    Od dłuższego czasu sonda Rosetta krąży wokół komety 67P/Churyumov-Gerasimenko i przesyła zdjęcia do centrum kontroli lotów w Europejskiej Agencji Kosmicznej.

    Największe zbliżenie

    14 lutego o godz. 12.41 czasu uniwersalnego miał miejsce kolejny etap misji. Sonda po raz pierwszy zbliżyła się na około 6 km do powierzchni komety. Zdjęcia jakie zaprezentowała ESA zostały wykonane kilka chwil przed i po największym zbliżeniu. Rosetta podczas maksymalnego zbliżenia znajdowała się zaledwie 6 km od powierzchni pędzącego przez Układ Słoneczny ciała niebieskiego.

    Sonda zbliżyła się do obszaru, który nosi nazwę Imhotep. Ta część komety wydaje się mieć gładką powierzchnię, która pokryta jest prawdopodobnie warstwą pyłu. Na tym obszarze można również zaobserwować głaz, który kształtem przypomina piramidę.

    Zdjęcia powierzchni komety

    Europejska Agencja Kosmiczna na swojej stronie opublikowała zdjęcia, które wykonała Rosetta.

    - Bardzo się cieszymy, że możemy podzielić się z Wami tymi wspaniałymi zdjęciami - napisano na stronie esa.int.

    Odległość od komety - 10,6 km

    Zdjęcie powyżej zostało wykonane przez Rosettę chwilę po największym zbliżeniu się sondy do powierzchni komety. Odległość jaka dzieliła wtedy obiekty wynosiła 8,9 km.

    Mozaika zdjęć poniżej została zrobiona z dystansu 10,6 km.

    Idealne warunki oświetleniowe

    - Rotacja komety oraz ruch sondy Rosetta spowodowała, że różnica pomiędzy pierwszym oraz ostatnim zdjęciem w mozaice jest dość duża - informują naukowcy z ESA. - Połączenie czterech zdjęć w jeden obraz sprawiło grafikom wiele trudności - dodają.

    Podczas bliskiego przelotu, słońce świeciło zza sondy kosmicznej co spowodowało, że powierzchnia komety była bardzo dobrze oświetlona.

    17 lutego odległość jaka dzieliła sondę z 67P/Churyumov-Gerasimenko wynosiła już 255 km.

    Lądownik Philae

    Jednym z głównych celów misji Rosetta było wysłanie na kometę lądownika Philae. Lądowanie nastąpiło w 10 lat i pięć miesięcy po starcie Rosetty z Ziemi i było związane z ryzykiem, gdyż konfiguracja powierzchni mającego rozmiary 3 na 5 kilometrów jądra komety nie była wcześniej znana. Kierownictwo lotu wykryło również, że silnik rakietowy lądownika, który miał mu pomóc przytwierdzić się do powierzchni, nie funkcjonował we właściwy sposób. Dlatego główna rola w zapobieżeniu odbiciu się lądownika przypadła jego harpunom.

    Obecnie maszyna znajduje się w cieniu skały w stanie uśpienia. Naukowcy nie wykluczają, że w momencie największego zbliżenia do słońca, lądownik znów przebudzi się do "życia"i podejmie kolejne badania. Mimo wszystko, lądownik po dotarciu na powierzchnię, pracował przez 2,5 dnia. Przez ten czas udało mu się zrobić wszystkie powierzone mu zadania. Przebudzenie się lądownika i poprowadzenie kolejnych badań, służyłoby rozwianiu wszelkich wątpliwości co do wcześniej pobranych prób.

    Umieszczenie maszyny na komecie było pierwszym tego typu wydarzeniem w historii. Philae wylądował na 67P/Czuriumow-Gierasimienko 12 listopada 2014 roku.

  • niezły plan ;-)
    trajektoria niczym z polowania Kojota na Strusia
    ~jimmy /2015-02-20 21:01

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...