Informacje
  • Wygłodniała mewa wpadła na obiad

    17-07-2015 10:45 "Z rybą poradziła sobie błyskawicznie"

    Mewa pochłaniała makrelę w szybkim tempie

    Kontakt 24

    Niemałą atrakcją stała się dla wczasowiczów, spędzających wolny czas w Kołobrzegu, pewna mewa. Ptak poważnie zainteresował się ich kolacją. Konkretnie resztkami z makreli, które pozostawili na balkonie. Na nagraniu, które dostaliśmy na Kontakt 24, widać, jak mewa bezproblemowo radzi sobie z pochłonięciem nawet największych kawałków pożywienia.

    Piękne miejsce na ucztę wybrała sobie bohaterka materiału, którego autorem jest Robert z Bogatyni. Balkon z widokiem na urokliwe kołobrzeskie wybrzeże, a na stole wielka, rybna uczta.

    Mewa na kolację postanowiła przylecieć we wtorek. - Chwilę wcześniej zjedliśmy na kolacje rybę. Resztki zostały na balkonie, a my przenieśliśmy się do środka. W pewnym momencie przyleciała do nas mewa, która wyraźnie zainteresowała się makrelą - relacjonuje Robert.

    "Byliśmy w szoku"

    Ptak musiał być bardzo głodny. Na nagraniu widać, że bez większych problemów dostaje się do pożywienia i z werwą pochłania coraz to większe części ryby.

    Problemu nie sprawił jej również kręgosłup, który równie łatwo trafił do brzucha.

    - Byliśmy w szoku widząc, jak dobrze sobie z tym radzi. Pochłonęła makrelę błyskawicznie i nic nie robiła sobie z naszej obecności - wspomina autor nagrania.

    Odleciała i nie wraca

    Po posiłku mewa postanowiła odlecieć. Nie było to jednak takie łatwe. Jednak po kilku nieudanych próbach udało jej się wznieść w powietrze i oddalić się. - Więcej nie wróciła. Chociaż sądząc po prędkości, z jaką zjadała rybę, na pewno jej smakowało - stwierdza Robert.

    Potrafią zaatakować

    Mimo niewątpliwego wdzięku, mewy potrafią być w pewnych momentach niebezpieczne. - Atakują jedynie w sytuacjach, kiedy uznają, że ich potomstwo jest w niebezpieczeństwie. Ich okres lęgowy przypada na wiosnę i wówczas, kiedy zbliżymy się do gniazd, możemy się spodziewać ataku - powiedział redakcji Kontaktu 24 Andrzej Kruszewicz z warszawskiego zoo.

    Zapewnił również, że sytuacja, jaka pokazana została w jednym z filmów Alfreda Hitchcocka, w rzeczywistości nam nie grozi.

    Faktem jest jednak, że regularne dokarmianie tych ptaków powoduje, że z czasem do tego się przyzwyczają i w przyszłości coraz intensywniej będą domagać się pożywienia od ludzi.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na mapach pogody na razie nie widać mroźnej, zimowej aury. Do Polski właśnie nap...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby nad zachodnie rejony Polski nasunie się zatoka niżowa z f...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

"Czy śnieg naprawdę jest taki ważny w czasie Świąt?" - skomentował ktoś prognozę...