Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 19°C 24°C 11°C Przeważnie słonecznie
zwiń
Informacje
  • W osiem godzin przepłynął wpław Zatokę Pucką

    28-07-2015 07:49 Zrobił to, aby uczcić pamieć ukochanego dziadka

    Adam Jerzykowski przepłynął Zatokę Pucką

    Swim for a dream

    W piątek, 24 lipca, Adam Jerzykowski przepłynął maraton morski. Wszystko dla swojego dziadka i aby pomóc trzem fundacjom. Do wydarzenia przygotowywał się przez dwa lata.

    W piątek 24 lipca po dwóch latach przygotowań łodzianin i doradca podatkowy Adam Jerzykowski przepłynął wpław maraton morski z Helu do Gdyni. Mężczyzna przy okazji tego wyczynu, zbiera pieniądze dla trzech fundacji: Fundacji Gajusz, Fundacji MG 13 i Caritas Archidiecezji Łódzkiej. Trwają licytacje na serwisie wspieram.to i na Allegro. Zakończą się w połowie sierpnia.

    W osiem godzin z Helu do Gdyni

    Jerzykowski wypłynął z plaży na Helu o godz. 11.03, a do Gdyni dopłynął po 8 godzinach i 13 minutach, dokładnie o godz. 19.17.

    - Pierwsze dziesięć kilometrów to była czysta zabawa, euforia, radość doprowadzenia projektu do tego etapu - mówił w rozmowie z tvnmeteoactive.pl Adam Jerzykowski. - Potem popsuła się pogoda, dodatkowo płynięcie utrudniały fale przybojowe, które wybijały mnie z rytmu i nie pozwalały płynąć - dodaje.

    W linii prostej dystans wynosi 18,5 km, ale według załogi asekurującej łódki odległość ta wynosiła około 24 km.

    - Targało mną, nadrabiałem drogi - mówi Jerzykowski.

    Przeszkoda na drodze

    Podczas przedsięwzięcia sternik poinformował Jerzykowskiego, że musi natychmiast podjąć decyzję - czy zwiększyć tempo, czy na chwilę się zatrzymać. Jego trasę za chwilę miał przeciąć ogromny kontenerowiec, wpływający do portu w Gdyni.

    - Spróbowałem sprintu. Zaczęło robić mi się zimno, wolałem więc przyśpieszyć. Z jednej strony podjąłem dobrą decyzję, bo zrobiło mi się cieplej. Ale też bardziej zmęczyłem się - mówi Jerzykowski.

    Adam Jerzykowski po pierwszych krokach na plaży od razu zatopił się w ramionach wzruszonej rodziny.

    - Było to fenomenalne doświadczenie, zmieniające całe życie - mówi. - Kosztowało mnie to dwa lata życia - dodaje.

    Wielka determinacja pływaka

    Piotr Kosielski, lekarz sportowy, który całą akcję nadzorował z łódki, był zdumiony.

    - Mówił, że widział wiele rzeczy w swoim życiu, ale takiej determinacji jeszcze nie spotkał - mówi Jerzykowski. - To są jego własne słowa - dodaje.

    Pływaka wszyscy ostrzegali, że po takim wysiłku organizm będzie dochodził do siebie przez nawet dwa tygodnie.

    - Miałem czuć się jak podczas grypy. Sam siebie zaskoczyłem. Na plaży byłem oszołomiony, niewiele do mnie dochodziło - mówi Jerzykowski. - Tego dnia poszedłem spać o godz. 3. Następnego ranka absolutnie nic mi nie było - dodaje.

    "Mam już plany"

    Jak ocenia Adam Jerzykowski, było to fenomenalne doświadczenie. Już planuje kolejne morskie wyprawy wpław.

    - Mam już plany, ale na razie nie chcę ich zdradzać - mówi Jerzykowski.

    Fanpage fundacji Adama Jerzykowskiego "Swim for a dream"

  • Zatoka Gdańska
    Jeśli trasę pływaka przecinał kontenerowiec, to pan Adam płynął z Helu do Gdyni przez Zatokę Gdańską. Kontenerowce raczej nie pływają na Zatoce Puckiej.
    ~tak /2015-07-30 14:44
  • naprawdę wspaniały
    naprawdę wspaniały wyczyn, ale wystarczy, nie przesadzajmy
    ~edek /2015-07-28 12:55
  • Gratulacje.
    Super wyczyn, gratulacje dla pana Adama !!!

    Uwaga do autora tekstu, to nie był wielki tankowiec, tylko inny rodzaj statku KONTENEROWIEC.
    ~Yo_ko /2015-07-28 08:52
  • Kontenerowiec jak widać .
    Tankowiec?
    To był kontenerowiec....
    Brawo dla Pana Adama!
    ~Tubylec /2015-07-28 08:43

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami jeszcze kilka dni chłodnego lata, a potem duże ocieplenie....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska pozostanie w zasięgu niżu Rico znad Rosji....