Informacje
  • Leśnicy zawiesili kłody bartnicze.
    Pomagają dzikim pszczołom

    11-01-2016 11:47 Wielki powrót do tradycji
    Leśnicy zawiesili kłody bartnicze. <br />Pomagają dzikim pszczołom

    Pszczoły w ulu

    Pixabay (CC-BY-SA) / seagul

    Kolejne sześć kłód bartnych, czyli nadrzewne ule zawiesili leśnicy w Puszczy Augustowskiej. Przeznaczone są dla dziko żyjących w lesie pszczół. Działania związane są z realizacją projektu przywracania tradycyjnego bartnictwa.

    Projekt "Tradycyjne bartnictwo ratunkiem dzikich pszczół w lasach", to wspólne działania nadleśnictw: Augustów (Puszcza Augustowska), Browsk (Puszcza Białowieska), Maskulińskie (Puszcza Piska) i Supraśl (Puszcza Knyszyńska), we współpracy ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i Uniwersytetem w Białymstoku.

    Budowa barci i kłód bartniczych

    Rozpoczął się w 2014 roku i właśnie się kończy. Obejmował przede wszystkim budowę barci i kłód bartnych, szkolenia potencjalnych bartników, tworzenie ścieżek edukacyjnych, badania naukowe (dotyczące m.in. genetyki pszczół leśnych) i analizy prawne. Wartość projektu, to blisko 1,3 mln zł brutto, z czego 1,1 mln zł to pieniądze z tzw. funduszy norweskich.

    W odtwarzaniu tradycji bartnictwa polskim leśnikom pomagają bartnicy z parku narodowego Szulgan-Tasz w Baszkirii na Uralu w Rosji. To oni uczyli ich budowy pierwszych kłód bartnych czy barci i pokazywali, jak należy opiekować się leśnymi pszczołami.

    Co to są barcie i kłody bartne?

    Barcie wydrążane są w żywym drzewie. Kłody bartne (nadrzewne ule), to wydrążone kawałki drewna, przeważnie o długości 1,5-2 m, przygotowywane specjalnie dla dzikich pszczół.

    Jak powiedział zastępca nadleśniczego nadleśnictwa Augustów Adam Sieńko, choć projekt zakładał, iż na terenie każdego z uczestniczących w nim nadleśnictw powstaną po dwie barcie i trzy kłody bartne, w sumie jest ich 35. Najwięcej właśnie na terenie nadleśnictwa Augustów: cztery barcie i szesnaście kłód bartnych, z czego jedenaście stanowisk jest już zasiedlonych przez pszczoły.

    - Zrobiliśmy malutki kroczek do tego, żeby przywrócić bartnictwo. Żeby ludzie przypomnieli sobie, że coś takiego w ogóle było w lasach i że jest to działanie pozytywne, niebudzące kontrowersji i niewzbudzające konfliktów - powiedział Sieńko, jeden z pomysłodawców projektu. - Udało się odwrócić relacje. Bo jak się mówiło o pszczole, to wszyscy mówili - miód. A my staraliśmy się pokazać znaczenie pszczoły w środowisku. A miód, to był gdzieś tam na końcu. A w przypadku naszego bartnictwa, to w ogóle o miodzie trudno mówić. Cieszymy się, że pszczoły mają co jeść zimą - dodał.

    Pomoc w czasie zimy

    Leśnicy przypominają, że w okresie zimowym pszczoły w barciach lub kłodach bartnych ani nie hibernują, ani nie zapadają w sen zimowy a tworzą wewnątrz tzw. kłąb, aby utrzymać właściwą temperaturę. Późną jesienią i zimą wynosi ona ok. 18–20 stopni Celsjusza, a na wiosnę przekracza nawet 30 stopni.

    - O tym, czy pszczoły żyją i wytrzymują niskie temperatury, świadczy charakterystyczne oszronienie wylotków (otworów przez które pszczoły wylatują w okresie aktywności) wynikające z zamarzania wody znajdującej się w powietrzu wydobywającym się z barci - wyjaśnił Sieńko.

    Pytany o kontynuację projektu dodał, że leśnicy widzą taką potrzebę, a do tego zgłaszają się chętni, w tym pszczelarze zainteresowani rozszerzeniem swojej działalności.

    - Zauważyli, że taki produkt, dosyć egzotyczny, może być doskonałą promocją ich pasieki - dodał.

    Tradycja

    Tradycje bartne związane z dzikimi pszczołami zaniknęły w Polsce w XVIII wieku i na początku XIX wieku nie tylko z powodu rozwoju rolnictwa, przemysłu oraz bardziej efektywnych metod hodowli pszczół, ale również przez zakazy administracyjne. Dzikie pszczoły ginęły też na skutek warrozy - pasożytniczej choroby, która panowała wśród tych owadów w Europie.

    Tradycje bartne przetrwały natomiast do dziś na południowym Uralu, w Republice Baszkortostan w Rosji. Miód produkowany przez dzikie pszczoły jest tam towarem poszukiwanym i osiąga wysokie ceny.

    Jak ważne są pszczoły w naszym społeczeństwie? W Przyczynie Dolnej w województwie lubuskim w ciągu jednej nocy padły wszystkie pszczoły. Na terenie wsi znajdują się cztery pasieki - jedna profesjonalna i trzy amatorskie. Specjalna komisja oszacowała, że w nocy z 4 na 5 października "w agonii" padło około pięć milionów tych owadów.


  • Pszczoła
    O Pszczoły trzeba dbać bo ich produkty to skarbnica zdrowia!!! "Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy" (Syr 11,3)
    ~Pszczelarz /2016-01-12 11:34

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wiosenna pogoda będzie trwać prawie przez cały tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby front atmosferyczny przesunie się nad południowe i połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pogoda w Polsce jest przedwiosenna. Ptaki śpiewają jak w marcu, a nad rzeką Rawk...