Pogoda

Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: -1°C 1°C 0°C Zachmurzenie duże z przelotnymi opadami śniegu
zwiń

Informacje

  • Czy można było przewidzieć nieszczęście w Suszku? Klimatolog odpowiada na pytanie

    13-08-2017 17:08

    Formowały się trąby powietrzne

    Zniszczenia po przejściu nawałnicy w okolicy Suszka są ogromne

    Foto: Dominik Kulaszewicz/PAP; Film: TVN24

    Klimatolog opowiedział o sytuacji pogodowej, która miała miejsce w Suszku w piątek wieczorem. Czy można było przewidzieć to, że zjawiska będą tak potężne?

    Według profesora Bogdana Chojnickiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w okolicy Suszka uformowały się trąby powietrzne. Od kilku dni nad Polską znajdowało się gorące i wilgotne powietrze znad Afryki, które jest pełne energii i wody. Nad Polskę dotarło później chłodniejsze powietrze z północy, spychając to gorące.

    - To zepchnięcie, ten gwałtowny proces, on potrafił uwolnić olbrzymie ilości energii ze środowiska - tłumaczył klimatolog. - Byliśmy tego świadkami w nocy - dodał ekspert.

    Profesor nie spodziewał się jednak tak dużej skali zjawiska. Według klimatologa, większość meteorologów w Polsce nie przewidywała takich zdarzeń.

    Takie nawałnice są groźne szczególnie latem, ponieważ wiele osób znajduje się na świeżym powietrzu.

    Wszystkie ofiary nawałnicy znajdowały się na zewnątrz.

    Ciemna, groźna chmura

    Zdaniem specjalisty, oprócz oglądania prognoz, ważne jest także obserwowanie nieba.

    - Jeśli formuje się ciemna, bardzo pionowa chmura, która najczęściej u góry ma taki śnieżny pióropusz, to nazywamy ją Cumulonimbusem. Kiedy się pojawia, to w zasadzie żarty się kończą - tłumaczył profesor.

    Pojawiają się głosy, między innymi rodziców, że gdyby powiadomiono obozowiczów wcześniej o tym zagrożeniu, to można byłoby ewakuować uczestników nawet o 1,5 godziny wcześniej.

    Jak powiedział ekspert, trudniej jest jednak ocenić skalę takiego zjawiska oraz przewidzieć je z wyprzedzeniem.

    - Ja powiem szczerze, nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak służby potrafią działać. Natomiast jeśli chodzi o to, żebyśmy w każdym miejscu w Polsce moglibyśmy na półtorej godziny do przodu powiedzieć, że zdarzy się tam nieszczęście, to mam wrażenie, że na pewno w tej dekadzie nie jesteśmy w stanie tego zrobić - powiedział klimatolog.

    Zdaniem klimatologa polska meteorologia potrzebuje doinwestowania, by zbudować system ochrony w całym kraju.

    Zobacz całą rozmowę z klimatologiem tutaj:

  • Jak to nie można było przewidzieć ???!!!
    Już 30 lat temu rejony Borów Tucholskich słynęły z gwałtownych nawałnic! 30 lat temu ostrzeżeni w porę ewakuowaliśmy sie z obozu harcerskiego nad jeziorem Charzykowy do jakiejś świetlicy. Po powrocie namioty na drzewach wisiały, albo pod drzewami spłaszczone. Żadna burza w lesie to nie zabawa. Czy tu nikt nie pomyślał, po co dzieciom takie koszmarne przeżycia? A w lipcu 2012 to co? Już nikt nie pamięta? hektary drzew pokotem leżały widoczne z głównej drogi w okolicy Bytowa bodajże ... Dziś byle amator czy nastolatek wchodząc na burze dziś albo blitz ewentualnie instytutmeteo jest w stanie ogarnąć, z jak wielkim zjawiskiem mamy do czynienia i jak szybko się ono przemieszcza. Jeśli idzie wielka ściana burz, z dużą ilością wyładowań i posuwa się szybko, to co za idiota zostawia dzieci w lesie???? Takie polskie "ło tam panie, jo tom się burzy nie boja", a inny dureń pyta, czy wszystkie obozy ewakuować? Tak, wszystkie, na te parę godzin, jeśli to miałoby ocalić choć jedno życie, idioto!
    ~noszkurna /2017-08-14 23:50
  • Sąsiedni...
    ...obóz ewakuował się, kadra nie bała się podjąć decyzji.
    fonderal /2017-08-14 15:21
  • Do nicka
    Hej "nick"! Ty pewnie byś te dzieci pędził w nocy nie wiadomo dokąd bo nadchodzi burza. Ofiar było by znacznie wiecej. Zobacz jak wyglądał las po przejściu trąby. W tym lesie znajdowałyby się dzieci. Na Florydzie wiele osób ginie pod gruzami budynków gdy przechodzi tornado.
    Opiekunowie zrobili tyle ile mogli i po zarządzeniu alarmu wyprowadzili dzieci na brzeg jeziora gdzie nie było drzew. Z pewnością to ograniczyło liczbę ofiar.
    ~paragraf22 /2017-08-14 13:52
  • trudne do przewidzenia
    Byliśmy wtedy z mężem pod namiotem w miejscowości Swornegacie: "głosy" burzy zaczęło słychać ok. 19, wtedy też sprawdzaliśmy pogodę na różnych portalach (polskich i zagranicznych) - nic i nigdzie nie było żadnych informacji, że to będzie aż tak potężna wichura, jedynie proste komunikaty: "opady i możliwość wystąpienia burz." Całość rozpętało się ok. 22, a tuż przed sprawdziliśmy zakres tej burzy na stronach Blids i dopiero wtedy okazało się, że jesteśmy w centrum tego huraganu. Zatem - czy można było to przewidzieć? Czy organizatorzy mogli uchronić jakoś te dzieci? - wątpię.
    ~drum /2017-08-14 13:20
  • na pomoc
    Skoro od strony lasu nie można było dotrzeć do harcerzy to czy służby ratownicze nie mogły skorzystać od strony jeziora?
    ~janka /2017-08-14 12:54

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Po kapryśnym lecie i mokrej jesieni czeka nas zmienna i śnieżna zima. Brytyjczyc...

Tomasz Wasilewski

alt

Na kilka dni przed świętami czeka nas ochłodzenie i lekki mróz nie tylko w nocy....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie pod wpływem wyżu z centrum nad Mazowszem....