Informacje

  • "Urosłem aż 9 centymetrów".
    Astronauta przeprasza za fake newsa

    11-01-2018 11:31

    Jak zmienia się ciało w kosmosie?

    Polska z pokładu ISS  

    Japoński astronauta wzbudził ogromne zainteresowanie mediów po tym, jak poinformował, że przebywając przez trzy tygodnie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej urósł aż dziewięć centymetrów.

    "Zmierzyliśmy się i uwaga, uwaga, okazało się, że urosłem aż 9 centymetrów. To coś, czego nie doświadczyłem od czasów szkoły średniej. Martwię się, czy zmieszczę się w siedzeniu Sojuza" - napisał Nirishige Kanai na jednym ze swoich profili. Sojuz to kapsuła, którą astronauta ma wrócić z powrotem na Ziemię.

    Informacja wzbudziła ogromne zainteresowanie, ale również zmartwienie. Jeżeli Kanai rzeczywiście urósłby tak dużo, mogłoby to stanowić poważne zagrożenie dla jego zdrowia. Co więcej do tej pory naukowcy z NASA byli pewni, że maksymalnie urosnąć można do pięciu centymetrów.

    Zarządzono kolejne mierzenie. Okazało się, że Japończyk "trochę" przekłamał rzeczywistość. Musiał przeprosić i przyznać się do oszustwa - w rzeczywistości urósł o zaledwie dwa centymetry.

    "Bardzo przepraszam za tweetowanie takich fałszywych wiadomości" - napisał po ujawnieniu prawdy.



    O ile można naprawdę urosnąć?

    O wspomniane wcześniej pięć centymetrów stał się wyższy inny astronauta - Scott Kelly. Na ISS mieszkał przez rok. Właśnie na jego przykładzie naukowcy z NASA sprawdzali, jak zmienia się ludzkie ciało podczas przebywania w przestrzeni kosmicznej, czyli pod wpływem mikrograwitacji. Kelly ma bliźniaka, dzięki czemu można było porównać ze sobą dwie osoby o podobnych cechach biologicznych.

    Należy zaznaczyć, że po powrocie z ISS sytuacja wróciła do normy - Kelly mierzył tyle, co przed lotem w kosmos.

    Naukowcy chcieli sprawdzić między innymi jak maksymalnie może rozciągnąć się ludzki kręgosłup i kiedy nie jest to ryzykowne dla zdrowia i życia, jak może wyglądać ubytek tkanki mięśniowej i kostnej, a także wpływ mikrograwitacji na wzrok i układ krążenia.

    Pomimo, że astronauci na pokładzie ISS mają do dyspozycji bieżnie i inne sprzęty sportowe, długie przebywanie w kosmosie jest obciążające dla organizmu. Przebywanie w warunkach mikrograwitacji jest zupełne inne dla układu kostnego. W sytuacji braku przyciągania ziemskiego krew pompowana do nóg

    ma dużo trudniej.

    Uszkodzenia mózgów u myszy

    Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeprowadzili również badania na myszach. W laboratorium NASA poddano gryzonie działaniu w pełni zjonizowanego tlenu oraz tytanu, które często można spotkać w promieniowaniu kosmicznym.

    Po sześciu tygodniach wśród zwierząt zaszły wyraźne zmiany - w mózgach powstał stan zapalny zakłócający komunikację między neuronami. Cząstki promieniowania niszczyły struktury neuronowe. Takie uszkodzenia często wiąże się z zaburzeniami funkcji poznawczych czy chorobą Alzheimera. Zwierzęta wykazywały również zmniejszoną ciekawość i dezorientację.

    Naukowcy z NASA kontynuują badania nad tym zagadnieniem. Mają one pomóc przy planowaniu przyszłych rejsów na Marsa.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Nietypowo wysoka jak na luty temperatura utrzyma się jeszcze przez kilka dni, a ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Dorit znad Bałkanów...