Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 6°C 5°C -4°C Zachmurzenie duże z przelotnymi opadami śniegu
zwiń
Informacje
  • "Topi się łoś, proszę o pomoc!" Heroiczna walka o życie Brygi

    16-02-2018 19:06 Akcja ratownicza trwała pięć godzin
    Relacja z ratowania łosicy Brygi Echa Leśne TV, Nadleśnictwo Knyszyn, Lasy Państwowe

    Leśnicy z Nadleśnictwa Knyszyn w województwie podlaskim ruszyli na ratunek topiącej się samicy łosia. Pomimo bardzo trudnych warunków, akcja zakończyła się szczęśliwie.

    We wtorek z samego rana w Nadleśnictwie Knyszyn odebrano "pilny, dramatyczny" telefon - relacjonował jeden z leśników.  Usłyszano komunikat: "topi się łoś, proszę o pomoc!".

    Zwierzę wpadło do zbiornika wodnego, który powstał po wydobyciu torfu, czyli do tak zwanej torfianki.

    Zanurzona w błocie do połowy

    Po otrzymaniu zgłoszenia pracownicy nadleśnictwa ruszyli na ratunek. Szybko ustalili dokładne miejsce zdarzenia. Był to prywatny las w leśnictwie Goniądz.

    Jak się okazało, w potrzasku znalazła się samica łosia, czyli klępa lub łosza.

    - Po przyjeździe na miejsce zastaliśmy łoszę w dole po wydobyciu torfu - opowiadał o akcji ratowniczej Maciej Dawidziuk, zastępca leśniczego z Nadleśnictwa Knyszyn. - Klępa była zatopiona w błocie praktycznie do połowy, wystawał jej tylko grzbiet i głowa - dodał.

    Uwolnić Brygi

    Akcja ratunkowa trwała pięć godzin i przebiegała w bardzo trudnych warunkach. Było zimno i grząsko. Wyciągnięcie zwierzęcia wymagało ogromnego nakładu siły i pracy, ponieważ samica łosia może ważyć nawet 360 kg. W heroicznej walce o jej życie wzięło udział sześciu "okazałych, tęgich leśników" - jak opisał ratowników jeden z leśniczych.

    - Na początku postanowiliśmy żeby nie stresować zwierzęcia. Podjęliśmy próbę rozkopania brzegów dołu, mając nadzieję, że łoś wyjdzie o własnych siłach - informował Dawidziuk. Niestety okazało się to nieskuteczne. Grunt w torfiance był zbyt grząski.

    - Zwierzę z każdą chwilą coraz bardziej się zapadało. Po jakimś czasie musieliśmy przystąpić do wydobycia zwierzęcia za pomocą lin - dodał zastępca leśniczego. Tym razem się powiodło, wyciągnięto przemoczoną łoszę. Ratownicy nadali jej imię Brygi.

    - Po kilku sekundach klępa wstała i o własnych siłach poszła do lasu - relacjonował Dawidziuk. Wspomniał, że zwierzę na odchodnym obrzuciło wybawicieli spojrzeniem, choć nie chciał przesądzać, czy miało ono wyrażać wdzięczność, czy zwyczajnie stres. - Miejmy nadzieję, ze więcej do takiego dołu nie wpadnie - zakończył leśnik.

  • łoś
    serdeczne gratulacje za wspaniałą heroiczną walkę o życie dla leśników.dziękuję
    ~georg /2018-02-16 21:28
  • Super
    :-)
    ~abc /2018-02-16 21:10
  • dziękujemy!!!! BRAWO!!!
    Super!
    ~sonnette /2018-02-16 20:01
  • dzięki
    Super :), dziękuję!!!!!
    ~joan07 /2018-02-16 19:59
  • łoś
    Wspaniała akcja. Dobrze, że mamy jeszcze tak empatycznych ludzi. Brawo Panowie:)
    ~Kasia /2018-02-16 19:53

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Mroźne powietrze, które napłynęło ze wschodu zacznie ustępować dopiero za kilka ...

Wojciech Raczyński

alt

Pogoda niekorzystnie wpłynie na nasze samopoczucie....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...