Informacje
  • "Klapanie, trelowanie, korkowanie i szlifowanie". Głuszce tokują mimo nawrotu zimy

    19-03-2018 16:28 Jedno z najciekawszych zjawisk w naszej przyrodzie

    Toki głuszców trwają od marca do maja (nagranie z 2017 roku)

    Arturo de Frias Marques/Wikipedia (CC BY-SA 3.0)

    W ośrodku hodowlanym przy Nadleśnictwie Leżajsk na Podkarpaciu, mimo nawrotu zimowej pogody, trwają toki głuszców. Mianem tym określa się ich charakterystyczne śpiewy i zachowania w porze godowej. Toki tych ptaków trwają od marca do maja.

    Jak ocenia rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek, toki głuszców to "jedno z najciekawszych zjawisk w naszej przyrodzie".

    Rozkłada ogon, stroszy skrzydła

    - W tym okresie samiec rozkłada wachlarzowato ogon, wyciąga głowę oraz stroszy skrzydła. Wydaje odgłos składający się z czterech części: klapania, trelowania, korkowania i szlifowania. Podczas ostatniej fazy głuchnie, od czego właśnie pochodzi nazwa gatunkowa ptaka – tłumaczył rzecznik.

    - W hodowli dobór samca przez kury jest kontrolowany, aby utrzymać między innymi zmienność genetyczną – wyjaśnił. Kury wybierają najpiękniejszego koguta, a potem wchodzą do jego woliery przez małe przejścia między boksami. Samce są izolowane od siebie, żeby nie dochodziło do walk.

    Odzyskują wolność

    W ośrodku hodowlanym leżajskiego nadleśnictwa stado podstawowe - obecnie 19 kur i 11 kogutów - składa się z głuszców z Puszczy Solskiej i Lasów Janowskich. Hodowla prowadzona jest od 1994 roku.

    - W ubiegłym roku odchowano 65 młodych, z czego 47 trafiło do wsiedleń na terenie nadleśnictw Ruszów (województwo dolnośląskie - red.) i Głęboki Bród (województwo podlaskie - red.). Łącznie dziką populację zasiliło już 125 ptaków z leżajskiej hodowli – poinformował rzecznik.

    Leśnicy spodziewają się, że w tym roku w ośrodku uda się odchować około 60 ptaków. 50 z nich ma zostać wypuszczonych, by żyć dalej w środowisku naturalnym. Pozostałe wejdą w skład stad hodowlanych.

    Pod ścisłą ochroną

    Edward Marszałek przypomniał, że w stanie wolnym głuszce są gatunkiem zanikającym na Podkarpaciu. Zazwyczaj padają ofiarą małych drapieżników, między innymi jenotów, kun, czy lisów.

    Od 1995 roku głuszec podlega ochronie ścisłej.

     




Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju wyżu Quincy znad Rosji....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...