Informacje
  • Sprzątają "szlak papieru toaletowego". Pod Everestem w jeden dzień zebrali tonę śmieci

    19-03-2018 10:38 Misja: recykling
    Piotr Cieszewski o kolejkach na Mount Everest TVN24

    Aby ujrzeć dach świata turyści górscy i himalaiści jeszcze niedawno musieli przedzierać się przez sterty śmieci, pozostawione na trasie przez swoich poprzedników. Zanieczyszczenia stały się wręcz niebezpieczne dla zdrowia. Jednak akcje oczyszczania tego regionu przynoszą efekty.

    Osoby, które pragną udać się na trekking pod najwyższą górę świata bądź wejść na sam jej szczyt, swoją przygodę rozpoczynają w miejscowości Lukla, gdzie na małym niebezpiecznym lotnisku ląduje samolot z Katmandu.

    Wraz z rosnącą popularnością szlaku prowadzącego do bazy pod Mount Everestem, problem pozostawionych odpadów staje się coraz poważniejszy. Trasa została nazwana nawet "szlakiem papieru toaletowego".

    Jednak obecnie jest ona w dużym stopniu uprzątnięta ze śmieci dzięki współpracy Komitetu Kontroli Zanieczyszczeń Sagarmatha (SPCC) z lokalnymi przewodnikami oraz przewoźnikami lotniczymi.

    Misja: recykling

    W sobotę rozpoczęła się tegoroczna akcja sprzątania szlaku, prowadzącego do bazy pod Everestem. Jej celem jest zebranie i transport do Katmandu stu ton śmieci pozostawionych przez turystów i wspinaczy z całego świata. Tylko pierwszego dnia odpady o masie 1200 kilogramów zostały przewiezione do stolicy Nepalu, gdzie mają zostać poddane recyklingowi.

    To właśnie na przedmiotach, które można wykorzystać ponownie, skupia się tegoroczna kampania. Są to między innymi puste butelki i puszki oraz porzucony sprzęt do wspinaczki i trekkingu, w tym butle z tlenem. W transporcie odpadów do Katmandu pomagają prywatne linie lotnicze Yeti.

    Odchody zagrożeniem dla zdrowia

    Choć górscy turyści są zobowiązani do sprzątnięcia wszystkich generowanych przez siebie odpadów, to co roku lokalni przewodnicy gromadzą setki kilogramów śmieci. Według SPCC region, którego dotyczy akcja sprzątania, w zeszłym roku odwiedziło ponad 100 tysięcy osób. Około 40 procent z nich stanowili himalaiści i górscy turyści.

    Oprócz odpadów przemysłowych pozostawionych przez odwiedzających, problem są także odpady biologiczne. W 2015 roku państwowe stowarzyszenie górskie ostrzegało, że ludzkie odchody stają się zagrożeniem dla zdrowia. Od tego czasu SPCC zbudowało przenośne toalety przy głównych obozach górskich.




Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Mroźne powietrze, które napłynęło ze wschodu zacznie ustępować dopiero za kilka ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest w zasięgu niżu Pauline znad Finlandii i związanego z nim frontu atmo...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...