Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: 2°C 8°C 0°C Zachmurzenie duże
zwiń
Informacje
  • Czołgali się w kanałach, wchodzili
    do studni. Tak liczyli nocki i mopki

    29-03-2018 20:16 Zimowa inwentaryzacja nietoperzy
    Australijskie miasto ma problem z nadmiarem nietoperzy Reuters

    Monitoring nietoperzy w województwie wielkopolskim przyniósł stosunkowo dobre wieści - naliczono ich rekordową liczbę. Nie dotyczy to, niestety, wszystkich gatunków. W przypadku niektórych "czas włączyć alarm ostrzegawczy" - ostrzegają przyrodnicy.

    Nietoperze w Polsce wpadają w hibernację z nadejściem pierwszych mrozów, kiedy zaczyna im brakować pokarmu, zwłaszcza latających nocą owadów.

    W dużych skupiskach tych ssaków w trakcie ich letargu przeprowadza się inwentaryzację. Zimowe liczenie nietoperzy uznaje się za najlepszą metodę monitorowania ich populacji w strefie klimatu umiarkowanego.

    Rekord w Wielkopolsce

    W tym roku Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra", przy wsparciu licznych naukowców i ochotników, policzyło nietoperze w sześciu województwach. Najciekawsze wyniki otrzymano w Wielkopolsce.

    - Współpracujący z nami przyrodnicy sprawdzili ponad 200 różnego rodzaju "dziur w ziemi" w tym regionie i zinwentaryzowali w nich prawie 12250 nietoperzy - powiedział dr Andrzej Kepel, prezes Towarzystwa i koordynator akcji.

    Na terenie Wielkopolski, po raz pierwszy od czasu prowadzenia monitoringu, liczba policzonych nietoperzy przekroczyła 10 tysięcy. - Wygląda na to, że niektóre gatunki, na przykład nocki Natterera, mają się w naszym regionie całkiem dobrze i ich liczebność regularnie rośnie. Niestety, w przypadku innych, na przykład mopków, z roku na rok wyniki inwentaryzacji są coraz gorsze - przyznał dr Kepel.

    Zaznaczył, że poznanie przyczyny tego spadku wymaga dokładniejszych analiz. - Ale można uznać, że już czas włączyć alarm ostrzegawczy w odniesieniu do tego i paru innych gatunków - podkreślił.

    "Łatwo" policzyć? Akurat!

    Na czas zimowego letargu nietoperze chowają się w ciemnych, chłodnych i cichych miejscach, na przykład na sklepieniach jaskiń, strychach, w piwnicach, studniach czy grobowcach. Dzięki temu, że gromadzą się w znanych lokalizacjach, można je policzyć dość łatwo.

    Przyrodnicy podkreślają, że określenie "łatwo" jest oczywiście względne. "Aby znaleźć i policzyć nietoperze, badacze muszą wchodzić do studni, czasem pływać w zalanych fortyfikacjach, czołgać się w różnego rodzaju kanałach..." - tak opisują trudy prowadzenia monitoringu.

    Naukowcy i ochotnicy

    Do akcji włączyli się nie tylko przyrodnicy z "Salamandry", ale również badacze z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza, członkowie Klubu Przyrodników, naukowcy niezależni i liczni wolontariusze. Wsparcia udzieliły między innymi: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Poznaniu i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski z dużą prędkością wtargnie atlantyckie powietrze. Po kilku słonecznych...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska pozostanie pod wpływem niżu Victoria z rejonu Morz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...