Pogoda
Dodaj lokalizację
Aktualna temp.: -4°C 4°C -2°C Zachmurzenie umiarkowane
zwiń
Informacje
  • Eksplozja ciepła w weekend. Bezchmurne niebo i nawet 22 stopnie

    03-04-2018 11:02 Synoptyk o pogodzie w najbliższych dniach

    W niedzielę temperatura przekroczy 20 stopni

    Shutterstock, TVN Meteo

    W najbliższych dniach będziemy mogli wreszcie odczuć, że nastała wiosna. Już w środę temperatura dojdzie miejscami do 20 stopni Celsjusza, a w niedzielę będzie jeszcze cieplej. O optymistycznych prognozach opowiadał we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 synoptyk TVN Meteo Wojciech Raczyński.

    Astronomiczna wiosna nadeszła dwa tygodnie temu, dzień później zaczęła się kalendarzowa, ale w temperaturze trudno było dostrzec jej oznaki. W najbliższych dniach sytuacja ma się zmienić, a wskazania termometrów poszybują mocno w górę. O sytuacji pogodowej we "Wstajesz i wiesz" opowiadał we wtorek synoptyk TVN Meteo Wojciech Raczyński.

    Nadciąga prawdziwie wiosenna temperatura

    - Już dziś temperatura wzrośnie, i to znacznie, bo będzie od 8 stopni (Celsjusza) na Suwalszczyźnie, do 14-15 w centrum i 18 na Dolnym Śląsku - prognozował Raczyński. W środę ma być jeszcze cieplej. Synoptyk przewiduje, że na południu Polski odnotujemy 20 stopni, a na Pogórzu temperatura może być wyższa. Najchłodniejszym regionem okaże się Wybrzeże, jednak nawet tutaj można się spodziewać 15 stopni C.

    - Jutro napłynie powietrze z południa, znad Morza Śródziemnego. To będzie powietrze suche, wysuszy się na górach - tłumaczył synoptyk. W kolejnych dniach mogą jeszcze występować przymrozki. - Będą oczywiście wahnięcia temperatury. Na przykład w piątek trochę spadnie, do 11-15 stopni - zapowiadał. Także w nocy z piątku na sobotę, gdy niebo będzie bezchmurne, temperatura na wschodzie kraju może się obniżyć do -4 stopni Celsjusza.

    Ciepły, słoneczny weekend

    Jednak w następnych dniach znowu się rozgrzejemy w promieniach słonecznych. W ciągu dnia w sobotę otrzymamy solidny zastrzyk ciepła. Niebo nad prawie całym krajem będzie bezchmurne. Temperatura maksymalna wyniesie od 12 st. C na północnym wschodzie do 18 st. C na Dolnym Śląsku. Powieje umiarkowany wiatr z południowego wschodu.

    Według obecnych prognoz, jeszcze piękniejsza ma być niedziela. Wtedy to na znacznym obszarze Polski temperatura dojdzie do 20 stopni Celsjusza, a nawet przekroczy ten poziom: na Dolnym Śląsku można się spodziewać 22 st. C. Jedynie na północnym wschodzie wskazania termometrów nie przekroczą 20 stopni - tam odnotujemy około 17 st. C.

    Co więcej, niebo nad całym krajem ma być bezchmurne. Odczuwalna temperatura "na słońcu" będzie więc sporo wyższa.

    "Polarne" nie znaczy "zimne"

    We wtorek rano termometry wskazywały w Polsce dość zróżnicowaną temperaturę. Na przykład w Białymstoku było -4 st. C, a w Zgorzelcu 9 stopni. Te wyższe temperatury zawdzięczamy temu, że z południowego zachodu napływa do Polski ciepłe powietrze polarno-morskie.

    Słowo "polarne" kojarzy się raczej z zimnem, rejonami położonymi w chłodnych strefach klimatycznych niż z ciepłym powietrzem. Tymczasem masy powietrza polarno-morskiego pochodzą ze strefy klimatu umiarkowanego - zarówno chłodnego, jak i ciepłego.

    Powietrze polarno-morskie może być więc suche lub wilgotne, ciepłe lub chłodne. - To zależy, z jakiego rejonu napłynie, jakich nabierze właściwości - tłumaczył synoptyk.

    Góry w zimowej szacie

    Zima jednak nie opuści całej Polski, pozostanie w górach. W poniedziałek o godzinie 6 rano na Kasprowym Wierchu grubość pokrywy śnieżnej wynosiła 240 centymetrów, a na Śnieżce 106 cm. We wtorek w Tatrach obowiązywał drugi stopień zagrożenia lawinowego.

    Temperatura w Tatrach również wzrośnie, jednak biel nie zniknie szybko. - Śnieg będzie się oczywiście topił. On nie tylko się topi, ale jeszcze paruje. Zmniejsza się jego pokrywa na skutek parowania i sublimacji - mówił Raczyński. Sublimacja jest to zjawisko przejścia substancji ze stanu skupienia stałego w gazowy, z pominięciem stanu ciekłego.

    Synoptyk dodał, że śnieg w Tatrach poleży jeszcze miesiąc lub nawet dwa. - Spokojnie jeszcze w maju będziemy mieli pokrywę śnieżną - zaznaczył.

    Taka sytuacja nie jest jednak niczym nienormalnym. - Zdarza się, że nawet w lecie, w lipcu czy sierpniu, może padać śnieg na Kasprowym Wierchu. Przeciętnie taka sytuacja zdarza się raz na dwa lata - podkreślił synoptyk.

    Zobacz całą rozmowę z Wojciechem Raczyńskim

  • ''Maj'' w kwietniu
    W najbliższy weekend nie siedzmy w domu. Ruszajmy na działki, rozpalmy pierwszego grilla. Moim zdaniem pogoda będzie przypominała maj, niż początek kwietnia.Jeżeli już dzisiaj błyskawicznie temperatura poszybowała do 20 st.C.,to w weekend,lub dzień po, przy sprzyjających warunkach lokalnie może być nawet 25 st.C.
    ~Lech /2018-04-03 19:55

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Chłodny początek grudnia to jeszcze nie zima, ale na więcej niż kilka stopni pow...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby wyż Sarena przemieści się nad Rumunię. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jak wygląda obecnie pogoda na święta? Około 18 grudnia nad Atlantykiem uformować...