Informacje
  • Pies na mokrym dachu.
    Niecodzienna akcja strażaków

    31-05-2018 18:55 Nie wiadomo, jak się tam dostał
    Psy rozumieją ludzką mowę Attila Andics, Anna Gabor

    Mokry pies na mokrym dachu czteropiętrowego budynku w centrum Florencji. Przed takim wyzwaniem stanęli włoscy strażacy. I choć zwierzak nie współpracował, dali radę.

    W środę wczesnym popołudniem florencka straż pożarna ruszyła na nietypową misję ratunkową. Ściąganie kotków z drzew - owszem, to mieści się w standardowych zadaniach strażaków. Ale zdejmowanie psa z dachu - już niekoniecznie.

    Wszystkie siły i środki

    Na dość stromy dach czteropiętrowego budynku w centrum miasta - niektóre media piszą nawet, że to pałac - dostał się pies. Jak? Nie wiadomo. W każdym razie sam zejść by nie zdołał.

    Wezwani na ulicę Borgo Ognissanti strażacy nie szczędzili sił i środków. W akcji brał udział dźwig, drabina, zastosowano także techniki alpejskie, a właściwie - stosowane przez grotołazów. Początkowo nie szło dobrze, bo zwierzak wcale nie był chętny do współpracy. Nie reagował na przywoływania, choć obserwował ludzi z zaciekawieniem.

    Pogoda też nie sprzyjała. Przemoczeni strażacy i przemoczony pies ślizgali się po mokrym od deszczu dachu. Po kilku nieudanych próbach, jednemu z mężczyzn udało się dotrzeć do zwierzęcia i zabezpieczyć je linkami wspinaczkowymi. Wróciło na ziemię podnośnikiem wozu strażackiego.

    Jak podają włoskie media, pies wyszedł z tarapatów bez szwanku i został przekazany właścicielowi.

     




Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Nowy tydzień zaczniemy od prawie 30 stopni na termometrach. Oznacza to, że nadal...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie pod wpływem niżu Jorn znad północno-wschodn...