Informacje
  • Przez 15 lat nie chciały się rozmnażać. Przekonała je dopiero fala upałów

    14-08-2018 11:07 Niestety, piskląt tym razem nie będzie
    Flamingi potrafią długo stać na jednej nodze GPS, Avi, Cathy Stanley-Erickson, NaturesFan, Selena N. B. H., Stephanie Carter, vladeb, William Warby/ flickr

    To zdarzyło się po raz pierwszy od piętnastu lat. Flamingi andyjskie z rezerwatu w brytyjskim Gloucestershire złożyły jaja. Niestety, niezapłodnione. By oszczędzić ptakom stresu, powierzono im do wysiadywania jaja "krewniaków".

    Flamingi - inaczej czerwonaki - andyjskie (Phoenicoparrus andinus) w naturze żyją na wschodzie Ameryki Południowej. Nie są uważane za bezpośrednio zagrożone wyginięciem, jednak według klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) mają status gatunku wysokiego ryzyka, inaczej "narażonego" (vulnerable).

    "Cudowna i mile widziana niespodzianka"

    Stado takich ptaków, żyjące w brytyjskim rezerwacie W-W-T Slimbridge w Gloucestershire, przeżyło ostatnio niezwykłe zdarzenie. Po raz pierwszy od 15 lat samice złożyły jaja. Jak powszechne oceniają eksperci, to wynik niezwykle wysokiej, wręcz rekordowej temperatury panującej w tym roku na Wyspach Brytyjskich.

    - To cudowna i mile widziana niespodzianka, że "andyjczyki" zaczęły składać jaja  - cieszył się Mark Roberts, menedżer do spraw ptaków w rezerwacie W-W-T Slimbridge. - Już wcześniej próbowaliśmy skłonić te ptaki do rozmnażania, pomagając im budować gniazda, ale nie ma wątpliwości, że pożądany efekt wywarła ostatnia fala upałów - podkreślił.

    Ptasia "rodzina zastępcza"

    Niestety, flamingi andyjskie z Gloucestershire tym razem jeszcze nie doczekają się własnego potomstwa. Wszystkie dziewięć jaj, złożone przez sześć samic, okazały się niezapłodnione. By oszczędzić ptakom stresu "pustego gniazda" i nie zmarnować ich odradzającego się instynktu rodzicielskiego, zdecydowano się utworzyć z nich rodzinę zastępczą. Flamingi andyjskie dostały do wysiedzenia jaja innego, blisko spokrewnionego gatunku, czyli flamingów chilijskich (Phoenicopterus chilensis). Dochowały się już w ten sposób stadka "adoptowanych" piskląt.

    Rezerwat Slimbridge jest uważany za jedyne miejsce na świecie, gdzie można spotkać wszystkie sześć gatunków flamingów.

     




  • 500 +
    Pewnie podziałało 500 plus. Dobrze że chociaż na ptaki bo na ludzi to chyba nie bardzo.
    ~Jan Wolski /2018-08-14 15:56

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski nadal płynie ciepło z południa, ale pod koniec miesiąca czeka nas zmia...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby wyż Nicola znad Rumunii przemieści się nad Morze Czarne. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...