Informacje
  • Sydney zalała woda,
    ulicami płynęły rwące potoki

    28-11-2018 17:59 Spadło 100 litrów deszczu na metr kwadratowy

    Ulewy i porywisty wiatr wywołały paraliż komunikacyjny w Sydney. Drogami płynęły potoki, odwołano ponad 100 lotów. W wyniku wypadku samochodowego zginęła jedna osoba.

    W środę nad Sydney przeszły nawałnice. W wyniku opadów wystąpiły liczne powodzie błyskawiczne. Ulice zamieniały się w rwące potoki, a parki w jeziora.

    Woda porwała kilka samochodów. Doszło do wypadku, w którym zginęła jedna osoba. Dwóch policjantów próbowało bezskutecznie pomóc uwięzionemu w aucie kierowcy. Wtedy spadło na nich drzewo. Funkcjonariusze zostali ciężko ranni.

    Policja zaapelowała do kierowców, aby powstrzymali się od podróżowania, jeśli nie jest to konieczne. - Zalecamy wszystkim użytkownikom dróg ponowne przemyślenie, czy na pewno muszą być na drogach podczas intensywnych opadów deszczu - przestrzegał komisarz policji stanu Nowa Południowa Walia Michael Corboy.

    "Usłyszałem straszny huk"

    W Sydney odczuwano również skutki silnego wiatru. O zniszczeniach opowiadał między innymi Greg Transell, kierownik biura w jednym z wieżowców na północy miasta. - Poszedłem na górę, żeby zobaczyć, czy powstały jakieś zniszczenia. W następnej minucie usłyszałem straszny huk i z magazynu spadły fragmenty dachu - opowiadał Transell.

    Służby zarządzania kryzysowego odnotowały 500 interwencji - poinformowały lokalne media. Z wezbranych wód wyciągnięto dwanaście osób. W krytycznym momencie bez prądu pozostawało ponad osiem tysięcy odbiorców z Sydney i regionu Central Coast.

    Australijskie Biuro Meteorologiczne (BOM) poinformowało, że w ciągu kilku godzin na Sydney spadło ponad 100 litrów wody na metr kwadratowy. Tyle opadów występuje zwykle w całym listopadzie. - Takich opadów można się spodziewać raz na sto lat - powiedziała dyrektor biura stanowego Ann Farell.

    "Burza była dość silna"

    Na lotnisku w Sydney, największym w całej Australii, odwołano 130 lotów.

    - Burza na terenie lotniska i w jego okolicach była dość silna - powiedziała agencji Reutera rzeczniczka prasowa lotniska Cait Kyann. - Operujemy tylko z jednego pasa startowego, co oznacza, że mogą występować opóźnienia, a niektóre loty będą odwołane  zaznaczyła - mówiła.

    Opady mogą okazać się zbawienne dla rolnictwa, które notuje znaczne straty w wyniku długotrwałej suszy.

    Na północy upał i pożary

    Tymczasem w graniczącym od północy z Nową Południową Walią stanie Queensland temperatura osiąga wartość niemal 40 stopni Celsjusza. Strażacy walczą tam z co najmniej 130 ogniskami pożarów. Z miasta Gracemere, położonego około 600 kilometrów na północ od Brisbane, ewakuowano 8 tysięcy osób.

    - To niespotykane warunki - powiedziała premier stanu Annastacia Palaszczuk. - Nigdy nie widzieliśmy nic podobnego - dodała.




Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...