Informacje
  • Chłopiec wpadł do głębokiego odwiertu.
    Po trzech dniach znaleźli jego włosy

    16-01-2019 13:49 Do wypadku doszło w Hiszpanii

    Ratownicy cały czas starają się wydobyć 2,5-letniego Yulena, który w niedzielę wpadł do 100-metrowego odwiertu. Aby dotrzeć do dziecka, ekipy ratunkowe wiercą dwa tunele. W środę podczas akcji znaleziono włosy zaginionego chłopca.

    Jak podało w środę radio Cadena Ser, znalezienie włosów dziecka potwierdza relację jego ojca, który twierdził, że Yulen wpadł do odwiertu. Niektórzy komentatorzy powątpiewali w tę wersję, wskazując, że trwające trzeci dzień poszukiwania chłopca przez głębinowe sondy nie skutkowały znalezieniem biologicznych śladów dziecka.

    - Dla nas to nie jest żadne odkrycie. Od początku wiedzieliśmy, że Yulen tam jest, w środku tej dziury - powiedział w środę rano dziennikarzom ojciec poszukiwanego chłopca.

    Akcję poszukiwawczą utrudnia fakt, że odwiert jest bardzo wąski, ma zaledwie 25 centymetrów szerokości.

    Dwa tunele

    Z kolei przedstawicielka rządu Hiszpanii w prowincji Malaga Maria Gamez poinformowała, że rozpoczęte we wtorek wiercenie pionowego tunelu w sąsiedztwie jamy, do której wpadł Yulen, nie jest jedynym działaniem.

    Ratownicy nie wykluczają, że w dotarciu do uwięzionego dziecka może pomóc inny tunel, którego wiercenie rozpoczęto w nocy z wtorku na środę. Ma on być przydatny w sytuacji, gdyby nie udało się wydobyć dziecka pierwszym wyjściem, którego drążenie rozpoczęto we wtorek rano.

    Próba wydobycia najpóźniej w piątek

    Gamez ujawniła, że próba wydobycia chłopca z rozpadliny powinna zostać przeprowadzona najpóźniej do piątku. Wskazała na udzielone wsparcie ze strony zagranicznej firmy mającej doświadczenie w tego typu operacjach.

    - Do liczącej ponad 100 ratowników ekipy dołączyła we wtorek firma, która w 2010 roku brała udział w zakończonej sukcesem akcji wydobycia górników uwięzionych w chilijskiej kopalni - powiedziała.

    Słychać było płacz dziecka

    Do wypadku Yulena doszło w niedzielę, kiedy bawił się z innym dzieckiem koło gospodarstwa należącego do członków jego rodziny. Świadkowie twierdzą, że krótko po wypadku słyszeli płacz chłopca wydobywający się z głębokiego odwiertu.

    Dziura, do której wpadł 2,5-latek, powstała na skutek odwiertu wykonanego w celu poszukiwaniu wody. Otwór nie został zabezpieczony, a w jego sąsiedztwie nie ustawiono żadnego znaku ostrzegającego o niebezpieczeństwie.




Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż znad Niemiec przemieści się nad Morze Norweskie, a st...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...