Informacje
  • Zabójcza Fani. Dziesiątki zabitych, domy obrócone w gruz

    05-05-2019 17:09 Cyklon Fani zabił co najmniej 33 osoby
    Cyklon Fani nadchodzi. Nagranie z Kolombo (Sri Lanka) Reuters

    Setki tysięcy ludzi pozostają bez dachu nad głową po tym, jak cyklon tropikalny Fani uderzył we wschodnie wybrzeże Indii. Żywioł wyrywał drzewa z korzeniami, zrywał dachy domów i linie energetyczne. Co najmniej 33 osoby zginęły.

    W Indiach w obawie przed żywiołem ewakuowano ponad milion ludzi. Gdyby nie to, liczba zabitych mogłaby być dużo większa - informują lokalne władze, zastrzegając, że bilans ofiar może się jeszcze zmienić. Poprzednie doniesienia mówiły o kilkunastu osobach zabitych.

    Zniszczenia w Puri

    Szczególnie mocno ucierpiał stan Orisa położony nad Zatoką Bengalską i miasto Puri. Wiatr wiał tam z prędkością do 200 kilometrów na godzinę, zrywając dachy i wyrywając drzewa z korzeniami.

    - Fani był najsilniejszym od 43 lat letnim cyklonem, który uderzył w Orisę. Spowodował wstrzymanie dostaw wody i zniszczył linie transportowe - powiedział sekretarz generalny stanu Orisa, Naveen Patnaik w swoim oświadczeniu dla mediów.

    W samym tylko Puri żywioł zabił co najmniej 21 osób, a ponad 300 zostało rannych - poinformowali przedstawiciele służb medycznych.

    Miasto jest zasypane gruzami zniszczonych budynków i rozbitym szkłem.

    Niektórzy mieszkańcy do ostatniej chwili nie przeczuwali, jak wielka będzie skala zniszczeń.

    - Zanim osunął się ląd, w nocy nie było wiatru. Myśleliśmy, że nic się nie stanie - powiedziała agencji Reutera jedna z ofiar cyklonu, mieszkanka Puri.

    Nie tylko Puri

    Według wstępnych doniesień cyklon uszkodził w Indiach infrastrukturę energetyczną o łącznej wartości ponad 173,7 milionów dolarów. Władze próbują przywrócić dostawy energii, niezbędne służbom ratunkowym.

    Z powodu braku prądu utrudniona jest komunikacja z osobami potrzebującymi pomocy, a nieprzejezdne drogi uniemożliwiają zaopatrzenie ich w niezbędne produkty jak żywność czy leki.

    W akcji ratunkowej bierze udział około 60 tysięcy osób, w tym wolontariusze. By skontaktować się z poszkodowanymi używają syren i megafonów, rozesłano też 20 milionów sms-ów do osób potencjalnie dotkniętych przez niszczycielską siłę żywiołu.

    Nie tylko Indie ucierpiały przez cyklon

    Cyklon dotarł rówież do Sri Lanki i Bangladeszu. W tym ostatnim zniszczył ponad 1000 domów. Dodatkowo w obydwu krajach z powodu cyklonu śmierć poniosło co najmniej 17 osób. Nie tylko wiatr okazał się niszczycielski. W Bangladeszu cyklon doprowadził do intensywnych opadów deszczu. W efekcie zalaniu uległy dziesiątki nisko położonych wiosek. Ponad 1,2 miliona ludzi przeniesiono do czterech tysięcy schronisk.

    W niedzielę indyjski Departament Meteorologiczny poinformował, że obecnie cyklon zamienił się w depresję tropikalną, czyli wiatr wiejący z prędkością około 60 km/h.

    Osłabion przemieszcza się nad zachodem stanu Meghalaya i sąsiadującym z nim Bangladeszem. W ciągu najbliższych dwudziestu czterech godzin wiatr powinien jeszcze bardziej osłabnąć.

     

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...