Informacje
  • Bakteryjne odpady mogą przyprawić
    Cię o zawał serca

    23-03-2016 16:12 "Śmieci" niektórych mikrobów są dla groźne zdrowia
    Bakteryjne odpady mogą przyprawić <br />Cię o zawał serca

    Bakterie mogą wywołać miażdżycę lub podnieść ryzyko na zawał i udar

    Shutterstock

    Przyczyn chorób serca może być wiele. Ich podłoże bywa genetyczne, środowiskowe, albo, jak ustalili amerykańscy naukowcy... bakteryjne. Nadmierna ilość "produktu ubocznego" niektórych szczepów powoduje bowiem miażdżycę i znacznie podnosi ryzyko zawału serca czy udaru.

    TVN METEO ACTIVE TO NAJBARDZIEJ WIARYGODNE INFORMACJE O ZDROWYM STYLU ŻYCIA! JAK OGLĄDAĆ TVN METEO ACTIVE?

    SPRAWDŹ NUMERY KANAŁÓW

    Po raz pierwszy bakterie, jako przyczynę chorób układu sercowo-naczyniowego, wskazano już w 2011 roku. Wówczas duża grupa naukowców uznała, że absurdalne brzmienie takowej hipotezy nie oznacza, że jest nieprawdopodobna i do 2013 roku prowadziło badania, aby wyizolować element organiczny zdolny do powodowania patologii sercowo-naczyniowych.

    Produkt uboczny

    Za takową cząsteczkę uznano N-tlenek trimetyloaminy (ang. trimethylamine-N-oxide, w skrócie TMAO), czyli związek powstały podczas trawienia choliny i karnityny z jajek, czerwonego mięsa, wątróbki czy tłustego nabiału.

    Doprowadzając do znacznego stężenia TMAO w organizmie myszy naukowcy zaobserwowali, że skutkuje to problemami sercowo-naczyniowymi oraz generuje powstawanie zmian miażdżycowych. Na ogół wspomniana substancja - TMAO - jest produkowana tylko u osób z rzadkim zaburzeniem metabolicznym, wskutek którego ilość produkowanego enzymu FMO3 (ang. flavin containing monooxygenase 3) jest niewystarczająca.

    Bakteryjne "śmieci"

    Jednakże w 2013 roku zespół amerykańskich naukowców wykazał, że TMAO może być również produktem ubocznym produkowanym i uwalnianym do organizmu przez bakterie i dowiódł obecności wyprodukowanego przez mikroby N-tlenku trimetyloaminy w ludzkim organizmie.

    Ich ustalenia zelektryzowały środowisko medyczne i wznowiły prace wielu zespołów, łączących bakterie z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Nie udało się jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co właściwie TMAO w ludzkim ciele robi.

    Powrót do przeszłości

    Odpowiedzi na to pytanie dostarczyć może jednak publikacja z 2001 roku, jako pierwsza alarmująca o możliwym związku i wynikającym zeń zagrożeniu. Badania w kierunku ustalenia mechanizmów powodujących szkody zostały podjęte raz jeszcze. Wyniki zostały niedawno opublikowane na łamach magazynu specjalistycznego.

    W tekście opisano, jakie reakcje chemiczne powoduje wyrzut TMAO do organizmu, których skutkiem finalnym jest rozwój patologii układu sercowo-naczyniowego oraz wzrost ryzyka wystąpienia ataku serca i udaru.

    Celem ustalenia korelacji pomiędzy TMAO a nagłymi przypadkami kardiologicznymi, zespół przeanalizował ponad 4 tys. osób. Na tej podstawie stwierdzono możliwość istnienia powiązania między nadmiernym stężeniem substancji a patologiami serca.

    Ustalenia kierunkowe

    Ustalenia zespołu środowisko komentuje jako wartościowe; chociaż nie wyjaśniają one szczegółowo mechanizmu, otwierają drogę i wskazują kierunek, w jakim powinny iść analizy i badania.

    Które, rzecz jasna, ruszyły "z kopyta". W warunkach laboratoryjnych ustalono, że TMAO i zakrzepica, o rozwoju której decydujący udział mają płytki krwi, "współgrają" ze sobą na niekorzyść człowieka. Okazuje się bowiem, że obecność N-tlenku trimetyloaminy zwiększa aktywność płytek krwi, które zamiast spełniać swoje zadanie nadmiernie się gromadzą, tworząc zakrzepy i zatykając światło żyły. Skonfrontowane z innym czynnikiem krzepliwości, kolagenem, zamiast wygaszać proces krzepnięcia formowały jeszcze bardziej zbite grudy. Dowiedziono tym samym, że TMAO jest substancją determinującą zwiększenie częstotliwości powstawania i stopień twardości skrzepu.

    Myszy zamiast próbówek

    Czy taki sam proces zajdzie w naturalnym organizmie, nie na płytce pod mikroskopem? Naukowcy z premedytacją doprowadzili do nadmiernego stężenia wyprodukowanego przez bakterie TMAO u myszy. U obserwowanych gryzoni zaszedł ten sam, co na próbówce proces, powodując w efekcie patologie układu sercowo-naczyniowego. Ilość, jaką podano zwierzętom, była analogiczna do ilości uznawanej za zagrażającą dla większego organizmu, czyli człowieka.

    Naukowcy zwrócili uwagę na jeden zachodzący mechanizm molekularny, który podejrzewa się o bycie właściwym jako skutkującym rozwojem patologii i zwiększeniem się ryzyka na wystąpienie zawału czy udaru. Opisano, że obecność TMAO stymuluje bowiem komórki i wprowadza je w stan czujności, powodując ich nadmierną aktywność.

    Problem w kilka tygodni

    Aby ustalić, że za nadmierną reakcję komórek skutkującą tworzeniem mocno zbitych skrzepów winne jest produkowane przez bakterie TMAO, naukowcy pobrali próbkę kału od chorej myszy i wstrzyknęli szczepy bakterii produkujący N-tlenek trimetyloaminy zdrowemu osobnikowi.

    Problemy powodowane przez TMAO w mysim organizmie, spowodowane wskutek sztucznego przeniesienia mikrobów z innego gryzonia, rozwinęły się do zagrażającego życiu myszy stopnia w niespełna 6 tygodni.

    Chcą umożliwić precyzję

    Chociaż wskazanie, że to produkowane przez dane kultury mikrobów TMAO właśnie jest winne rozwojowi miażdżycy i znacznego zwiększenia się ryzyka na udar czy zawał, jest dość cenną informacją, to naukowcy obawiają się, że może być opacznie wykorzystana. Ich celem, jak zaznaczono, jest dostarczenie informacji umożliwiających na opracowanie precyzyjniej działających leków i antybiotyków.

    W ich opinii nowa generacja leków mogłaby zapobiegać takiemu zagrożeniu, jak niebezpieczny wzrost stężenia TMAO. Celem nie ma być wyjałowienie ludzkiego organizmu z kultur bakterii, a zablokowanie kumulowania się czy też umożliwienie na wydalenie TMAO przez organizm w bezpieczny dla człowieka sposób.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Gorącą pogodę poprzedzą dni z umiarkowaną temperaturą. Sprawdź, co szykuje dla n...

Wojciech Raczyński

alt

Za pogodę w Polsce odpowiada zatoka niskiego ciśnienia i związany z nią front at...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...