Informacje
  • Narzekanie nie służy nikomu. Co więcej - zmienia mózg

    11-03-2016 20:08 Ciągłe marudzenie to synonim torturowania siebie
    Narzekanie nie służy nikomu. Co więcej - zmienia mózg

    Narzekanie to najgorsze, co możesz sobie zrobić

    Shutterstock

    Pewne zachowanie zmienia Twój mózg w taki sposób, że nie możesz się od tego zachowania odciąć. Co to takiego? Marudzenie.

    TVN METEO ACTIVE TO NAJBARDZIEJ WIARYGODNE INFORMACJE O ZDROWYM STYLU ŻYCIA! JAK OGLĄDAĆ TVN METEO ACTIVE?

    SPRAWDŹ NUMERY KANAŁÓW

    Dlaczego ludzie narzekają? Bo chcą uwolnić emocje, zamiast dusić je w sobie. Przyznanie, że coś nas smuci czy krzywdzi, powoduje, że jest nam lżej, a niekiedy nawet likwiduje źródło problemu. To jednak jedyne zalety marudzenia.

    Naukowo o marudzeniu

    Zdaniem naukowców narzekanie negatywnie odbija się na naszym mózgu, co wyjaśnił w serwisie "Psych Pedia" Steven Parton. Wykazał on, że narzekanie wpływa na to, w jaki sposób synapsy się ze sobą łączą, co ma bezpośrednie przełożenie na naszą kondycję psychiczną.

    Tak więc bycie marudą szkodzi nam na trzy sposoby:

    Tworzy "błędne koło"

    Studenci neurologii na dzień dobry dowiadują się, jak zdolność myślenia wygląda od tzw. strony

    technicznej. Informacje są bowiem przekazywane przez neurony, czyli rodzaj elektrycznie pobudliwych komórek zdolnych do przetwarzania i przewodzenia informacji w postaci sygnału elektrycznego właśnie.

    Neurony łączą się synapsami, w strukturę których wbudowana jest pusta przestrzeń nazywana szczeliną synaptyczną, czyli puste miejsce między błoną presynaptyczną a błoną postsynaptyczną, do której wydzielane są neuroprzekaźniki.

    - Mówiąc prościej: ilekroć o czymś pomyślimy, tylekroć przez łączący neurony "most" przebiega impuls, przekazywany synapsami na obu jego końcach. Im częściej dana myśl nam po głowie chodzi, tym intensywniej impuls krąży, a odległość między synapsami się kurczy, aby przepływ był możliwie jak najlepszy i zajmował mniej czasu - wyjaśniał Parton. - I w tym właśnie tkwi problem - dodał.

    Mózg jest bowiem tak skonstruowany, aby informacje przekazywane były płynnie i możliwie jak najprędzej oraz aby dostęp do nich był bezproblemowy. Myślenie o czymś powoduje, że zakończony synapsami "most" łączący neurony jest najpierw coraz krótszy, a następnie niemalże zanika, bo wspomniane neurony zbliżają się do siebie zapętlając się, aby myślenie o tym (przekazywanie impulsu) było prostsze (następowało błyskawicznie).

    Nic więc dziwnego, że staje się to z czasem naturalne i przychodzi nam z łatwością.

    To jednak problem, gdy skupiamy się na rzeczach negatywnych i obniżamy sobie tym samym nastrój, ponieważ wpadamy w błędne koło własnej fizjologii.

    Oddelegowane do przetwarzania myśli negatywnych splątane ze sobą synapsy działają sprawniej niż te odpowiadające za myśli pozytywne. I to właśnie dlatego częściej niż optymistyczne będą nam

    się w głowach pojawiały myśli negatywne.

    Jesteś taki jak otoczenie, które tworzysz

    Cechą charakterystyczną dla ludzkiego mózgu jest m.in. rozpoznawanie i doszukiwanie się ludzkich rysów wokół. To przez to niektórzy są w stanie dojrzeć zmarłą babcię albo Jezusa w lekko spalonej grzance wyjętej z tostera podczas śniadania. To tzw. pareidolia.

    Inną właściwością jest empatia: gdy widzimy kogoś płaczącego albo smutnego rozpoznajemy jego nastrój po mimice i zaczynamy odczuwać podobnie - entuzjazm porzucamy na rzecz współczucia i przygnębienia. Marudząc i obniżając nastrój własny i otoczenia powodujemy, że wszyscy wokół stają się posępni, a nasze złe samopoczucie trwa dłużej niż gdybyśmy przebywali wśród ludzi o

    pozytywnym nastawieniu.

    Dlatego zamiast narzekać kolejną godzinę z rzędu, czasem lepiej zamilknąć. W przypadku świadomości, że jesteśmy na to podatni, lepiej znajomemu, który absolutnie zawsze i na wszystko narzeka, odmówić spotkania w barze i wybrać się z grupą innych np. na koncert.

    Krzywda dla Twojego ciała

    Twoje narzekanie nie tylko odciska piętno na mózgu, ale także krzywdzi Twoje ciało. Marudzenie i skupianie się jedynie na problemie oraz przykrych lub wywołujących w Tobie złość konsekwencjach, jakie ów problem wywołał,  powoduje, że rośnie w organizmie stężenie hormonu stresu, jak przyjęło się powszechnie określać kortyzol.

    A im więcej kortyzolu, tym słabszy układ odpornościowy, a wyższe ciśnienie krwi będące synonimem wyższego zagrożenia chorobami serca, otyłością, cukrzycą i szeregiem innych chorób powiązanych z tą dolegliwością. Wyzwalany przez myślenie o kłopotach kortyzol na dłuższą metę obniża także gęstość kości, podnosi poziom cholesterolu i redukuje zdolność do zapamiętywania oraz uczenia się.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Nie narzekajmy!
    Zgadzam się! Ludzie nie widzą ile pozytywnych rzeczy się dzieje. Skupiają się tylko na tym jaka to szklanka jest pusta. Jest tyle negatywnych emocji na około, że ciężko z tym na co dzień wytrzymać.
    ~Agii /2016-03-13 21:41
  • Narzekaniom STOP.
    Pełna zgoda. Polaków nauczono przez ostatnie lata narzekać, narzekać, narzekać i co się wkraju porobiło. Sfrustrowany naró to klęska.
    Schift /2016-03-11 20:33
  • zmiany w mózgu ...
    To już wiem, czemu jesteśmy tacy porąbani.
    pulpie /2016-03-11 20:20

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami najpierw duże ochłodzenie, ale potem możemy liczyć na babie lato....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem klina wysokiego ciśnienia łączącego dwa wyże - znad Atla...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...