Informacje

  • Ruszył "Katorżnik". "Błoto, smród i stęchlizna, pijawki i inne robactwo"

    08-08-2015 12:20

    Bieg podzielono na 7 etapów

    Zdjęcie z poprzednich edycji biegu "Katorżnika"

    https://www.facebook.com/pages/Bieg-Katorżnika

    Około 1400 wielbicieli biegania i intensywnego wysiłku, w tym kilka osób po przeszczepie serca, stanęło godz. 10 w sobotę 8 sierpnia w lublinieckich lasach w Kokotku (Śląskie) na starcie XI Biegu Katorżnika, który uchodzi za jedną z trudniejszych i ciekawszych imprez przełajowych.

    TVN METEO ACTIVE TO NAJBARDZIEJ WIARYGODNE INFORMACJE O ZDROWYM STYLU ŻYCIA! JAK OGLĄDAĆ TVN METEO ACTIVE?

    SPRAWDŹ NUMERY KANAŁÓW

    Bieg od lat cieszy się ogromnym powodzeniem. Elektroniczna rejestracja uczestników za pomocą strony internetowej zawodów odbywa się zimą i trwa zaledwie kilka minut, ponieważ limity miejsc bardzo szybko się wyczerpują. W tym roku dodatkową trudnością będzie upalna pogoda - w sobotę słupki rtęci mają pokazać w okolicach Lublińca 35 st. C.

    Zero miejsc w kilka minut

    - Rejestracja na tegorocznego "Katorżnika" ruszyła 15 stycznia. Mężczyznom wystarczyły cztery minuty, by zapełnić listę zgłoszeniową, a kobietom pięć minut - przyznał Zbigniew Rosiński, wiceprezes Wojskowego Klubu Biegacza "Meta" w Lublińcu, który jest współorganizatorem wydarzenia.

    Błoto, smród i robactwo

    Organizatorzy imprezy uprzedzają chętnych: zanim podejmiecie decyzję o zgłoszeniu, zastanówcie się

    czy Katorżnik jest imprezą, która was usatysfakcjonuje. Ostrzegają, że bieg umilą im "woda, bagno, rowy, błoto, smród i stęchlizna, pijawki i inne robactwo", a czas pokonywania około 10 km trasy jest zbliżony do wyników w maratonie, gdzie dystans jest czterokrotnie dłuższy.

    - Nie tylko pot i łzy, ale naprawdę dużo krwi, skręceń, zerwań i zasłabnięć jest nieodłącznym elementem tych zawodów. Pomimo przebywania w wodzie, dręczyć będzie Was pragnienie, a w chwilach słabości nie otrzymacie pomocy - informują chętnych organizatorzy imprezy.

    Setki na kilka tur

    W tegorocznym, jedenastym już "Katorżniku" wystartuje, jak powiedział wiceprezes "Mety", około 1400 osób. Bieg odbędzie się w kilku turach. Organizatorzy zaplanowali w tegorocznej edycji siedem biegów.

    Pierwsza grupa wyruszyła o godz. 10; kolejne o godz. 11, godz. 11.30, godz. 12, godz. 13, godz. 14 i o

    godz. 15. O godz. 10, 11, 14 i 15 startować będą mężczyźni. W południe na trasę ruszą kobiety, a o 11.30 VIP-y i dziennikarze. O godzinie 13 wystartuje Galernik TEAM, w którym rywalizują czteroosobowe drużyny.

    Przez bagna i poldery

    Trasa Biegu Katorżnika ma zwykle ok. 10 km. Jej przebieg jest wyznaczany kilka dni przed biegiem i nie jest ujawniany. Długość zależy m.in. od warunków atmosferycznych. Trasa wiedzie przez bagna, jeziora, trzęsawiska, poldery, lasy, rowy melioracyjne a na biegaczy czekają przeszkody naturalne i sztuczne. Prawo do startu w "Katorżniku" mają wyłącznie osoby pełnoletnie. Zalecana jest umiejętność pływania i wzrost minimum 160 cm.

    - W tym roku, jak zawsze, nie będzie łatwo. Trasa ma 12,5 km. Ze względu na suszę i niski poziom wody trasę nieznacznie wydłużono. Spodziewamy się, że jej pokonanie zajmie przeciętnie 4,5 godziny. Nie wróżymy, by rekordziści "złamali" dwie godziny - ocenił Rosiński.

    Wyzwanie fizyczne i psychiczne

    - Bieg ma wiele różnych kategorii, a jego celem nie jest wyłącznie współzawodnictwo. Stanowi wyzwanie nie tylko kondycyjne, ale również mentalne. Wielu jego uczestników w czasie biegu odkrywa i pokazuje nam swój prawdziwy charakter. Potrafią przełamać nie tylko zmęczenie i ból, ale często rezygnując z dobrego wyniku wykazać się ludzką solidarnością, wspierając innych - podkreślił dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu płk Wiesław Kukuła. W tym roku w biegu udział weźmie pięciu zawodników po przeszczepie serca.

    Zbrojni o zdrowym trybie życia

    JWK jest współorganizatorem przedsięwzięcia. - Głównym organizatorem "Katorżnika" jest Wojskowy

    Klub Biegacza META. Nasze zaangażowanie związane jest z organizacją zabezpieczenia medycznego, logistycznego oraz promocji sił zbrojnych i zdrowego stylu życia - wyjaśniał płk Kukuła. Dowódca JWK spodziewa się, że jak co roku kilku uczestników biegu usłyszy zaproszenie do udziału w prawdziwej selekcji do jednostek specjalnych.

    Każdy wygrywa

    Płk Kukuła przyznaje, że "Katorżnik" to "trudny, a nawet bardzo trudny bieg". Zapewnia jednak, że ambicją organizatorów nie jest organizowanie go w taki sposób, by kończyli go nieliczni wybrani. - Każdy kto dobiegnie do mety, jest człowiekiem nietuzinkowym i bardzo wartościowym - mówi.

    Sporty wymagające kondycji fizycznej i odporności psychicznej cieszą się w Polsce coraz większą popularnością.

    "Profilaktyka zawsze jest tańsza"

    Ponieważ nie wszystkie osoby, które biegają amatorsko, mają świadomość zagrożeń związanych z nieprzeciętnym wysiłkiem fizycznym, medycy z Wojskowego Instytutu Medycznego będą gościć na tegorocznym Biegu Katorżnika z akcją edukacyjną. Chcą mówić o tym, jak męczyć się zdrowo. Obok WIM na "Katorżniku", po raz pierwszy, znajdzie się także Śląskie Centrum Chorób Serca.

    - Profilaktyka zawsze jest tańsza niż leczenie. Dlatego tego lata chcemy postawić na edukację skierowaną do osób podejmujących ponadprzeciętny wysiłek fizyczny - wyjaśnia dyrektor WIM gen. Grzegorz Gielerak. Imprezę zakończy wieczorny koncert zespołu Sold My Soul oraz grupy Oberschlesien.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • komandos sprawny inaczej
    Pułkownik Kukuła który tak pięknie mówi ma zwolnienie z wychowania fizycznego taki z niego wielki komandos , jego komandostwo opiera się na pięknym gadaniu i promowaniu własnej osoby
    ~niezapominajka /2015-08-10 12:55

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Na kilka dni do Polski napłynie arktyczne powietrze i zrobi się zimno, a w niekt...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem niżu Edeltraud znad Niziny Węgierskiej....