Informacje

  • 40-lecie przełomowego artykułu. Od tamtego momentu wiemy, że freon szkodzi

    25-09-2014 12:10

    Obecnie powszechna teza, nie zawsze spotykała się z aprobatą

    Warstwa ozonowa może się zmniejszyć, jeśli zredukujemy uż

    Shutterstock

    W czwartek minęło 40 lat od wydania pamiętnego artykułu w czasopiśmie "Nature". Stworzyli go chemicy, którzy zasugerowali, że freony są w największym stopniu odpowiedzialne za niszczenie warstwy ozonowej naszej planety. Ta odważna teza miała przez długie lata swoich przeciwników.

    25 września 1974 roku, w brytyjskim czasopiśmie "Nature", F. Sherwood Rowland i Mario Molina po raz pierwszy postawili tezę na temat związku między produkowanymi przez przemysł freonami, a rozkładem ozonu w stratosferze. Jako pierwsi zasugerowali, że te związki chemiczne mogą się przyczyniać do powiększania dziury ozonowej. Początkowo swoim odważnym artykułem nie wywarli większego wrażenia i spotkali się z dezaprobatą. Historia jednak zakończyła się sukcesem. Chemicy za swoje odkrycie w 1995 roku otrzymali nagrodę Nobla.

    Ozon na wagę złota

    Warstwa ozonowa znajduje się w stratosferze na wysokości 15-50 km nad Ziemią. Jest to tak zwana ozonosfera, gdzie koncentruje się zwiększone stężenie ozonu w atmosferze. Warto dodać, że bez niej nie istniałoby życie na Ziemi. Ponadto chroni przed promieniowaniem ultrafioletowym, które jest szkodliwe dla organizmów żywych. O dziurze ozonowej mówi się, gdy spada stężenie ozonu w stratosferze. Atmosfera o takich cechach przeważnie występuje w rejonach podbiegunowych.

    Przełomowe obserwacje

    W 1982 roku doktor Joe Farman odkrył w czasie badań na Antarktydzie Zachodniej, że znaczna część pokrywy ozonowej nad biegunem zanikła. Przez następne lata dziura ozonowa nad biegunem powiększała się tak, że w październiku 1987 roku ilość ozonu była tam o 50 proc. mniejsza niż przed jej odkryciem, w 1989 roku w wyższych warstwach zniknęło nawet ponad 95 proc. ozonu. Od tej pory doniesienia o dziurze ozonowej nad Antarktyką obiegły świat. Ponadto fakty te natychmiast skojarzono ze zwiększoną zachorowalnością na raka skóry w Australii, Nowej Zelandii i Argentynie oraz z innymi szkodliwymi skutkami promieniowania UV - zarówno w świecie zwierząt, jak i roślin.

    Doprowadziło to do uchwalenia w 1985 roku Konwencji Wiedeńskiej, a dwa lata później Protokołu Montrealskiego w sprawie ochrony warstwy ozonowej. Zakładała ona konieczność ograniczenia produkcji freonów i innych gazów bezpośrednio odpowiedzialnych za zanikanie warstwy ozonowej. Największe gospodarki świata zgodziły się na zamrożenie produkcji freonów na poziomie z roku 1986.

    Idea freonów

    Freon to związek chemiczny, który został odkryty 1920 roku, a 10 lat później na szeroką skalę został wprowadzony do produkcji. Związki te wykorzystywane były w sprężarkach, urządzeniach chłodniczych i klimatyzacyjnych oraz w przemyśle kosmetycznym i medycynie.

    Wątpliwa teza

    Artykuł w "Nature" był pierwszym tekstem, który oskarżał freony o degradację warstwy ozonowej. Amerykańscy badacze doszli do wniosku, że wielka trwałość freonów (uważana dotąd za ich wspaniałą zaletę) obróciła się przeciwko człowiekowi. Rewelacje Rowlanda i Moliny nie miały większego wpływu na opinię publiczną. Od 1987 roku zaczęto spekulować na temat wiarygodności tej hipotezy. Niepewnym okazał się fakt, że powodem powiększania się dziury ozonowej, są produkowane przez człowieka substancje chemiczne. Po wybuchu wulkanu Pinatubo na Filipinach w 1991 roku uważano, że to głównie siarka niszczy ozon w stratosferze. Opinię tę obalono, ponieważ związki te nie docierają na takie wysokości w atmosferze. Wyciszenie krytycznych teorii nastąpiło po przyznaniu nagrody Nobla w 1995 roku pierwszym odkrywcom związku freonu z dziurą ozonową.

    Jak jest teraz?

    Najnowsze badania pokazują, że stężenie ozonu w atmosferze stale maleje. Rocznie notuje się ubytek tego związku o 0,02 proc. Aktualnie istnieje szereg badań, prowadzonych przez niezależne ośrodki naukowe, które potwierdzają szkodliwość działania freonów.

    Dzięki apelom badaczy atmosfery większość producentów freonów przestawia się na wytwarzanie bezpiecznych substytutów. Dodatkowo na całym świecie jest coraz więcej zwolenników postaw proekologicznych. W rezultacie, zużycie freonów na przestrzeni 30 lat znacząco spadło.

    Ostatnio naukowcy z NASA wykryli w atmosferze czterochlorek węgla, który podobnie jak freony, niszczy warstwę ozonową. Pisaliśmy o tym tutaj.

    Renomowany tygodnik

    Magazyn "Nature" jest jednym z najstarszych i najbardziej prestiżowych czasopism naukowych na świecie. Od 4 listopada 1869 roku co tydzień publikowane są reportaże z zakresu nauk ścisłych i przyrodniczych.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Ple,ple,ple !!!
    Za dziury ozonowe nad Antarktydą i Arktyką(ciekawe że właśnie tam są te dziury,chociaż freonu tam nikt nie emitował)odpowiada-wodór ! Wokół ziemskich biegunów magnetycznych,ochrona przed promieniowaniem kosmicznym jest bardzo mała więc promieniowanie to przenikając przez kilkuset metrową warstwę lodu powoduje wybicie z cząstek zamrożonej wody pojedynczych atomów wodoru.A ten,ma tak małe wymiary że przelatuje przez lód jak woda przez siatkę.I mknie do góry bo jest lżejszy od powietrza.A na pewnej wysokości spotyka trójatomową,silnie aktywną chemicznie,cząsteczkę tlenu i łączy się z nią i ta cząsteczka trójatomowa przestaje być ozonem.O co więc chodzi z tym freonem? Jak zwykle o forsę ! Gigantyczną forsę.Tuż po odkryciu,,roli freonów", pewien chemiczny gigant z USA ogłosił że ,,przypadkowo" posiada w swojej ofercie środek który zastąpi freon.Opatentowany we wszystkich krajach.Dostarczą każdemu,każdą ilość.Za odpowiednią cenę. A cenę wyznaczają sami.Bo patentami zastrzegli sobie monopol na cały świat.A świat,właśnie podpisał w Montrealu umowę że zabrania się produkcji freonu.To jest największy przekręt ubiegłego stulecia.I co z tego że Rosjanie sprawę dziur ozonowych zbadali i wyjaśnili.Kto ich dzisiaj słucha ? Ważne że wtedy ,,uratowaliśmy świat", jednocześnie pompując kilka miliardów dolarów w amerykański koncern chemiczny.A oto przecież chodziło od samego początku.
    ~Vito /2014-09-27 16:19

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Rozpoczęło się lato, a wraz z nim wakacje. "Jest bardzo prawdopodobne, że będą c...

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami bardzo ciepłe albo nawet gorące dni, ale upalne powietrze z Afryki na...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem niżu znad Białorusi....