Informacje
  • Była krowa, nie ma krowy.
    Za tajemniczym zniknięciem stoi borsuk

    03-04-2017 11:10 Pięć dni pracy, tygodnie jedzenia

    W pięć dni zakopał krowę

    E.R. Buechley, The University of Utah

    Naukowcy chcieli sprawdzić, jak zachowują się padlinożercy w swoim naturalnym środowisku. Wyłożyli martwe krowy i wrócili po kilku dniach. Nie znaleźli jednak jednego ciała. Dopiero odtworzenie nagrań z fotopułapki wyjaśniło zagadkowe zniknięcie. Złodziejem okazał się rezolutny... borsuk.

    Co dziwnego jest w odkryciu, którego dokonali amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu w stanie Utah? Wbrew pierwotnym założeniom dotyczyło borsuka, a dokładniej borsucznika amerykańskiego, czyli gatunku drapieżnego ssaka z rodziny łasicowatych. Ten niezwykły borsuk sam zakopał krowę. Co prawda młodą, ważącą około 20-25 kilogramów, jednak nawet to stanowi nie lada wyczyn.

    Tajemnicze zniknięcie

    W ubiegłym roku badacze wyłożyli w górach Grassy Mountains, na zachód od Salt Lake City, truchła siedmiu cieląt. Chcieli dzięki temu sprawdzić, który z padlinożerców pojawi się przy młodej krowie i jak będzie się zachowywał. Żeby móc to zrobić, zamontowali fotopułapki. Po tygodniu jeden z naukowców, Evan Buechley, wrócił w miejsce badań i zauważył, że jedno z cieląt zniknęło.

    Było to o tyle zaskakujące, że - jak sam stwierdził - bardzo trudnym byłoby dla któregokolwiek ze zwierząt przeniesienie tak dużego stworzenia. Zagadkę udało się rozwiązać dopiero po odtworzeniu materiału z fotopułapki. Okazało się wtedy, że... krowę zakopał borsuk. Zajęło mu to pięć dni.

    Następnie przez dwa tygodnie siedział w powstałej norze wraz ze swoją zdobyczą. Po tym czasie na krótko wyszedł na zewnątrz. Pod powierzchnię wrócił po niedługim czasie, gdzie pozostał przez kilka tygodni.

    Borsuki nieznane

    Buechley podkreślił, że znamy fizjonomię zwierzęcia, mimo tego nie mamy pojęcia na temat jego zachowań.

    W innych badaniach wykazano, że różne gatunki z tej samej rodziny co borsuk (łasicowate) także próbowały zakopywać większe od siebie zwierzęta. Przy czym zwyczajnym pożywieniem łasicowatych są gryzonie czy króliki.

    Po odkryciu zakopanego cielęcia naukowcy przypuszczają, że dla borsuków nie istnieje limit wielkości zwierzęcia, które może przechowywać w swojej norze. Jeżeli rzeczywiście byłaby to prawda, miałoby to ogromny wpływ na środowisko naturalne.




Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Nie ma krowy...
    A , borsuczek siedzi i udaje niewiniątko . Ha ,ha,ha
    ~mb5851 /2017-04-04 11:09
  • ?????
    krowa 20-25kg;P? to jakas miniaturka;P?
    ~lowca trolli /2017-04-03 22:49
  • Pracowity
    buldożerek...
    ~Anarchol68 /2017-04-03 22:46

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...