Informacje
  • Odnaleziony po niemal 100 latach.
    Sfotografowano mundżaka Roosevelta

    30-11-2019 11:49 Niezwykłe odkrycie naukowców
    Sfotografowano mundżaki Roosvelta Foto: Zoo we Wrocławiu | Video: Zoo Wrocław/ TVN Meteo

    Po niemal 100 latach poszukiwań odnaleziono mundżaka Roosevelta. Gatunek ten odkryty został w 1929 roku w północnym Laosie. Wtedy jednak znaleziono jedynie czaszkę jednego osobnika.

    Mundżaka Roosevelta (Muntiacus rooseveltorum) odkryto w 1929 roku podczas azjatyckiej ekspedycji Kelley'a-Roosvelta w północnym Laosie. Sponsorowana była przez Muzeum Historii Naturalnej w Chicago, a zorganizowali ją Kermit Roosevelt i jego brat Theodore Roosevelt Jr. Gatunek ten został opisany na podstawie znalezionej czaszki. Kolejne informacje o gatunku pojawiły się w 1999 również z Laosu północnego. W 2012 roku na granicy Laosu i Wietnamu odnaleziono natomiast szczątki przedstawiciela tego gatunku - poroże i skóry.

    Fotopułapka uchwyciła matkę z młodym

    6 października 2019 roku na terenie Parku Narodowego Bach Ma w Wietnamie w końcu udało się sfotografować samicę mundżaka Roosevelta z młodym, co świadczy o tym, że gatunek się rozmnaża. Zdjęcie zostało zrobione 800 kilometrów od dotychczasowo znanych miejsc jego występowania.

    - To poszerza naszą wiedzę o tym gatunku o 99 procent. Wiedzieliśmy, że on istnieje. Nie wiedzieliśmy tak na prawdę jak on wygląda, bo dotychczas było jedno rozmyte zdjęcie z fototrapu (fotopułapki - red.) i kilka skór oraz czaszek - mówił Radosław Ratajszczak, prezes zarządu ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. - Bardzo się cieszymy, że możemy uczestniczyć w tego typu projektach - dodał.

    Mundżaki to dość prymitywne jeleniowate, które wyewoluowały wcześniej niż inni przedstawiciele tej rodziny. Samce posiadają krótkie poroże i bardzo długie, wystające kły, przy pomocy których walczą.

    Naukowcy szacują, że na terenie Azji - od Chin po Wyspy Sundajskie (Borneo, Jawę i Sumatrę) - żyje kilkanaście gatunków mundżaków, ale nie jest to na razie pewne. Jak mówił prezes zoo we Wrocławiu, na terenie Wietnamu żyją trzy-cztery gatunki.

    - W tej chwili mamy zamontowane około 75 fotokamer w Wietnamie i około 100 w Laosie - opowiadał Ratajszczak.

    Potocznie nazywane myszo-jeleniami

    Wrocławskie zoo pomogło także w odnalezieniu gatunku, który od lat uznawany był za wymarły. Kanczyle srebrnogrzbiete odnaleziono w lasach na południu Wietnamu. W 2018 roku zebrano zespół badawczy pod auspicjami Global Wildlife Conversation, którego zadaniem było odnalezienie zaginionego gatunku. Zabrakło jednak funduszy. Wówczas do akcji wkroczyło wrocławskie zoo. Na konto projektu przelano 2,5 tysiąca dolarów.

    - Kanczyl srebrnogrzbiety to był jeden z takich mitycznych jednorożców. Niektórzy mówili, że go nie ma, że go nie było - mówił dyrektor wrocławskiego zoo.

    Na efekty badań nie trzeba było długo czekać. W lasach południowego Wietnamu rozstawiono fotopułapki. A te wykonały niemal 300 zdjęć. Gdy uwiecznione na nich zwierzęta zidentyfikowano jako kanczyle srebrnogrzbiete, rozpoczął się proces żmudnej identyfikacji genetycznej.

    >>> CZYTAJ WIĘCEJ O KANCZYLACH SREBRNOGRZBIETYCH

     

    Czworonożny Dracula

    Od 2009 roku na terenie ogrodu zoologicznego we Wrocławiu prowadzona jest hodowla zachowawcza kanczyla filipińskiego (Tragulus nigricans). Nazywano je czworonożnym Draculą ze względu na niewielkie "wampirze" kły występujące u samców tego endemicznego gatunku. Jest to zwierzę zagrożone wyginięciem, a hodowla zachowawcza jest koniecznością dla przetrwania gatunku.

    Kanczyl filipiński jest najmniejszym przeżuwaczem na świecie i jednym z najmniejszych kopytnych. Jego naturalnym środowiskiem są filipińskie wyspy Balabac, Bugsuc i Ramos. Byk waży 1,2 kilograma, a nogi ma cienkie jak ołówki. Kanczyle żyją 11 lat i szybko dojrzewają płciowo. Są roślinożerne, choć od czasu do czasu zajadają się owadami lub nawet padliną.

    Populacja tego gatunku bezustannie maleje na skutek kłusownictwa oraz utraty terytorium na rzecz plantacji oleju palmowego.

    Budowa stacji hodowlanej

    Zoo we Wrocławiu angażuje się również w powtórne odnalezienie saoli witnamskiej (Pseudoryx nghetinhensis). Gatunek odkryto dopiero w 1995 roku. Zwierzę może ważyć 60-80 kilogramów.

    - Szukamy go, bo zaginęło po raz drugi - mówił prezes wrocławskiego zoo. Dodał, że ostatnie doniesienia pochodzą z 2015 r. i są potwierdzone zdjęciem. Wrocławskie zoo we współpracy z innymi ogrodami zoologicznymi i organizacjami planuje budowę stacji hodowlanej w parku Bach Ma. Ma ona powstać pod koniec tego roku lub na początku 2020.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Najbliższe dni przyniosą nam wyjątkowo wysoką jak na grudzień temperaturę. Na te...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby nad zachodnie rejony Polski nasunie się zatoka niżowa z f...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

"Czy śnieg naprawdę jest taki ważny w czasie Świąt?" - skomentował ktoś prognozę...