Informacje
  • Ostatnie chwile przed historycznym lądowaniem w cieniu skały

    17-11-2014 18:25 Kamera na sondzie zarejestrowała przelot i lądowanie lądownika nad kometą

    Miejsce zetknięcia się lądownika z powierzchnią komety i ostateczne miejsce lądowania. Na filmie trajektoria końcowej fazy lotu sondy Rosetta

    ESA/Rosetta/MPS for OSIRIS Team MPS/UPD/LAM/IAA/SSO/INTA/UPM/DASP/IDA

    Przez ponad dekadę Rosetta przemierzała kosmos, by dokonać przełomowego w historii osadzenia lądownika na powierzchni komety. To się udało, co widać na opublikowanych przez ESA zdjęciach rejestrujących ostatnie minuty lotu, punkt pierwszego zetknięcia się z powierzchnią i ostateczne miejsce lądowania. Jak wiadomo lądownik Philae z powodzeniem zakotwiczył się w kosmicznej skale, choć zupełnie nie tam gdzie powinien.

    Zdjęcie na dole artykułu przedstawia chwilę, w której wszyscy odpowiedzialni za misję Rosetta wstrzymywali oddech i zaciskali kciuki. To moment, w którym wystrzelony 12 listopada 2014 roku z pokładu sondy lądownik Philae sięgnął powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko.

    Miało być, ale się nie udało

    Miejsce lądowania, w którym harpuny i wiertła zainstalowane na "nóżkach" Philae miały osadzić i przytwierdzić lądownik, uniemożliwiając mu "odpadnięcie" od rozpędzonej komety, wybrano po wielu tygodniach analizowania powierzchni skały.

    Plan zakładał, że znajdzie się ona w takim miejscu, by zapewnić instrumentom dostateczną ilość energii z oświetlonych, a tym samym stale ładujących się baterii słonecznych. To się niestety nie udało.

    Chwile przed przełomem

    Na wykonywanych przez zainstalowany na pokładzie Rosetty instrument OSIRIS zarejestrowano trwające 30 minut "dosiadanie" komety przez lądownik. Pierwszy obraz wykonany o godz. 15.14 zarejestrował lądownik Philae na wysokości około 15-17 km nad powierzchnią skały.

    Kolejne, wykonane o godz. 15.19 i 15.23 zarejestrowały ostatnie chwile przed tzw. punktem styku, czyli chwilą, w której lądownik zetknął się z kometą po raz pierwszy. Dowodem, że to nastąpiło jest fotografia wykonana o godz. 15.43. Na obszarze sfotografowanym o 15.18 niczego nie widać, podczas gdy na zdjęciu wykonanym po 25 minutach, można dostrzec trzy zagłębienia, odpowiadające rozstawowi nóżek lądownika Philae.

    Gdyby lądownik nie odbił się w tym miejscu, a stabilnie się zakotwiczył, nie byłoby problemu. Niestety trafił do miejsca, gdzie światło dociera przez bardzo krótką chwilę, niewystarczającą do pełnego naładowania się akumulatorów.

    W cieniu pagórka

    Zdjęcie wykonane 17 minut przed godz. 16 pokazują, że jasny punkcik - najprawdopodobniej będący lądownikiem - niefortunnie trafił pod niewielką górkę na powierzchni komety, która rzuca na niego smolisty cień. Z jego powodu lądownik szybko wykorzystał baterie i musiał zostać uśpiony. Udało się jednak pozyskać szereg cennych informacji, jakie przesłał przed przymusową "drzemką".

    Czekając na potwierdzenie

    Teoretycznie nieznane jest położenie Philae, jednak naukowcy są pewni, że jasny obiekt na zdjęciu to właśnie on. Świadczą o tym pozyskane z instrumentów pokładowych Rosetty dane, w tym zdjęcia wykonane przez OSIRIS zestawione z pomiarami wykonanymi przez CONSERT.

    Przypuszczenia najprawdopodobniej potwierdzą się po przeanalizowaniu informacji przesłanych przez samego Philae, a dokładnie przez zainstalowane na jego pokładzie instrumenty, ROLIS i kamery CIVA.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Ciekawe..
    Prosimy o wiecej informacji na tem temat więcej autentycznych zdjęć i na bierząco c sie dzieje tam ogólnie wszystkie informację jak jakie londownik nam przesłał odnoścnie temperatur czy kometa ma przyciąganie i czy jest coś tlenu prosimy o wszystkie szczegóły...
    ~Ciekaw /2014-11-18 04:49
  • Ciekawe..
    Prosimy o wiecej informacji na tem temat więcej autentycznych zdjęć i na bierząco c sie dzieje tam ogólnie wszystkie informację jak jakie londownik nam przesłał odnoścnie temperatur czy kometa ma przyciąganie i czy jest coś tlenu prosimy o wszystkie szczegóły...
    ~Widz /2014-11-18 04:47
  • toc
    toc juz zmierzyli temperature komety chyba kolo -170 stopni. i nie reliktowa, mylisz chyba z kosmicnzym promieniowaniem tla...
    ~laki /2014-11-18 00:44
  • Gratulacje
    Wspaniały wyczyn, który pozwoli przyszłym penetratorom przestrzeni kosmicznej budować nowe statki kosmiczne na podstawie tej misji.
    ~trok /2014-11-17 22:49
  • Pytanie podstawowe
    Czy można z przesłanych danych określić temperaturę reliktową panującą na tej małej komecie? czy to jest rząd kilkunastu stopni K? Wspaniałe osiągnięcie, dla mnie przekraczające lądowanie człowieka na księżycu! Super Gratulacje dla całego ZESPOŁU Janusz
    ~januszz663 /2014-11-17 19:23

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju wyżu Quincy znad Rosji....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...