Informacje
  • Poszukiwaczem skarbów może zostać każdy. Wystarczy wyjść z domu

    09-11-2014 15:12 Dzięki odrobinie fantazji, chęci i spostrzegawczości można znaleźć ukryte fanty

    Wystarczy odrobina chęci i doborowe towarzystwo, by stać się poszukiwaczem skarbów

    Fot. Shutterstock / Film: Kamil Orwat / Damian Mączyński

    By udać się na poszukiwanie skarbów wcale nie trzeba organizować statku, czarnej bandery z trupią czaszką i pirackiej załogi. Wystarczy zebrać grono przyjaciół, uruchomić w swoim smartfonie aplikację i ruszyć się z domu w stronę lasu, miejskiego parku lub w pobliże przepływającej w okolicy rzeki. Wykazując się umiejętnością odczytywania mapy i odrobiną fantazji, możemy znaleźć ukryte w dziuplach lub pod kamieniami skrzynie pełne skarbów.

    Idea geocachingu, która zrzesza ludzi na całym świecie, "narodziła się" 4 maja 2000 roku z inicjatywy Amerykanina Dave'a Ulmera.

    Jedno wiadro, tysiące skrzynek

    Mężczyzna tego dnia ukrył w lesie wiadro wypełnione przeróżnymi przedmiotami i podał jego przybliżone współrzędne na internetowym forum dyskusyjnym poświęconym nawigacji GPS.

    Pomysł szybko się przyjął i niedługo później na całym świecie w lasach, na polanach, w parkach czy pod mostami zaroiło się od hermetycznych skrzynek z fantami, których położenie upubliczniano na internetowych forach.

    Pierwsze skrzynki za mosty

    - Zaczęło się przypadkiem; trafiłem na anglojęzyczną stronę o geocachingu przeszukując internet - przyznaje Dorian, jednej z rozmówców TVN Meteo. Na pierwszą wyprawę po skarb Dorian wybrał się sam.

    - Chciałem zobaczyć, czy warto w to wciągać innych - powiedział w rozmowie. - Skrzynka, którą wówczas znalazłem, była podwieszona magnesami do konstrukcji mostu, blisko stadionu Ruchu Chorzów - stwierdził Dorian. - Znajdowała się w niej książeczka i różne gadżety na wymianę - dodał.

    W kolejnych wyprawach towarzyszyła mu natomiast raz partnerka, raz przyjaciele, a niekiedy mała siostrzenica, która od razu "połknęła bakcyla". - Zupełnie jej nie przeszkadzało, że się człowiek podczas poszukiwań się ubrudzi, że trzeba nałazić się po krzakach i lasach - przyznał ze śmiechem.

    Intuicyjne główkowanie

    Zwykle schowki są intuicyjne - skrzynki ukryte są np. pod stertą kamieni lub w pustym, przewalonym pniu czy w dziupli. Jednak znalezienie jej, jak zaznacza Dorian, nie zawsze jest taką prostą sprawą. Niekiedy trzeba się porządnie natrudzić, żeby ją zlokalizować.

    By ułatwić innym poszukiwania twórca skrzynki zostawia wiele wskazówek - jak np. tzw. koordynaty - wspomagające lokalizowanie skarbu. Niekiedy są to zwykłe, naprędce narysowane symbole lub oznaczenia (np. logo geocachingu - pomarańczowe kółko z plusem w środku na moście) wskazujące początek poszukiwań lub potwierdzające słuszność obranego kierunku.

    Technika w lesie zawodzi

    - Podczas poszukiwań przydaje się smartfon - potwierdza Dorian. - To po prostu łatwiejszy dostęp do zamieszczonych na stronie wskazówek i ułatwienie w orientacji na mapie - wyjaśnia. - Niestety nie zawsze GPS jest pomocny. Gdy nagle stracimy zasięg w środku lasu, to najlepsze nawet urządzenie na niewiele nam się przyda - zauważa rozmówca TVN Meteo.

    Ponadto, zauważa Dorian, nawigacja satelitarna na telefonach lokalizuje nadajnik w urządzeniu w promieniu około 15 metrów. - A to w sumie całkiem spory teren do przegrzebania, więc trzeba wykazać się tak czy inaczej spostrzegawczością - dodaje.

    Przypadkowe poznanie nieznanego

    Ale drobne niedogodności i utrudnienia tylko motywują do poszukiwań. Dorian poszukuje ukrytych skarbów od około półtora roku i w żadnym stopniu nie jest nimi znudzony. Dzięki nim niejednokrotnie zapuszcza się w zupełnie nieznane okolice nie tak bardzo sobie odległe.

    - W trakcie jednej wyprawy odkryłem, że na Śląsku istnienie coś takiego jak Zamek Chudów, co mnie nieco zaskoczyło. Byłem świadom, że coś podobnego w tych okolicach istnieje, ale nie miałem pojęcia, że mogę go zwiedzić od tak i wszystko obejrzeć - wspomina Dorian.

    Ograniczeniem własna wyobraźnia

    - To, gdzie zdecydujemy się je ukryć, ogranicza jedynie naszą wyobraźnia - zauważa Kamil Orwat. -Wyróżnia się skrytki miejskie, pokazujące zarówno znane i lubiane punkty turystyczne, jak i wiele nieznanych zakątków, których próżno szukać w przewodnikach - wyjaśnia Orwat. - Są jednak i schowki leśne z daleka od cywilizacji, pokazujące wiele ciekawych miejsc w których warto zatrzymać się dłużej - kontynuuje. - Geocaching sprawi, że poznacie miejsca do których będzie chcieli wracać, zabierać tam swoją rodzinę oraz przyjaciół - zachęca zapalony poszukiwacz.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Tuż przed świętami zimne powietrze z północy ustąpi miejsca ciepłemu z południa....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie pod wpływem wyżu Katharina znad Skandynawii...