Informacje
  • Poziom zanieczyszczeń atmosfery zakodowany w obrazach mistrzów

    29-03-2014 16:09 Paletę barw warunkowało zagęszczenie cząsteczek pyłów w powietrzu

    Zachód słońca nad Zatoką Puget nieopodal Seattle. Jest to efekt pożarów lasów nad Syberią

    Fot.: Shutterstock; film: PKRAUSE12249/youtube

    Paleta kolorów stosowana przez słynnych malarzy może być wskaźnikiem poziomu zanieczyszczenia powietrza, jaki panował w czasach, gdy obrazy powstawały. To możliwe dzięki zależności między zawieszonymi w atmosferze drobinami a intensywnością czerwonej barwy nieba. Analizując kolory, jakie wybierał artysta, naukowcy są w stanie określić stopień zanieczyszczenia powietrza sprzed 500 lat.

    Grecko-niemiecki zespół badaczy pod kierownictwem Christosa Zerefosa, profesora zajmującego się fizyką atmosfery, opublikował w magazynie Atmospheric Chemistry and Physics badania potwierdzające zależność między wybuchami wulkanów a paletą stosowaną przez mistrzów malarstwa.

    Kod pyłu i koloru

    Współcześnie naukowcy wiedzą, jak ludzkie oko postrzega kolory podczas zachodu słońca, gdy w atmosferze jest zawieszony pył wulkaniczny. Cząsteczki rozpraszają światło zależnie od swojej wielkości.

    Uwieczniony na obrazach kolor jest niepisaną informacją o środowisku w czasach, w których nikt nie

    przypuszczał, że technologia posunie się tak bardzo do przodu. By udowodnić swoją tezę, Zerefos wraz ze swoim zespołem przeanalizował setki dzieł przedstawiających zachód słońca z lat 1500-2000. W 500-letnim okresie miało bowiem miejsce 50 udokumentowanych wielkich erupcji wulkanu.

    Ulotne postrzeganie

    - Zauważyliśmy, że pył wulkaniczny zawieszony w atmosferze zmieniał sposób postrzegania kolorów u każdego z artystów, niezależnie od stylu, w jakim tworzył, i techniki - przyznał Zerefos. Gdy wybuchał wulkan, ilość cząsteczek zawieszonych w powietrzu gęstniała, wskutek czego zachody słońca były intensywniej czerwone.

    - Udowodniliśmy, że nasz sposób jest skuteczną metodą pomiaru w stopniu wystarczającym do oceny poziomu zanieczyszczenia środowiska i atmosfery - zaznaczył Zerefos.

    - Natura przemawia do duszy artysty na wiele sposobów. Nasze badania wykazały, że sposób czyjegoś postrzegania barw występujących w naturze stanowi cenne źródło informacji o kondycji środowiska, w jakim żył obserwator - podkreślił Zerefos.

    Pył przydał obrazom koloru

    Na początku XIX w. przyczyną coraz intensywniejszego odcienia czerwieni i pomarańczy na obrazach była chmura pyłu i gazu, wyemitowana w 1915 roku przez wulkan Tambora znajdujący się indonezyjskiej wyspie Sumbawa. Obłok cząsteczek pochodzenia wulkanicznego znalazł się nad Europą niedługo potem.

    W 1818 roku zagęszczenie drobin było jeszcze wystarczające, by wpłynąć na kolorystykę. Potwierdziła to twórczość żyjącego w latach 1775-1851 William Turner. Malarz był znany z niezwykłego talentu do przedstawiania światła i zamiłowania do żółci.

    Studiując jego prace naukowcy odkryli zależność potwierdzającą ich tezę. W pracach Turnera zaczęło się pojawiać coraz więcej czerwieni akurat w okresie, gdy nad Rzymem, w którym tworzył, unosiła się chmura wulkanicznego pyłu.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...