Informacje
  • Rój pszczół okupował bagażnik samochodu

    25-05-2016 18:35 Tysiące owadów ratowało swoją królową.
    Rój pszczół okupował bagażnik samochodu

    Pszczoły ratujące królową obsiadły samochód

    Twitter/@guardian, @Rahlouise45

    W miejscowości Haverfordwest (południowo-zachodnia Walia), doszło do niecodziennego zdarzenia. Tysiące pszczół obsiadły tył samochodu. Owady w każdej chwili mogły zaatakować mieszkańców miasta.

    W niedzielę samochód 65-letniej Carol Howarth, mieszkanki hrabstwa Pembrokeshire, przez dobę śledziło ponad 20 tysięcy pszczół. Działo się to, gdy kobieta wracała z wycieczki do rezerwatu przyrody. Kiedy tylko Howarth wysiadła z auta, by udać się na zakupy, pszczoły obsiadły jego tył.

    Owady oblegające pojazd zauważył jeden z miejscowych strażników, Tom Moses.

    - Nigdy w życiu nie widziałem tylu pszczół w jednym miejscu. To było niesamowite zjawisko - twierdzi Moses. Mężczyzna obawiał się, że tłum gapiów zebrany wokół auta może sprowokować pszczoły do ataku.

    Strażnik, razem z dwoma pszczelarzami, przepędził owady z samochodu. To nietypowe zdarzenie miało miejsce w centrum miasta, tuż obok barów, w których czas spędzało wielu ludzi. Dla Mosesa i jego pomocników przedsięwzięcie skończyło się na kilku ukąszeniach.

    Pszczoły powróciły

    Skąd wziął się rój? Najprawdopodobniej ogromna liczba owadów przybyła na ratunek swojej królowej, która została zatrzaśnięta w pojeździe. Pszczelarze ze Stowarzyszenia Pszczelarzy hrabstwa Pembrokeshire podejrzewają, że do auta mogły zwabić ją słodycze i pozostawione jedzenie.

    - Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało. Wiem, że o tej porze roku rój ma bardzo silny instynkt, by gonić za swoją królową. Być może to było przyczyną ich zachowania - twierdzi Howarth.

    Następnego dnia, ku zdziwieniu kobiety, pszczoły wróciły oblegając jej samochód. Zaniepokojona wezwała na pomoc pszczelarzy. Zwabili oni owady do kartonu, a po kilku godzinach udało się ich bezpiecznie pozbyć.

    - Pszczoły zostały umieszczone w kartonie za pomocą specjalnych szczotek. Następnie przewietrzyliśmy samochód, by królowa mogła bezpiecznie odlecieć. Obserwowaliśmy, jak setki pszczół odlatują w pogoni za nią. Sam mam około 20 ukąszeń ale to najmniejszy problem. Pracuję jako pszczelarz od ponad 30 lat i nigdy w swojej karierze nie widziałem, by rój tak uparcie gonił za królową. To było naprawdę niesamowite - mówi jeden z uczestników akcji, pszczelarz Roger Burns.

    W Polsce niedawno zakończył się projekt "Tradycyjne bartnictwo ratunkiem dzikich pszczół w lasach". Dzięki niemu udało się odbudować kolonie dzikich pszczół.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • W Polsce również mamy takie przypadki
    ~nik /2016-05-27 23:49

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na mapach pogody na razie nie widać mroźnej, zimowej aury. Do Polski właśnie nap...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby nad zachodnie rejony Polski nasunie się zatoka niżowa z f...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

"Czy śnieg naprawdę jest taki ważny w czasie Świąt?" - skomentował ktoś prognozę...