Informacje
  • Rosetta zbliżyła się do komety. Wykonała szczegółowe zdjęcia

    07-08-2014 08:49 Misja sondy to prawdziwy milowy krok naprzód

    Kometa 67P/Churyumov-Gerasimenko widziana okiem instrumentu pokładowego OSIRIS (Rosetta’s Onboard Scientific Imaging System)

    NASA

    Po 10-letnim pościgu sonda Rosetta dogoniła swój cel - kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko. To pierwszy raz w historii, kiedy statek kosmiczny manewruje wokół takiego obiektu, żeby go dokładnie zbadać i zmapować szczegóły jego powierzchni. Kosmiczna "randka" potrwa ponad rok.

    - Jesteśmy przy tej komecie! - powiedział dziennikarzom zgromadzonym w centrum kontroli satelitarnej Europejskiej Agencji Kosmicznej w niemieckim Darmstadt Sylvain Lodiot z ESA.

    Chodzi o wystrzeloną w 2004 roku przez ESA sondę Rosetta, która w środę ukończyła pomyślnie manewry wprowadzające ją na wokółsłoneczną orbitę komety 67P/Churyumov-Gerasimenko, na której ma w listopadzie osadzić swój lądownik. Sonda zwolniła swoje silniki na sześć i pół minuty, by zbliżyć się do powierzchni komety na odległość 100 km, a w nadchodzących tygodniach jeszcze zmniejszy ten dystans.

    6,4 mld km w ponad 10 lat

    By dotrzeć do celu, Rosetta wykorzystywała dla zwiększenia swej prędkości pola grawitacyjne planet, zbliżając się w tym celu w latach 2005-2009 trzykrotnie do Ziemi i raz do Marsa. Dlatego w odniesieniu do Słońca trajektoria sondy ma kształt rozszerzającej się spirali.

    Ponieważ spirala ta sięgała niemal orbity Jowisza, Rosetta przez dłuższy okres znajdowała się w strefie o znacznie obniżonej w porównaniu z Ziemią intensywności promieniowania słonecznego. Dlatego w lipcu 2011 roku aparaturę pokładową sondy wprowadzono w stan uśpienia, by zaktywizować ją w styczniu bieżącego roku, gdy baterie słoneczne mogły znów osiągnąć wymaganą moc.

    - Po 10 latach, pięciu miesiącach i czterech dniach podróży w kierunku naszego celu, pięciu pętlach wokół Słońca i pokonaniu 6,4 mld km mamy przyjemność wreszcie poinformować, że jesteśmy na miejscu - podsumował Jean-Jacques Dordaindyrektor generalny ESA.

    Ponad rok wspólnej podróży

    67P/Czuriumow-Gierasimienko i Rosetta znajdują się obecnie w odległości 405 mln km od Ziemiw połowie drogi pomiędzy orbitami Jowisza i Marsa. Przemieszczają się w kierunku wewnętrznegoUkładu Słonecznego z prędkością prawie 55 tys. km/h.

    Kometa krąży po eliptycznej orbicie, którą pokonuje w 6,5 roku. Jej najdalej odsunięty od Słońca punkt znajduje się za Jowiszem, a najbliższy naszej gwieździe - między orbitami Marsa i Ziemi. Sonda będzie towarzyszyć swojej kosmicznej "wybrance" przez ponad rok, wokół Słońca zawrócą w kierunku Jowisza.

    22 sierpnia Rosetta rozpocznie robienie zdjęć i innych badań jądra. Wyszuka także miejsca nadające się na przewidziane na listopad osadzenie na powierzchni jądra lądownika Philae. Wcześniej przypuszczano, że mające rozmiary 3 na 5 km jądro odkrytej w 1969 roku 67P/Churyumov-Gerasimenko ma kształt piłki do rugby. Wykonane przez Rosettę w trakcie manewrów zbliżania zdjęcia ujawniły jednak, iż jest to asymetryczny twór o konturach kaczki.

    Polski młotek wbije się w jądro

    Jeden z instrumentów lądownika, specjalny młotek, który wbije się w jądro komety, został zbudowany przez polskich naukowców z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Lądownik podejmie pierwsze w ogóle bezpośrednie fizyczne badania materii komety, co powinno rozszerzyć naszą wiedzę na temat okoliczności powstania Układu Słonecznego.

    - Rosetta jest pierwszym w historii europejskim statkiem kosmicznym, który spotyka się z kometą. To ważne wydarzenie w badaniach nas naszymi początkami. Mogą się zacząć odkrycia - podkreślił Jean-Jacques Dordain.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Kto wygra?
    Donald! Tylko Donald.
    ~Realistka /2014-08-08 09:04
  • Kosmiczna pazerność
    No i co, nawet tu bombardujecie reklamami? Po to aby obejrzeć 30 sekund animacji? Można ją zobaczyć na stronach poważnych stacji, które nie zmuszają do oglądania reklam. Choć tam nic nie piszą o 'polskim młotku'.
    ~Olek /2014-08-07 06:29
  • "uratowani jesteśmy w domu" !
    Kto wygra? Donald, czy Jarek ?
    ~waldi /2014-08-06 22:51
  • Niesamowite
    Takie wiadomości zawsze utwierdzają mnie w przekonaniu, jaki genialny jest człowiek, że potrafi tak to wszystko obliczyć, by to ustrojstwo doleciało tam po 10 latach... To jest coś wspaniałego:)
    No i taka historyczna próba wykonywana nie przez NASA, tylko ESA? Powód do dumy :)
    ~dia8el /2014-08-06 22:25

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Mroźne powietrze, które napłynęło ze wschodu zacznie ustępować dopiero za kilka ...

Wojciech Raczyński

alt

Pogoda niekorzystnie wpłynie na nasze samopoczucie....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...