Informacje

  • W ropiejącej ranie chłopca rósł ślimak

    12-02-2018 11:15

    Zakażenie postępowało z dnia na dzień

    Bipalium - płazińce Foto: Visualhunt (CC BY-SA 1.0)/Mollivan Jon | Video: PeerJ.com

    Pod skórą 11-latka, który zranił się na plaży, wykluł się i rósł morski ślimak. Odkrył to dopiero lekarz, który próbował wyleczyć ropiejącą ranę.

    Podczas zabawy na plaży w kalifornijskim mieście San Pedro 11-letni chłopiec upadł i zranił się w łokieć. Przez cały tydzień rodzice przemywali ranę wodą, jednak ta się niebezpiecznie zaogniła. Z dnia na dzień, zamiast ustępować, zaczerwienienie rozprzestrzeniało się. Tydzień po wizycie na plaży zaniepokojeni rodzice zabrali syna do lekarza, który odkrył coś zaskakującego.

    Chłopca zbadał pediatra z Uniwersytetu Loma Linda Albert Khait, który nie stwierdził u chłopca żadnych dolegliwości zdrowotnych poza samą raną i - jak zaobserwował - ropniem, który powstał po zaledwie tygodniu.

    Zwyczajową procedurą w takich sytuacjach jest usunięcie wydrążenie ropnia i to właśnie próbował uczynić lekarz, jednak przeszkodził mu w tym twardy obiekt. Jak się okazało, był to drobny, ledwie czteromilimetrowy ślimak morski, który - po konsultacji z ekspertami z Muzeum Historii Naturalnej - zidentyfikowano jako pobrzeżkę pospolitą.

    Pasażer na gapę

    Żywego ślimaka natychmiast usunięto, choć lekarza zafrasowało to, że przeżył w tak niegościnnym środowisku. W opublikowanym raporcie przyznał, że udało się to pewnie ze względu na to, że środowisko naturalne pobrzeżek stawia przed nimi wiele wyzwań.

    "Pobrzeżki są roślinożerne, żywią się algami porastającymi nadmorskie skały w strefie pływów. Ponieważ w tym środowisku ślimaki są na przemian wystawione na powietrze lub znajdują się pod wodą, są one zmuszone chronić się przed wodą i powietrzem za pomocą operculum (wieczka skorupki) oraz kleistego śluzu" - tłumaczył lekarz w raporcie.

    Zdaniem doktora Khaita do rany wdał się nie sam ślimak, a jego jaja, które złożył wcześniej w wodzie.

    - Ten ślimak był młodziutki, choć i tak znacznie większy niż cokolwiek, co mogłoby niezauważone wniknąć pod skórę - zapewnił podczas rozmowy z serwisem "LiveScience".

    Po zabiegu i podaniu antybiotyków ramię chłopca udało się w pełni wyleczyć. Khait przyznał, że mimo starannej kwerendy bibliotecznej, nie udało mu się znaleźć podobnego przypadku w pismach

    medycznych. W 2013 roku zdarzyło się jednak, że w ranie czterolatka "zamieszkał" ślimak, co odnotowali dziennikarze BBC.

    Przyjaźń po grób

    11-latek okazał się zachwycony swoim pasażerem na gapę i spytał lekarzy, czy może go zatrzymać. "Był podekscytowany tym niezwykłym odkryciem i oczekiwał, że uda mu się zatrzymać ślimaka, by podzielić się całą historią z rodziną i przyjaciółmi" - przyznał lekarz.

    Niestety, tydzień po operacji ślimak nie wykazywał żadnej aktywności i - zdaniem lekarza i rodziny - pożegnał się z życiem.

    Pobrzeżka pospolita to powszechnie występujący w kalifornijskich wodach i strefach pływów ślimak morski, który potrafi osiągnąć długość nawet do 55 milimetrów. Okaz, który żył w organizmie chłopca, był bardzo młody i stosunkowo niewielki.

    Raport z leczenia chłopca został opublikowany 7 lutego w bazie "BMJ Case Reports".



Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Gorące i suche dni z początku maja zostały zastąpione przez pochmurne niebo i ul...

Tomasz Wasilewski

alt

Spadek temperatury poprzedzi upalna pogoda w całej Polsce....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska będzie pod wpływem wyżu znad Karpat. ...