Informacje
  • WHO: diesel rakotwórczy jak azbest

    13-06-2012 12:38 Przemysł motoryzacyjny skonsternowany
    WHO: diesel rakotwórczy jak azbest

    WHO zakwalifikowała spaliny do najwyższej kategorii substancji rakotwórczych

    Shutterstock

    Spaliny oleju napędowego powodują raka u ludzi - uznała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Stawia to popularnego diesla w tej samej grupie niebezpiecznych substancji co azbest, arsen czy gaz musztardowy. Przemysł motoryzacyjny jest oburzony tą wiadomością.

    Decyzję o uznaniu spalin diesla za rakotwórcze podjęła we wtorek Międzynarodowa Agencja Badania Raka (IARC), agenda WHO z siedzibą we Francji.

    Organizacja zakwalifikowała spaliny do najwyższej kategorii substancji rakotwórczych: grupy 1. Wcześniej przypisane były do grupy 2A, gdzie sklasyfikowane są substancje prawdopodobnie rakotwórcze dla człowieka np. sterydy anaboliczne.

    Diesel jak azbest

    Decyzja nastąpiła po tygodniowym spotkaniu ekspertów, którzy oceniali wyniki najnowszych badań naukowych o wpływie oleju napędowego na zdrowie człowieka. Wykazały one, że spaliny z silników dieslowskich stanowią przyczynę raka płuc i mają związek z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka pęcherza moczowego.

    Stawia to spaliny w szeregu z innymi toksycznymi i rakotwórczymi substancjami jak azbest, arsen, gaz musztardowy, alkohol i tytoń.

    Decyzję podjęto jednogłośnie i zaapelowano głównie do producentów samochodów osobowych i ciężarowych o podjęcie dodatkowych środków w celu zmniejszenia emisji spalin.

    Zagrożenie czyha wszędzie

    Samochody z silnikiem diesla są popularne w Europie Zachodniej, gdzie ulgi podatkowe sprzyjały popytowi na ten rodzaj paliwa.

    Poza Europą i Indiami, jednostki wysokoprężne są niemal całkowicie ograniczone do pojazdów użytkowych.

    Międzynarodowa Agencja Badania Raka zauważa, że ludzie na całym świecie wdychają wyziewy z silników diesla na co dzień.

    - Ludzie narażeni są nie tylko na wdychanie spalin samochodowych, ale także z innych silników diesla m.in. pociągów i statków oraz agregatów prądotwórczych - mówi Christopher Wild, szef IARC.

    Przemysł motoryzacyjny oburzony

    Przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego sprzeciwiają się decyzji Międzynarodowej Agencji Badania Raka. Twierdzą, że włożono dużo pracy, by obniżyć szkodliwe skutki spalania oleju napędowego.

    - Producenci silników wysokoprężnych i rafinerie wydały miliardy dolarów na strategie redukcji emisji. Nowe silniki wykorzystują olej o niskiej zawartości siarki, a emisja tlenków azotu, węglowodorów i innych szkodliwych cząstek jest na prawie zerowym poziomie - mówi Allen Schaeffer, dyrektor wykonawczy Diesel Technology Forum w Waszyngtonie, w odpowiedzi na decyzję IARC.

    "Czysty"

    Rzeczniczka Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów, Sigrid de Vries, powiedziała, że jest zaskoczona wynikami badań ekspertów IARC i nie uwierzy im, dopóki ich szczegółowo nie przestudiuje.

    - Nasze technologie zostały opracowane w celu zminimalizowania ewentualnego rakotwórczego działania spalin. Teraz diesel jest naprawdę bardzo czysty - tłumaczy Sigrid de Vries.

    Po raporcie IARC swoje oświadczenie wydał też koncern General Motors Co. Czytamy w nim: "Będziemy kontynuować nasze plany wprowadzenia nowych technologii w celu dalszego oczyszczania paliwa".

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • wicewersa
    Ludzie ile byście chcieli żyć 170 lat jak popularny ALF ,znałem człowieka który nie jezdził autem nie palił papierosów i umarł na raka .
    ~papasmerf /2018-01-05 19:01
  • Ktoś tu chyba znów wymyślił jak kasę wyłudzić...
    Dziś znów w Faktach temat został odgrzany. Niestety nie przedstawiono dowodów badań, które by wskazywały w jakikolwiek sposób, że prawdą jest, że diesle trują bardziej niż benzynowe. Czy wzięto pod uwagę choćby fakt, że diesle o tej samej pojemności palą mniej niż benzynowe i tym samym emitują mniej zanieczyszczeń?

    Czy porównano jak się ma zdrowie górników pracujących przy maszynach benzynowych?

    Niestety to są quasi - badania, które mają uzasadnić celowość zamiaru wprowadzania obowiązkowych filtrów cząstek stałych w cenie kilku - kilkunastu tys. zł z koniecznością wymiany co kilka lat. Kolejne opłaty będą dotyczyć wjazdu do centrów miast, albo dodatkowych opłat dla właścicieli dizli.
    ~Mariusz /2015-04-05 20:05
  • nie koniecznie
    No sory ale nie dokońca wierze w tą teorie ze ceny ropy spadną , papierosy i caly przemysł tytoniowy nie może pochwalić sie także ,ze działa przyjaźnie na nasz organizm , powoduje raka krtani , płuc i inne objawy jakoś nikt nie obniza ich cen z tego powodu , wydaje mi się ze ten sam los czeka posiadaczy samochodów diesla , i to nie wyssane z palca tylko , jest tego duzo wieksze prawdopodobieństwo moim zdaniem, pozdrawiam
    ~Wojtekpele /2013-01-23 20:03
  • Ta informacja dobrze nam zrobi
    Bo ceny disla zaczną spadać i za tym pójdą spadki cen ropy.Wygląda na to, że taka informacja jest bardzo dobrze ukierunkowana na obalenie cen ropy naftowej. A celem nadrzędnym jest pobudzenie wzrostu gospodarczego USA i UE
    ~kilku /2012-06-15 14:10
  • diesel bardziej smrodzi od benzyny
    Często nawet za nowymi samochodami na ropę nie da się jechać.
    Masakra jaki smród one produkują.
    ~Olek /2012-06-15 12:28

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Tuż przed świętami zimne powietrze z północy ustąpi miejsca ciepłemu z południa....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie pod wpływem wyżu Katharina znad Skandynawii...