Informacje
  • Wiedzą, co się stało z wyciekłą ropą. Zjadły ją bakterie

    12-09-2012 16:33 Mikroorganizmy oczyszczały wodę po katastrofie ekologicznej
    Wiedzą, co się stało z wyciekłą ropą. Zjadły ją bakterie

    Plama ropy widziana w maju 2010 roku

    NASA

    Przez pięć miesięcy po największej katastrofie ekologicznej w historii USA, jaką była eksplozja platformy wiertniczej Deepwater Horizon, bakterie zjadały ropę i gaz ziemny, które wyciekły do wód Zatoki Meksykańskiej. Do takiego wniosku doszli amerykańscy naukowcy badający, co powstrzymało skażenie akwenu.

    Amerykańscy badacze odkryli, że przez pięć miesięcy - licząc od 20 kwietnia 2010 roku, kiedy to doszło do eksplozji na platformie wietniczej Deepwater Horizon - bakterie z wód Zatoki Meksykańskiej skonsumowały i w efekcie usunęły około 200 tys. ton ropy i gazu ziemnego, które w ogromnych ilościach wydostały się do Zatoki z pękniętego odwiertu.

    - Znaczna ilość ropy i gazu ziemnego trafiła na głębokość około 2,5 km pod powierzchnię Zatoki Meksykańskiej. Naszym zdaniem większość tego materiału została usunięta przez bakterie, które żywią się węglowodorami - mówi John Kessler z University of Rochester w stanie Nowy Jork.

    Węglowodory to podstawowy składnik ropy naftowej.

    Dzięki dyspergentom?

    Naukowcy, na których czele stał właśnie Kessler, opublikowali w piśmie "Environmental Science and Technology" wyniki pomiaru tempa, w jakim bakterie zjadały ropę i gaz ziemny. W trakcie ich badań okazało się, że zjawisko to miało związek z dodaniem dyspergentów - substancji neutralizujących oleje - do odwiertu.

    - Nasze badanie pokazuje jednak, że to prawdopodobnie dzięki nim uwolnione węglowodory stały się łatwiej dostępne dla mikroorganizmów Zatoki Meksykańskiej - powiedział Kessler. - Jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii tego, w jaki sposób dyspergenty zachowują się w ekosystemie - zaznaczył.

    Przerwa po pięciu miesiącach

    Kessler i jego zespół zauważyli też, że bakterie zakończyły "ucztowanie" we wrześniu 2010 roku - pięć miesięcy po tym, jak doszło do katastrofy.

    - Nie wiemy, czy ta przerwa oznacza, że uczta się skończyła, czy też jest ona po prostu chwilą wytchnienia, jaką zafundowały sobie mikroorganizmy przed deserem. Nasze badania pokazują, że około 40 proc. uwolnionych węglowodorów od września 2010 roku zalega w wodach Zatoki - powiedział Kessler.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Chłodny początek grudnia to jeszcze nie zima, ale na więcej niż kilka stopni pow...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby wyż Sarena przemieści się nad Rumunię. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jak wygląda obecnie pogoda na święta? Około 18 grudnia nad Atlantykiem uformować...