Informacje
  • Wpadł do komina i utknął.
    Na ratunek ruszyli strażacy

    07-06-2017 11:45 Nie obyło się bez obrażeń

    Szop pracz utknął w kominie

    Chojna24.pl

    Strażacy w Moryniu w województwie zachodniopomorskim otrzymali nietypowe zgłoszenie. W kominie jednego z budynków utknął bowiem szop pracz. Po kilku podejściach udało się go wyciągnąć przy pomocy drewnianego bosaka.

    W Moryniu w województwie zachodniopomorskim strażacy otrzymali nietypowe zgłoszenie. Na dachu jednego z budynków zauważono zwierzę, które chwilę później zniknęło. Padło podejrzenie, że mogło wpaść do znajdującego się na budynku komina.

    Akcja ratownicza

    Strażacy pospieszyli na ratunek. Rozstawili drabinę, zajrzeli do komina i ich oczom ukazał się... szop pracz. Zwierzę było zaklinowane na głębokości około trzech metrów.

    - Nasi strażacy rozstawili drabinę, dwóch ratowników udało się na szczyt budynku, gdzie zlokalizowany był komin i tam przy pomocy bosaka podręcznego udało się nam wyciągnąć szopa na zewnątrz budynku - relacjonował przeprowadzoną akcję ratowniczą Hubert Krysiak, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Moryniu.

    Bosak to narzędzie pracy strażaków, długi drąg, za pomocą którego można rozdzielić palące się obiekty na mniejsze, łatwiejsze do ugaszenia, fragmenty.

    - Kilkakrotnie próbowaliśmy, a szop nie dał się niestety namówić na wyjście, ale po kilku sprawnych ruchach naszych strażaków udało się go wydostać na zewnątrz budynku - pochwalił strażaków Krysiak.

    Lekkie zadrapanie

    Nie obyło się jednak bez obrażeń. Szop pozostał nietknięty, jednak zwierzątko po wpływem stresu ugryzło swojego wybawcę.

    - W momencie wyjęcia szopa z budynku, jeden z ratowników, kiedy go przechwycił i chciał go włożyć do klatki, został ugryziony. Na szczęście nie było to groźne, skończyło się tylko na lekkim zadrapaniu - powiedział prezes OSP.

    Strażak musiał udać się do szpitala, gdzie sprawdzono go pod kątem zarażenia wścieklizną.

    - Szop trafił do specjalnego zakładu weterynarii, gdzie został poddany badaniom i jest na obserwacji piętnastodniowej - mówił Krysiak.

    Wszystko skończyło się szczęśliwie. Po okresie obserwacji szop powinien zostać wypuszczony na wolność.

    Posłuchaj relację akcji ratowniczej szopa

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Jaką wolność?
    Przecież szopy nie żyją u nas na wolności - chyba jeszcze nie?
    Uciekł komuś?
    ~Moni /2017-06-08 15:10
  • szop
    jako gatunek inwazyjny powinien po obserwacji dostać zastrzyk i odjechać do krainy wiecznych łowów. Jest to szkodnik, który sieje spustoszenie wśród naszej fauny, zagrożone są małe ssaki i ptaki, jaszczurki itp. To słodko wyglądające diabelstwo dobrze pływa i wspina się, nasz drobiazg nie ma szans
    ~ekolog patriota /2017-06-08 13:05
  • SZOP
    A czy przypadkiem wypuszczanie szopa nie jest zabronione? Rak amerykański musi być zabity po wyłowienu z wody bo to gatunek inwazyjny
    ~luko /2017-06-07 12:02

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Thilo znad Morza Północnego przemieści się nad połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...