Informacje
  • Meteoryt spoza Układu Słonecznego uderzył w Ziemię?

    22-04-2019 14:51 Rozpadł się w okolicach Papui Nowej Gwinei
    Wizualizacje uderzenia asteroid w Ziemię Foto: Shutterstock | Video: NASA

    Jak się okazuje, w 2014 roku na Ziemię mógł spaść meteoryt, którego pochodzenie sięga dalej niż krańce Układu Słonecznego - podają naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Do tej pory sądzono, że to kometa 'Oumuamua była pierwszym takim obiektem, który zbliżył się do Ziemi.

    W 2017 roku naukowcy ogłosili, że odkryli pierwszy obiekt, który wtargnął z przestrzeni międzygwiezdnej do naszego Układu Słonecznego. Była to kometa, o wielkości boiska do piłki nożnej, nieoficjalnie nazywana 'Oumuamua. Obliczono, że kometa przeszła przez peryhelium (czyli miejsce największego zbliżenia ciała niebieskiego i gwiazdy, którą obiega) 9 września 2017 roku, a 14 października minęła Ziemię w odległości około 24,2 miliona kilometrów.

    Teraz astronomowie twierdzą, że znaleźli dowody na to, że wcześniej inna, znacznie mniejsza, międzygalaktyczna skała dostała się do Układu Słonecznego. Co ciekawe, prawdopodobnie zderzyła się z Ziemią.

    Niezwiązane grawitacyjnie ze Słońcem

    Astrofizyk Avi Loab z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics oraz Amir Siraj, student astronomii na Uniwersytecie Harvarda podejrzewali, że jeśli tak duży obiekt jak 'Oumuamua może przelecieć z kosmosu do układu gwiezdnego, to mniejsze meteoroidy również potrafią bez problemu przebyć taką trasę. Jak piszą w artykule do czasopisma naukowego "Astrophysical Journal", niektóre mogą nawet zderzać się z Ziemią, "wystarczająco często, by być zauważalne".

    Trajektoria i duża prędkość, z którą poruszała się 'Oumuamua, wskazywały, że nie była ona związana grawitacyjnie ze Słońcem. Dlatego Loeb i Siraj postanowili przeszukać dane dotyczące najszybszych zarejestrowanych przez amerykańskie czujniki meteorów z ostatnich 30 lat.

    "Nie z tego świata"

    Według ich badań meteor, który w styczniu 2014 roku rozpadł się nad północno-wschodnim wybrzeżem Papui Nowej Gwinei, podobnie jak 'Oumuamua może pochodzić z rejonów spoza Układu Słonecznego. Obiekt miał niecały metr wielkości i leciał w kierunku Ziemi z prędkością 60 kilometrów na sekundę.

    - To wystarczająco szybko, by przypuszczać, że nie pochodzi z Układu Słonecznego - powiedział Siraj.

    Sporny temat

    Badania Loeba i Siraja wzbudziły w świecie astronomów niemałe kontrowersje.

    - Wyniki są interesujące, ale opierają się na pomiarze pojedynczego zdarzenia - zauważył Eric Mamajek z jednego z centrów badawczych NASA - Jet Propulsion Laboratory.

    - Czy to wydarzenie było statystycznym fuksem, czy rzeczywistym międzygwiezdnym meteorem? - pytał badacz.

    Artykuł nie został jeszcze przeanalizowany przez krytyków, dlatego wniosków Loeba i Siraja nie można uznać za pewnik.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • "Nie z tego świata"
    Świat jest jeden i należy się do niego zarówno będąc na Ziemi, jak również pochodząc spoza Systemu Słonecznego
    sceptyk1944 /2019-04-22 19:32

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami ciepły tydzień, a na przełomie maja i czerwca może być wręcz gorąco....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska dostanie się pod wpływ niżu Axel znad Francji....