Informacje
  • Meteoryt z diamentami w środku.
    Pomogą poznać historię Układu Słonecznego

    18-04-2018 16:03 Naukowcy przyglądają się Almahata Sitta
    Ognista kula nad Alabamą Foto: NASA/JPL-Caltech | Video: NASA

    Drobne diamenty znalezione w meteoroidzie, którego fragmenty spadły na Pustynię Nubijską, mogą pochodzić z protoplanety. To odkrycie zbliża nas do rozwiązania zagadki o pochodzeniu i formowaniu się planet.

    Planetoida 2008 TC3 została odkryta 6 października 2008 roku. W ciągu kilkunastu godzin dokonano ponad pięciuset obserwacji i pomiarów. Dzięki temu udało się z dużą dokładnością przewidzieć miejsce kolizji, którym miała być Pustynia Nubijska.

    Fragmenty bolidu odnaleziono jednak dopiero w lutym 2009 roku. Łącznie było to około 50 elementów o rozmiarach od 1 do 10 centymetrów. Fragmenty te nazwano meteorytem Almahata Sitta, czyli "stacja szósta".

    Jak powstały planety? Hipotezy

    Badacze z Politechniki Lozańskiej są zdania, że diamenty z planetoidy 2008 TC3 utworzyły się pod ciśnieniem odpowiadającym warunkom sprzyjającym formowaniu protoplanet.

    Proces formowania się protoplanet nadal nie został jednak do końca wyjaśniony. Wydaje się, że tworzą się one z gęstniejącego pyłu gwiezdnego rotującego z wielkimi prędkościami wokół gwiazdy w tak zwanym dysku protoplanetarnym. Drobiny zostają zagęszczone pod wpływem sił elektrostatycznych. Gdy dostatecznie się zgęszczą, tworzą większe struktury o wielkości od kilku milimetrów do nawet kilkuset kilometrów, zwane planetozymalami.

    Czasem zdarza się, że pod wpływem pól magnetycznych i zderzeń łączą się, tworząc większe obiekty o rozmiarach naszego Księżyca czy Marsa. To są właśnie protoplanety, zwane przez astrofizyków "embrionami" planet. Na początku naszego Układu Słonecznego były ich setki. Niektóre z nich powiększały się, stając się planetami. Reszta krąży w formie asteroid, będąc swoistymi świadkami początku Układu Słonecznego.

    Znaczenie meteorytu

    Meteoryt 2008 TC3 jest niezwykłym ciałem niebieskim. W odróżnieniu od innych tego typu obiektów złożony jest w większości z węgla i grafitu. Diamenty zaś są przekształconą postacią tych substancji. Do tego przekształcenia niezbędne są bardzo wysokie temperatury, gigantyczne ciśnienie i gwałtowne zderzenie, któremu towarzyszą dwa pierwsze czynniki.

    Według badaczy diamenty z meteorytu o rozmiarach rzędu 100 mikrometrów powstały w wyniku ciśnienia ponad 20 gigapaskali (200 tysięcy razy większego niż ciśnienie atmosferyczne na powierzchni morza). Większość diamentów "ziemskich" powstała pod ciśnieniem dużo niższym, bo około 4,5 gigapaskala. Naukowcy wnioskują, że diamenty z Almahata Sitta powstały w protoplanecie o rozmiarach Marsa lub Merkurego.

    Dalsza analiza fragmentów może pozwolić naukowcom lepiej zrozumieć, w jaki sposób uformował się Układ Słoneczny.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Tuż przed świętami zimne powietrze z północy ustąpi miejsca ciepłemu z południa....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie pod wpływem wyżu Katharina znad Skandynawii...