Informacje
  • Niebezpieczna bakteria zagraża oliwkom. Może przynieść straty liczone w miliardach euro

    14-04-2020 19:20 Naukowcy przeanalizowali scenariusze
    Bakterie w naszym domu Foto: ulleo/Pixabay.com | Video: Argonne National Laboratory

    Bakteria Xylella fastidiosa powoduje poważne szkody w sadach drzew oliwnych w krajach śródziemnomorskich Europy. Według najgorszego scenariusza przeanalizowanego przez zespół naukowców z Holandii i Hiszpanii, straty spowodowane drobnoustrojem mogą przekroczyć 20 miliardów euro w ciągu najbliższych 50 lat.

    Rozprzestrzeniająca się przez owady gram-ujemna bakteria Xylella fastidiosa stanowi potencjalne zagrożenie dla plantacji oliwek we Włoszech, Hiszpanii i Grecji. Choroba z nią związana może spowodować wzrost ceny oliwy z oliwek.

    Xylella fastidiosa jest uważana za jeden z najbardziej niebezpiecznych czynników chorobotwórczych roślin na całym świecie. Na chorobę, którą wywołuje, nie ma skutecznego lekarstwa. Mogą chorować na nią wiśnie, migdałowce, śliwy, a także drzewa oliwne. Choroba ogranicza zdolność drzewa do przemieszczania wody i składników odżywczych. Z czasem drzewo więdnie i obumiera. Bakterię przenoszą owady ssące, na przykład te z nadrodziny Cercopoidea z podrzędu cykadokształtnych, tradycyjnie zaliczanego do piewików, należących do rzędu pluskwiaków.

    Drastycznie zniszczyły plantacje

    We Włoszech konsekwencje rozprzestrzeniania się choroby już są odczuwalne. Po raz pierwszy odkryto ją w 2013 roku w Apulii. Według szacunków włoskiej konfederacji Coldiretti zrzeszającej rolników, do tej pory choroba w całym kraju przyniosła straty w oliwkach przekraczające 740 milionów euro.

    - Szkody wyrządzone drzewkom oliwkowym powodują również spadek wartości ziemi i atrakcyjności turystycznej tego regionu - powiedziała doktor Maria Saponari z Instytutu Zrównoważonej Ochrony Roślin CNR we Włoszech. - Ma to poważny wpływ na lokalną gospodarkę oraz miejsca pracy - dodała.

    Podobnie jak we Włoszech, bakteria występuje też w Hiszpanii, Francji i Portugalii. Walka z nią polega na usuwaniu zakażonych drzew i próbach powstrzymania przemieszczania się materiału roślinnego i owadów, które rozprzestrzeniają tę chorobę.

    Plantacje oliwek we Włoszech, Grecji i Hiszpanii. Miejsca, gdzie się je uprawia, zaznaczono na czerwono:

    Analiza scenariuszy

    Ale co stanie się, jeśli te metody zawiodą? Jaki będą finansowe skutki choroby? W badaniu opublikowanym w tym tygodniu w periodyku "PNAS" naukowcy przeanalizowali różne scenariusze.

    Jeden z wziętych pod uwagę scenariuszy odnosił się do tego, co stałoby się, gdyby wszystkie uprawy oliwek przestały rosnąć po obumarciu drzew. Specjaliści przeanalizowali też scenariusz, w którym doszłoby do ponownego sadzenia odpornych odmian oliwek. Zespół sporządził prognozy dla Włoch, Hiszpanii i Grecji, skąd pochodzi 95 procent europejskiej oliwy z oliwek. Te nie napawają optymizmem.

    Jeżeli w Hiszpanii choroba rozprzestrzeni się na większość drzew, co spowoduje ich obumarcie, w ciągu najbliższych 50 lat straty mogą sięgać 17 miliardów euro. W Grecji i we Włoszech choroba także jest sporym zagrożeniem i mogłaby kosztować odpowiednio dwa i pięć miliardów euro.

    Gdyby udało się spowolnić tempo infekcji, lub zamiast tego sadzić odmiany oliwek, które są na nią odporne, straty byłby znacznie mniejsze. Specjaliści uważają jednak, że cokolwiek się wydarzy, odbije się to na konsumentach. Autorzy badania - oprócz kosztów ekonomicznych - zwracają też uwagę na duże straty dla lokalnej turystyki.

    Jak pokonać bakterię

    Pojawia się coraz więcej inicjatyw naukowych, których celem jest pokonanie bakterii Xylella fastidiosa. Specjaliści próbują też ustalić, dlaczego niektóre rośliny są bardziej podatne na infekcje niż inne. Uważają jednak, że pokonanie patogenu będzie wymagało wyhodowania odmian oliwek odpornych na chorobę wywoływaną przez tę bakterię.

    - Poszukiwanie odpornych odmian lub gatunków jest jedną z najbardziej obiecujących i zrównoważonych środowiskowo, długoterminowych strategii kontroli - powiedziała doktor Saponari.

    Chociaż w badaniu stwierdzono, że są dwie odmiany oliwek, które wykazują pewne oznaki oporu przeciwko chorobie, autorzy zwracają uwagę, że potrzeba znacznie więcej badań w tej dziedzinie.

    Symulacja, jak bakteria może rozprzestrzeniać się w ciągu pięciu lat (rysunek A) oraz 50 lat (rysunek B). Czerwonym kolorem zaznaczono miejsca, gdzie oliwki mogą być zainfekowane bakterią:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Niezbyt wysoka temperatura i chłodne, choć już bez przymrozków, noce to wina prz...

Wojciech Raczyński

alt

Za pogodę w Polsce odpowiada zatoka niskiego ciśnienia i związany z nią front at...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...