Informacje

  • Schiaparelli jest na Marsie, ale nie wiadomo czy w jednym kawałku

    20-10-2016 11:05

    Wciąż trwa analiza danych

    Sonda Schiaparelli na Marsie

    ESA

    W dalszym ciągu naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, co dzieje się z lądownikiem Schiaparelli, który osiadł na Marsie w środę.

    - Próba lądowania wciąż daje nam kilka otwartych pytań, musimy przeanalizować jeszcze sporo danych - stwierdził dyrektor generalny ESA Jan Woerner, podczas czwartkowej konferencji prasowej. Zaznaczył również, że nie ma pewności, czy Schiaparelli jest w jednym kawałku po zderzeniu z powierzchnią Czerwonej Planety.

    Naukowcy przyznają, iż moment usunięcia osłony termicznej lądownika i uruchomienie spadochronów zakończyły się sukcesem, ale nie jest jasne, co stało się w ostatnich sekundach przed lądowaniem i żadne dane z powierzchni Marsa nie zostały jeszcze otrzymane.

    Wiele wskazuje na to, że silniki, które miały pomóc w manewrze lądowania, włączyły się na zbyt krótko, ale przyczyna tego nie jest znana. Jak stwierdził Jan Woerner, zdobyta wiedza będzie wykorzystana przy dalszych pracach związanych z misją ExoMars2020. - Podstawową rolą Schiaparelli było przetestowanie europejskiej technologii lądowania. Zapis danych w trakcie schodzenia był częścią tego programu i to jest ważne, bo będziemy mogli dowiedzieć się, co się stało, aby przygotować się na przyszłość - dodał Woerner.

    Nie pierwszy raz

    Do tej pory na Marsa wysłano 13 lądowników i łazików z Rosji, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Niektóre z tych urządzeń zderzyły się z powierzchnią planety lub połączenie z nimi zostało zerwane. Jednak wiele z nich pracowało poprawnie i przesyłało dane. Obecnie dwie tego typu maszyny nadal dostarczają informacji o Marsie - są to amerykańskie Opportunity i Curiosity.

    Części z Polski

    W ramach misji ExoMars wykorzystano elementy zbudowane w Polsce. Na pokładzie lądownika Schiaparelli zainstalowano detektory podczerwieni wyprodukowane przez firmę Vigo System SA z Ożarowa Mazowieckiego. Detektorów tych ESA użyła do stworzenia radiometrów w systemie służącym do monitoringu zewnętrznej powłoki lądownika.

    W Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie zaprojektowano i wybudowano moduł zasilania do kamery CaSSIS. Elementy zasilania montowała na zlecenie instytutu polska firma Creotech Instruments SA. Kamera ma wykonywać kolorowe zdjęcia powierzchni Marsa w wysokiej rozdzielczości. Przy jej użyciu fotografowane będą formacje skalne wiązane przez naukowców z emisją śladowych ilości gazów.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • maniek
    do tej pory w pełni udane misje z lądowaniem mieli tylko amerykanie!!! żadnemu innemu krajowi ta sztuka się nie udała... najbliżej była Rosja - której sonda Mars 3, zdołała wylądować poprawnie ale po kilku sekundach pracy zamilkła na wieki... jestem pewien, że żadnemu innemu krajowi się ta sztuka długo jeszcze nie uda...
    ~maniek /2016-10-21 12:28

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W czwartek żegnamy lato meteorologiczne. Na piątek przypada pierwszy dzień meteo...

Tomasz Wasilewski

alt

Fala bardzo ciepłego i suchego powietrza zbliża się do naszej części Europy. Obe...

Wojciech Raczyński

alt

Polska leży w obszarze lekko podwyższonego ciśnienia. ...