Informacje
  • Co po największej powojennej klęsce polskich lasów?

    22-07-2012 10:51 Minęło 10 lat od huraganu w Puszczy Piskiej

    Żywioł wyrządził niewyobrażalne straty w Puszczy Piskiej

    TVN Meteo, fot. M. Taradejna/Ministerstwo Ochrony Środowiska

    Tysiące połamanych drzew, 45 tys. hektarów zniszczonych lasów, kilometry zerwanych linii telefonicznych i wysokiego napięcia. Największa klęska w historii powojennego leśnictwa. Minęło 10 lat od huraganu, który zniszczył ogromną część Puszczy Piskiej. Jak sytuacja wygląda dziś?

    4 lipca 2002 nad Mazurami przeszedł huragan, który zniszczył 45 tys. hektarów lasów. Wiatr niszczący Puszczę Piską osiągał momentami prędkość 170 km/h.

    Spustoszenia jakie żywioł spowodował w 16 nadleśnictwach, to największa klęska w powojennej historii polskiego leśnictwa. Oprócz lasów zniszczeniu uległo ponad 700 budynków, kilkanaście kilometrów linii energetycznych i telefonicznych. Rannych zostało kilkanaście osób.

    "Jak w kotle"

    Były nadleśniczy Nadleśnictwa Pisz, Władysław Czajka, doskonale pamięta tamten dzień. - Burza zamieniła się w szkwał, który łamał drzewa. Ten wał wodny przeszedł na długości około 130 kilometrów i na szerokości 12 kilometrów. Przez 15 minut żywioł zniszczył 12 tys. hektarów drzewostanu. Połamane drzewa zablokowały drogi. Znaleźliśmy się z moimi pracownikami w kotle - wspomina.

    Wielka akcja

    Po przejściu huraganu nastąpiła mobilizacja wszystkich możliwych służb i leśników. Po wstępnym usunięciu powalonych drzew, zaczęto odbudowywać drzewostan. Z lasu trzeba było uprzątnąć ok. 2,7 mln metrów sześć. drewna.

    Przy usuwaniu skutków kataklizmu pracowało blisko tysiąc ciągników i prawie 4 tys. ludzi. Pracy było tak dużo, że białostockim leśnikom pomagali ich koledzy z sąsiednich dyrekcji. Dzięki tej bezprecedensowej mobilizacji i pracy od świtu do zmierzchu zasadnicza część zniszczonych obszarów leśnych została uprzątnięta.

    26 milionów sadzonek

    - Jak tylko umilkły piły, przyszedł czas na najważniejsze prace czyli odnowienie lasów - mówi leśniczy Leśnictwa Lisie Jamy, Roman Leniec.

    Było to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. - Rocznie sadziliśmy około 500 hektarów, w sumie posadziliśmy 26 milionów sadzonek, odnowiliśmy 4 tys. hektarów terenów poszkodowanych huraganem - wspomina.

    "Las Szast"

    Nie wszystkie zniszczenia usunięto. Do dziś jest wydzielony fragment lasu, którego nikt nie tknął. Teren, na którym pozostawiono wszystkie połamane i przewrócone przez huragan drzewa, nazwano "Las Szast".

    Odnowienie lasu w tym miejscu następuje wyłącznie w sposób naturalny. Dlatego Las Ochronny Szast jest obiektem unikalnym w skali kraju. Prowadzone są tu stałe prace badawcze. Można się po nim poruszać wyłącznie pieszo lub rowerem, po wyznaczonych szlakach. Nie wolno stąd zabierać żadnego materiału przyrodniczego.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • lasy
    Jakto co sprywatyzowac i juz niech ludzie sobie popatrza tylko na las z drogi a kto wejdzie strzal .To nie natemat a moze.
    ~piotrek /2012-07-22 15:56

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Thilo znad Morza Północnego przemieści się nad połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...