Informacje

  • "Gaszenie głupoty ludzkiej". Płoną trawy, 4200 interwencji strażaków w dwa dni

    09-04-2018 17:15

    Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej przestrzega

    Pożary zabijają zwierzęta Foto: Stop Pożarom Traw | Video: TVN24

    Te pożary nie powstają same, te pożary powoduje człowiek - mówił o płonących trawach Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej, we "Wstajesz i wiesz". Podał, że tylko w ciągu ostatnich dwóch dni strażacy 4200 razy wyjeżdżali do takich zdarzeń. Resort spraw wewnętrznych i strażacy zainaugurowali akcję Stop Pożarom Traw.

    W zeszłym roku w Polsce doszło do prawie 126 tysięcy pożarów, spośród których 38 tysięcy stanowiły pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych. W większości spowodowane one były celowym wypalaniem traw - podało w poniedziałkowym komunikacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Straty materialne spowodowane pożarami traw w ubiegłym roku oszacowane zostały na ponad 10 mln zł.

    "Te pożary powoduje człowiek"

    - Te pożary nie powstają same, te pożary powoduje człowiek - podkreślił w poniedziałek we "Wstajesz i wiesz" Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej. Przekazał, że tylko w ciągu ostatnich dwóch dni do płonących traw strażacy w całym kraju wyjeżdżali prawie 4200 razy. - Nie ma tu pomyłki - zapewnił. Od początku roku podobnych akcji było ponad 16,5 tysiąca. Strażacy - powiedział Frątczak - nazywają takie interwencje  "gaszeniem głupoty ludzkiej".

    Kto i dlaczego wypala trawy? To proceder zakorzeniony wśród rolników od pokoleń. Wiele osób nadal wierzy, że w ten sposób użyźnia glebę, choć eksperci od lat powtarzają, że jest odwrotnie, a wypalanie traw wręcz wyjaławia ziemię.

    Jak podkreślił jednak Frątczak, coraz mniej problemów sprawiają rolnicy. - Świadomość rolników jest już na tyle duża, że wiedzą o tym, iż jest to zabieg, który na pewno nie pomaga, jeśli chodzi o plony - wyjaśnił strażak. - Problem dotyczy miast i ich obrzeży, szczególnie terenów, które są nieużytkowane. Są to różnego rodzaju rowy melioracyjne, skarpy, trawniki - wymieniał.

    Strażacy mogą być potrzebni gdzie indziej

    W tym roku w związku z pożarami traw jak dotąd nie było ofiar śmiertelnych. - Ale 30 osób zostało już poszkodowanych - podkreślił rzecznik straży. W roku ubiegłym zginęły dwie osoby, a ponad 100 zostało rannych. Rekordowy pod względem liczby zabitych był rok 2011, kiedy 16 osób poniosło śmierć.

    Wypalanie traw to 30 procent wszystkich interwencji straży w ciągu roku. - Takie pożary angażują ogromne zasoby ratownicze, ponieważ są to pożary wielkopowierzchniowe. Należy pomyśleć o tym, że ci strażacy w tym czasie mogą być potrzebni gdzie indziej - przestrzegał Frątczak.

    Podkreślił, że każdy pożar trawy powoduje degradację ekosystemu. Zaznaczył, że ogień może przemieszczać się nawet do 30 kilometrów na godzinę. - Nawet wysportowana osoba nie będzie w stanie uciec - tłumaczył. - Zwierzęta też nie są w stanie uciec. Duszą się dymem, a resztę już powoduje ogromna temperatura - dodał.

    "Stop pożarom traw" - stop lekkomyślności

    Akcję Stop Pożarom Traw uruchomiły Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Państwowa Straż Pożarna. - Stop lekkomyślności - mówił wiceminister Jarosław Zieliński, inaugurując kilka dni temu przedsięwzięcie.

    Inicjatorzy akcji podkreślają, że zagrożony jest nie tylko człowiek i jego mienie, ale także flora i fauna.

    - Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami, na przykład skowronków.

    - Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

    - Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru. Dotyczy to również zwierząt leśnych.

    - W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt, jak żaby, jaszczurki, krety, jeże, zające, gryzonie.

    - Giną pożyteczne dla ekosystemu mrówki, dżdżownice, pająki.

    MSWiA przypomina również, że wypalając trawy, narażamy się na konsekwencje prawne, i to nie tylko na grzywnę, ale nawet na pozbawienie wolności do lat 10.

    Stop Pożarom Traw - zagrożenia związane z wypalaniem (dokument Word)

     

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Bzdura
    Zaburzenia w warstwie ozonowej powodują dotarcie promieniowania UV i IR do ziemi , trawa się zapala (tak pozostałe rośliny chronią się przed promieniowaniem - przykrywają się parą wodną i co2 ). Płoną sawanny i lasy co roku to naturalny proces .
    Oczywiście są też wariaci ale czy aby natura nimi nie kieruje . Planeta to zgrany system a ludzie są tylko logicznym obserwującym elementem (świadomością logiczną planety ) ale ma one i inne świadomości ( my też świadomie nie obsługujemy prawie niczego w sobie (żołądek, serce, regeneracja DNA, produkcja ATP ). Naprawdę więcej szacunku do tego co nas otacza.
    ~Waldek /2018-04-09 23:48
  • Płoną trawy to i spłoną kleszcze
    przynajmniej tyle dobrego.
    faceroll /2018-04-09 20:34
  • Debilizm się zaczął
    Zimą palą śmieciami, wiosną palą trawy i niszczą roślinność, glebę i zabijają zwierzęta... Chorzy ludzie
    ~Nick /2018-04-09 19:33
  • pożary traw
    Nie można mówić,że nie można ustalić sprawcy podpaleń traw, trzeba karać tych , do których te pola należą
    ~jolkaza /2018-04-09 18:48

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Procesy naturalne na lądzie, w wodzie i w powietrzu decydują o życiu na Ziemi. W...

Tomasz Wasilewski

alt

Po chwilowym i niezbyt dużym ochłodzeniu do Polski znowu zmierza fala gorącego p...

Wojciech Raczyński

alt

Gorące powietrze zwrotnikowe napłynie z południowego zachodu....