Informacje
  • Grypa zabija w Polsce. Jak ją rozpoznać i jak nie paść jej ofiarą

    26-03-2018 13:50 Atakuje nas grypa typu B
    Rekord zachorowań na grypę ("Polska i Świat", materiał archiwalny) Foto: Shutterstock | Video: Polska i Świat TVN24

    W zaledwie tydzień grypa pozbawiła życia 10 osób. O tym, w jaki sposób zabija i jak zapobiec zachorowaniu na nią, mówił we "Wstajesz i wiesz" Paweł Grzesiowski, lekarz z Centrum Medycyny Zapobiegawczej w Warszawie.

    Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, tylko w ciągu tygodnia odnotowano w Polsce 206 tysięcy zachorowań na grypę, a 10 osób zmarło. Ta zatrważająca statystyka jest wynikiem wzmożonej zachorowalności na grypę typu B. Wywołuje on ciężkie zachorowania u osób w każdym wieku.

    - Najbardziej zagrożeni są ci najstarsi, seniorzy, ale widujemy również dzieci z ciężką grypą, leżące na intensywnej terapii z bardzo ciężkim zapaleniem płuc, które może doprowadzić nawet do najbardziej tragicznej sytuacji - ostrzegał Grzesiowski.

    NOWE >> 25 osób zmarło z powodu grypy w jednym tygodniu w lutym

    Jak grypa zabija

    Najczęstszą przyczyną śmierci są powikłania pogrypowe. Wirus jest w stanie uszkodzić płuca lub serce do takiego stopnia, że organy te są całkowicie niewydolne. U osób dorosłych najczęstszą przyczyną zgonu, według Grzesiowskiego, jest zapalenie płuc, które prowadzi do ich zniszczenia.

    - Nie ma powierzchni płuca, która byłaby zdolna do wymiany gazowej i człowiek po prostu ginie z powodu braku możliwości oddychania - mówił Grzesiowski.

    Grzesiowski zaznaczył, że każdy jest zagrożony zarażeniem wirusem. Choć osoby, które już wcześniej borykały się z innymi chorobami płuc lub serca, są bardziej narażone na powikłania, to problem zapalenia mięśnia sercowego może dotyczyć również młodej i zdrowej osoby, która wcześniej nigdy nie chorowała.

    Może nie być gorączki

    Część osób chorujących na grypę nie gorączkuje, choć to jeden z najbardziej charakterystycznych objawów choroby.

    - Tor gorączki zależy od naszych możliwości odpornościowych. Sama gorączka jest sygnałem dla nas, żeby zgłosić się do lekarza - mówił Grzesiowski. - Przede wszystkim bywają kłopoty z oddychaniem, bywają kłopoty z sercem i to też powinno nas skłonić do wizyty u lekarza.

    Objawami grypy, jak informował Grzesiowski, poza gorączką mogą być ból gardła, bóle mięśniowe, bóle kostne oraz bardzo duże osłabienie. W przypadku ich pojawienia się nie powinniśmy ich ignorować. Badanie morfologiczne ze sprawdzeniem wskaźników zapalnych lub szybkie badanie wymazu z nosa może dać nam jasną informację o tym, czy doszło do zakażenia wirusem grypy. Dzięki temu można włączyć leczenie lekami antywirusowymi.

    Czy można grypę przeleżeć?

    To, czy musimy udać się do lekarza, zależy od naszego stanu zdrowia i samopoczucia. Grzesiowski informuje, że jeśli bóle mięśniowo-kostne dają się uspokoić i widzimy, że sytuacja zdrowotna się z dnia na dzień poprawia, to możemy grypę przeleżeć w domu. W przypadku pojawienia się niepokojących objawów, takich jak duszność, kaszel, który trudno opanować, czy zaburzenia rytmu serca należy niezwłocznie udać się do lekarza.

    Wirus grypy rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Grzesiowski zaleca, żeby w momencie opiekowania się chorym chronić jamę ustną oraz nos. Warto w tym celu założyć maseczkę.

    Polacy się nie szczepią

    Grzesiowski informuje, że problemem jest brak szczepień na grypę.

    - W Polsce mamy wciąż jeden z najniższych odsetków szczepiących się osób. Szczepi się nie więcej niż trzy procent społeczeństwa. Jest to taka kropla w oceanie osób nieszczepionych, że nie możemy mówić o żadnej ochronie na poziomie grupowym - stwierdził.

    Pomimo rosnącej liczby zachorowań Polacy mają niewielkie zaufanie do lekarzy i - jak twierdzi Grzesiowski - tak duża liczba zachorowań w tym roku jest tego efektem.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Nie wiem czy warto
    W telewizyjnej wersji TVN-u jakiś czas temu jeden "specjalista" powiedział że amerykańscy naukowcy ogłosili że skutecznośc szczepionek na grypę wynosi 20% i spada wraz z wiekiem. Jak już takie rzeczy gadają na TVN-ie to znaczy że te szczpionki są niewiele warte. A koleś o ksywie pytajnik ma rację. Gdyby ofiary umierały w młodym wieku tak jak to miało miejsce 100 lat temu w przypadku hiszpanki to wtedy musielibyśmy bić na alarm. Jeżeli nie to iema co bić piany i panikować bo kązdy kiedyś umrze, czy tego chce czy nie. Jeżeli jest to podeszły wiek i przyczyną śmierci jest chociażby grypa to trudno. Raczej należy podziękować Bogu za długie życie ale nic więcej się nie da zrobić
    ~Kalafior /2018-03-27 10:12
  • Ważne pytanie
    Należy zadać pytanie w jakim wieku są te ofiary grypy. Jeżeli są to osoby w wieku 75-80 lat to nie tyle je grypa zabiła co starośc i zużyty życiem organizm. Jeżeli były to osoby młode albo góra w średnim wieku to wówczas można by powiedzieć że grypa zabija ale nie mozna zapomnieć też o pytaniu że jeżeli to osoby młode to czy nie chorują od urodzenia na jakieś przewlekłe albo genetyczne choroby. Podobnie się rzecz się ma ze smogiem albo paleniem.
    ~Pytajnik /2018-03-26 22:44
  • E tam,
    szczepionki słabo idą, ot co!
    ~Zuza /2018-03-26 17:04
  • co to ma być?
    Ten artykuł to chyba jakaś ukryta reklama dla szczepionek na grypę.
    faceroll /2018-03-26 15:54

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Mroźne powietrze, które napłynęło ze wschodu zacznie ustępować dopiero za kilka ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest w zasięgu niżu Pauline znad Finlandii i związanego z nim frontu atmo...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...