Informacje
  • Huraganowy wiatr nad całą Polską. Jedna osoba zginęła, 18 zostało rannych

    01-10-2019 06:12 Ponad 6600 interwencji straży pożarnej
    "Praktycznie co godzinę przybywało tysiąc interwencji" Foto: TVN 24 | Video: TVN24

    Huraganowy wiatr nad całą Polską, odnotowano ponad 6600 interwencji. Zginęła jedna osoba, a 18 zostało rannych. Wśród nich jest pięciu strażaków. O usuwaniu skutków silnego wiatru mówił w TVN24 rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

    W poniedziałek pogoda w Polsce kształtowana była przez niż Mortimer. Układ przyniósł do kraju silny i porywisty wiatr. Miejscami stanowił zagrożenie dla życia - w województwie podkarpackim zginęła jedna osoba.

    - Tuż po godzinie 16 między miejscowością Nowy Nart a Cholewianą Górą w powiecie niżańskim na chevroleta, którym jechały cztery osoby, spadło drzewo. Kierowcy mimo reanimacji nie udało się uratować. Dwie osoby trafiły do szpitala, a jedna wyszła z wypadku bez szwanku - podała wieczorem podkomisarz Ewelina Wrona z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

    Pięć rannych osób było również w woj. lubuskim - w tym jeden strażak, cztery osoby w woj. mazowieckim - w tym jeden strażak, trzy osoby w Wielkopolsce - w tym jeden strażak, dwie osoby w woj. podkarpackim - w tym jeden strażak i dwie osoby w woj. świętokrzyskim - w tym jeden strażak. W woj. dolnośląskim ranny został jeden strażak, jedna osoba została też ranna w woj. zachodniopomorskim.

    Wszyscy strażacy, którzy odnieśli obrażenia, uczestniczyli w interwencjach związanych z powalonymi drzewami.

    Łączny bilans

    W całej Polsce zostało uszkodzonych 397 dachów, w tym 246 na budynkach mieszkalnych. Generalnie najwięcej szkód było w województwach południowych i centralnych. Dachy zostały zabezpieczone, a zdecydowana większość - kilka tysięcy zdarzeń - to interwencje związane z usuwaniem połamanych i powalonych przez wichurę drzew.

    Jak zaznaczył rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, podane dane dotyczą tylko i wyłącznie liczb związanych z usuwaniem skutków wczorajszych nawałnic. Dodatkowo były zwyczajowe interwencje straży pożarnej związane na przykład z gaszeniem pożarów.

    Frątczak zaznaczył, że pogoda zmieniała się dynamicznie i już w nocy, gdy wiatr się uspokoił, było zaledwie 25 interwencji. Natomiast jeszcze wczoraj po południu co godzinę przybywało około tysiąc interwencji związanych z wiatrem. O godz. 14 było 1680 interwencji, o godz. 16 - 3200, a o godz. 17 - 5100. W godzinach popołudniowych interwencje przybywały narastająco.

    Frątczak zaznaczył, że zgłoszenia dotyczące wczorajszych zdarzeń będą jeszcze napływać.

    Mnóstwo awarii

    W poniedziałek wieczorem za pośrednictwem Twittera Grzegorz Świszcz z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa poinformował, że silny wiatr spowodował wiele awarii energetycznych. Wieczorem 145 tysięcy odbiorców było pozbawionych energii elektrycznej. Najwięcej usterek odnotowano w województwie mazowieckim, gdzie bez prądu pozostaje 71 tysięcy osób.

    Według danych na godzinę 6 we wtorek prądu nie ma 27 tysięcy odbiorców. Najwięcej - 9,7 tysiąca awarii odnotowano w woj. mazowieckim.

    Uszkodzone dachy w woj. świętokrzyskim

    Jak informował w poniedziałek dyżurny Wojewódzkiego Stanowska Koordynacji Ratownictwa PSP w Kielcach, w województwie świętokrzyskim interwencje dotyczyły głównie powalonych i połamanych drzew. Najwięcej zgłoszeń było w powiatach jędrzejowskim, kieleckim i koneckim.

    Uszkodzonych zostało 12 dachów na budynkach mieszkalnych i 11 na gospodarczych. W trzech przypadkach agregaty prądotwórcze podtrzymywały pracę respiratorów w domach pacjentów podczas przerwy w dostawie prądu.

    Wietrznie na Śląsku

    Jak w poniedziałek wieczorem podało stanowisko kierowania komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, w ciągu kilkunastu godzin strażacy wyjeżdżali setki razy usuwając szkody spowodowane przez silny wiatr.

    Nikt z powodu wichury nie ucierpiał.

    Lekko uszkodzonych zostało 25 dachów, natomiast dwa zostały zerwane z budynków gospodarczych. Spadające gałęzie uszkadzały samochody, ogrodzenia, linie energetyczne.

    Interwencje w Łódzkiem

    Według rzecznika prasowego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi st. kpt. Jędrzej Pawlak, większość poniedziałkowych interwencji dotyczyła połamanych przez wiatr konarów drzew i uszkodzonych dachów budynków.

    - Mamy pełne ręce roboty w całym regionie. Do usuwania skutków silnego wiatru zostali skierowani wszyscy strażacy. W niektórych miejscach zwiększono stan osobowy jednostek i dyspozytorów. Choć zgłoszeń jest dużo, na szczęście nie dotyczą one bardzo poważnych zdarzeń. Chodzi głównie o usuwanie połamanych przez wiatr konarów drzew, często tarasujących drogi, i zabezpieczenie zerwanych dachów - wyjaśnił w poniedziałek wieczorem st. kpt. Pawlak.

    Najwięcej zgłoszeń dotyczyło Łodzi oraz Sieradza, Tomaszowa Mazowieckiego, Wieruszowa, Zgierza i Bełchatowa.

    Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

    Front nad Podkarpaciem

    Jak poinformował rzecznik podkarpackich strażaków mł. bryg. Marcin Betleja, większość interwencji, zgłaszanych z powodu poniedziałkowych nawałnic dotyczyła usuwania połamanych drzew i konarów leżących na jezdniach i chodnikach. W 16 przypadkach strażacy pomagali zabezpieczyć uszkodzone pokrycia dachowe na domach mieszkalnych i budynkach gospodarczych.

    Najwięcej interwencji miało miejsce w powiatach: leżajskim, mieleckim, dębickim i rzeszowskim.

    Wiatr w Lubuskiem

    Najczęściej działania strażaków zawodowych i ochotników polegały na usuwaniu wiatrołomów. Na przykład w Zielonej Górze konar spadł na rusztowanie remontowanej kamienicy, a w Gorzowie duża gałąź uszkodziła naczepę ciężarówki stojącej na parkingu. Były też zgłoszenia z innych miejscowości regionu o uszkodzonych samochodach.

    Jak wynika z komunikatu wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, w województwie lubuskim najsilniejsze porywy wiatru zanotowano w Gorzowie, gdzie osiągnęły 80 kilometrów na godzinę.

    Interwencje w Wielkopolsce

    Jak poinformował w poniedziałek wieczorem Świszcz, najwięcej interwencji dotyczyło Wielkopolski. Do godziny 21 odnotowano łącznie 1100 interwencji. Do najpoważniejszych przypadków należały poprzewracane wiaty przystankowe w Kaliszu.

    - Interwencje związane były głównie z powalonymi drzewami, które często blokowały drogi. Mieliśmy też zgłoszenia o 18 uszkodzonych dachach na budynkach: gospodarczych, ale i mieszkalnych. Osób poszkodowanych nie ma – powiedziała mł. bryg. Lucyna Rudzińska z zespołu prasowego Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

    Lokalne media podały, że z powodu wichury w Szamotułach drzewo spadło na ciężarówkę, kierowca został zabrany do szpitala.

    Akcje w Małopolsce

    Niebezpieczne zdarzenia pojawiły się także w województwie małopolskim. Jak poinformował rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Sebastian Woźniak, od poniedziałkowego popołudnia do wieczora ponad dwukrotnie wzrosła liczba interwencji strażaków w związku z silnym wiatrem.

    - Nie mamy informacji o osobach, które byłyby ranne w wyniku zdarzeń związanych z silnym wiatrem - powiedział rzecznik.

    Jak poinformował, strażacy interweniowali w każdym małopolskim powiecie. Spośród zgłoszeń najwięcej pochodziło z powiatu krakowskiego.

    Wieczorem strażacy prowadzili jeszcze około 35 interwencji. - Zgłoszenia dotyczą głównie połamanych drzew i konarów, ale zanotowaliśmy 32 uszkodzone dachy, w tym 22 na budynkach mieszkalnych i 10 na gospodarczych - powiedział rzecznik.

    Interwencje na Pomorzu Zachodnim

    W poniedziałek zachodniopomorscy strażacy usuwali przede wszystkim powalone drzewa i połamane gałęzie - głównie w Szczecinie i powiatach myśliborskim, gryfińskim, pyrzyckim, polickim, kamieńskim i choszczeńskim. Uszkodzonych zostało kilka stojących na parkingach samochodów.

    Zobacz rozmowę z rzecznikiem Państwowej Straży Pożarnej Pawłem Frątczakiem:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • W obronie strażaków
    Tragedia pogodowa duża, ale ja mam pytanie po ile godzin pracują strażacy? Wczoraj rano widziałem tych samych ludzi usuwających wiatrołomy co dzisiaj, Czy nie powinna się tym zająć Inspekcja Pracy?.
    ~pieslaw /2019-10-01 09:24

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski nadal płynie ciepło z południa, ale pod koniec miesiąca czeka nas zmia...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Thilo znad Morza Północnego przemieści się nad połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...