Informacje
  • Ich tegoroczne lęgi były słabe - przez pogodę. Orliki krzykliwe szykują się do odlotu z Polski

    12-09-2020 15:41 W Polsce żyje 2,7 tysiąca par
    Na brzegu jeziora w Barlinku (woj. zachodniopomorskie) znaleziono puchacza Foto: Shutterstock | Video: Nadleśnictwo Barlinek

    Karpackie orliki krzykliwe (Clanga pomarina) rozpoczynają przygotowania do odlotu na zimę. Zdaniem ornitologów pod względem migracji są niezwykle punktualne. W całej Polsce żyje ich około 2,7 tysiąca par.

    Żyjące w polskich Karpatach orliki krzykliwe (Clanga pomarina) stają się niespokojne - szybują w powietrzu, wydając głośne okrzyki.

    - To oznacza, że przymierzają się do odlotu do Afryki - powiedział w sobotę dr Marian Stój z Komitetu Ochrony Orłów.

    Jak zaznaczył ornitolog, ich odloty potrwają "tylko parę dni, a zimę spędzą na sawannach we wschodniej, centralnej i południowej Afryce".

    "Niezwykle punktualne"

    W polskiej części Karpat gniazduje blisko 450 par, zaś w całej Polsce blisko 2,7 tysiąca par orlików krzykliwych. Najliczniej występują w północno-wschodniej i południowo-wschodniej części kraju. W Polsce to jeden z najliczniej występujących orłów.

    Największe zagęszczenie w Europie osiągają w Beskidzie Niskim. Na 100 kilometrach kwadratowych gniazduje tam nawet do kilkunastu par.

    W południowo-wschodniej Polsce oprócz Beskidu Niskiego ptaki te zasiedlają również Bieszczady, Góry Sanocko-Turczańskie oraz pogórza: Przemyskie, Dynowskie, Bukowskie, Strzyżowskie i Jasielskie.
    Gniazdują także w krajach sąsiednich, między innymi na Białorusi, Łotwie, Litwie, Ukrainie i Słowacji.

    Dr Stój, który badaniem tego gatunku zajmuje się od 35 lat, podkreślił, że ptaki te mają naprawdę wyjątkową cechę.

    - Są niezwykle punktualne podczas migracji - zauważył. - Odloty orlików zawsze rozpoczynają się tuż przed 15 września i trwają zaledwie parę dni. Podobnie jest z powrotami - pierwsze osobniki pojawiają się zazwyczaj w pierwszych dniach kwietnia - mówił przyrodnik.

    Mniej się wylęgło

    W jego ocenie w tym roku lęgi orlików były "słabe, tylko co w trzecim gnieździe odchował się młody".

    - Obfite opady deszczu, gwałtowne burze i nawałnice w czerwcu doprowadziły do śmierci wielu piskląt tego gatunku. Sukces lęgowy wyniósł tylko niespełna 40 procent - wyjaśnił dr Stój.

    Orlik krzykliwy ma około 65 centymetrów długości, a rozpiętość jego skrzydeł może dochodzić maksymalnie do 170 cm. Jest drapieżnikiem, żywi się gryzoniami polnymi, płazami, gadami i większymi owadami. Gniazda w Karpatach zakłada głównie na jodłach, mniej więcej w połowie wysokości drzewa.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju pogodnego wyżu Manfred znad Ukrainy....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...