Informacje
  • Kajaki, rowerki i łódki zamiast pływać stoją w błocie. Sucho nad Zalewem Sulejowskim

    09-08-2019 12:47 Trudna sytuacja hydrologiczno-meteorologiczna
    Susza w Polsce Foto: PAP/Grzegorz Michałowski | Video: TVN24

    Od 10 lipca nikt od nas nie wypłynął - mówi właściciel przystani w Barkowicach. Żaglówki stoją tam w błocie, a linia wody jest cofnięta o kilkadziesiąt metrów od dotychczasowego brzegu. Jak podaje spółka Wody Polskie, poziom wody na zasilającej Zalew Sulejowski Pilicy wynosi zaledwie 21 centymetrów.

    - Od czerwca obserwujemy zmniejszanie się przepływów na rzekach w całym kraju. Jest to wynikiem niekorzystnej sytuacji hydrologiczno-meteorologicznej, która dotyczy również dopływów do Zbiornika Sulejów. Na Pilicy poziom wody na wodowskazie w Spale wynosi 21 centymetrów - jest to strefa stanów niskich. Dopływ do Zbiornika Sulejów wynosi dziewięć metrów sześciennych na sekundę, odpływ to 11 metrów sześciennych na sekundę - poinformowała w czwartek rzeczniczka Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Urszula Tomoń.

    Jak dodała, w zlewni Pilicy znajduje się osiem wodowskazów, które obecnie wykazują przepływ poniżej średniego niskiego z wielolecia. - Do Zbiornika Sulejów dopływa mało wody, zaś jego zarządca zobowiązany jest do utrzymywania odpływu biologicznego, w ten sposób w rzece utrzymywany jest poziom wody, umożliwiający przeżycie ryb i roślin - wyjaśniła.

    Zalew Sulejowski i Pilica to popularne nie tylko wśród turystów z regionu łódzkiego miejsca uprawiania sportów wodnych. Obecnie taką formę wypoczynku wybierają nieliczni. Przystanie wodne - zwykle o tej porze roku pełne wczasowiczów - są puste. Żaglówki, kajaki i inne sprzęty wodne stoją w błocie lub piachu. Amatorzy spływów Pilicą, którzy mimo wszystko decydują się na tę formę rekreacji, skarżą się, że zbyt często kajaki trzeba przenosić przez płycizny.

    - Od 10 lipca nikt od nas nie wypłynął. Żaglówki, wypożyczalnia sprzętu wodnego, nawet bar, który prowadzi córka, wszystko stoi. Nasza działalność jest sezonowa, więc nie wiem, czy uda nam się zarobić choćby na ZUS - podkreślił Arkadiusz Myga, właściciel Przystani Wodnej Fala, który od 11 lat prowadzi rodzinną firmę w Barkowicach.

    Tak wygląda Zalew Sulejowski w Barkowicach:

    Susza w Polsce

    Zdaniem właściciela przystani, który od wielu dni obserwuje stopniowe obniżanie się poziomu wody w zbiorniku, przyczyną takiego stanu jest nie tylko susza, ale też niewłaściwa gospodarka wodna. Na przestrzeni ostatnich lat nie jest to pierwsza sytuacja, gdy dochodzi do znacznego obniżenia lustra wody - podobnie było na przykład w 1993 roku, choć zdarzały się również powodzie.

    Niskim stanem wody na Zalewie Sulejowskim zaniepokojeni są także mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, który czerpie wodę z ujęcia na Pilicy.

    - Sytuacja jest pod kontrolą, zapewniam, że nie grożą nam problemy z dostawami wody. Prywatnie mogę dodać, że bywały już lata, gdy poziom wody w Zalewie był niższy - zapewniła prezes tomaszowskiego Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej Maria Chilińska.

    Według Urszuli Tomoń, sytuację mogą poprawić prognozowane opady deszczu. Jednak operujący w rejonie Zalewu Sulejowskiego i Pilicy przedstawiciele branży turystycznej są sceptyczni i uważają, że do końca wakacji nie ma co liczyć na znaczącą poprawę.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • wyczyśćcie ten zalew
    To może teraz jest dobry moment, żeby posprzątać ten brudny zbiornik? Może trzeba też dać coś od siebie, nie tylko czerpać korzyści. Byłem tam dwa razy, właśnie w tych barkowicach. To co tam zobaczyłem, to mnie przeraziło. Ten brud, woda cuchnąca, mętna to za mało powiedziane. Wszędzie pełno śmieci, butelek, papierków, wszystkiego. I najlepsze jest to, że ludzie wraz z małymi dziećmi wchodzą do tej wody.
    Pływałem rzeką Pilicą jak i Luciąrzą. Ich stan nie jest lepszy. Gminy nie dbają o i ch czystość ani przepustowość tych rzek. Są pozostawione same sobie.
    Oczywiście głównym problemem są sami ludzie z okolicznych wiosek, gdyż zachowują się jak zwierzęta, nie szanując przyrody i wyrzucając wszystko co popadnie do tych rzek i zalewu. ale to przez brak podstawowej świadomości społeczeństwa, wykształcenia i kultury. Ważne żeby wpadł przelew na 500 zł i starczyło na piwko i kiełbachę, a śmieci i tak zostawią gdzie popadnie.
    ~Mieszkaniec /2019-08-09 13:38

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Tuż przed końcem miesiąca na południu Polski znowu może być aż 30 stopni....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby z zachodu na wschód Polski będzie się przemieszczała zato...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...