Informacje

  • "Miasto jest sparaliżowane".
    Korki i kolizje spowodowane śniegiem

    04-12-2017 15:03

    Sypało głównie na wschodzie i południu

    Białystok zrobił się biały

    TVN24

    - Jeżdżę od dziesięciu lat i nie pamiętam, żeby było tak ślisko w Białymstoku - powiedział mieszkaniec miasta, Łukasz. Kierowcy stali w długich korkach. Prezydent Białegostoku zapewnia, że firmy odpowiedzialne za to będą rozliczane, ale jeszcze na to za wcześnie. Sypnęło również w Tarnowie.

    W nocy z niedzieli na poniedziałek w wielu regionach Polski sypnęło śniegiem. Miejscami spadło nawet osiem centymetrów - tak było między innymi w okolicach Przemyśla. Pokrywa śnieżna o grubości 7 cm przykryła Kraków, a 6 cm spadło w Kielcach.

    Śnieg padał również w innych miejscach - na wschodzie, Kujawach czy Mazowszu.

    Biało zrobiło się w Tarnowie

    - Trzeba się po prostu przystosować do warunków jazdy na drodze i tyle. Noga z gazu, ostrożnie, pedał hamulca i się jakoś jedzie. Bez szaleństw - powiedział jeden z mieszkańców miasta. Zaznaczył również, że na początku grudnia już powinno się mieć wymienione opony na zimowe.

    Inna z mieszkanek wyznała, że musiała wstać pół godziny wcześniej, żeby mieć czas na odśnieżenie samochodu.

    Bardzo ślisko na drogach

    O godzinie 7 w Białymstoku leżały około cztery centymetry śniegu. Stanowił on duże utrudnienie zarówno dla kierowców, jak i niezmotoryzowanych mieszkańców miasta.

    Jezdnie były śliskie, białe, pod śniegiem, po nocnych przymrozkach oblodzone. Szczególnie ślisko było na zakrętach. Jazda samochodem zajmowała znacznie więcej czasu niż zazwyczaj. Kierowcy stali w dużych korkach.

    Utrudniony dojazd do Białegostoku był np. od strony Warszawy, Łap, z dzielnic takich jak np. Starosielce, Zielone Wzgórza, Słoneczny Stok, Leśna Dolina, od strony Dojlid.

    - Jeżdżę od dziesięciu lat i nie pamiętam, żeby było tak ślisko w Białymstoku. Mam nadzieję, że się poprawi - powiedział żyjący w Białymstoku Łukasz. - Cud, że nie ma wypadków - przyznał.

    Policja informowała jednak przed południem, że w mieście doszło do 30 kolizji.

    Brak odpowiedniego przygotowania

    Niestety w opinii kilku mieszkańców zabrakło odpowiedniej reakcji na takie warunki. Pan Czesław przemierzał ulice miasta i nie napotkał żadnej maszyny, która pomogłaby zmniejszyć śliskość nawierzchni.

    - Nie ma ani jednej piaskarki, samochody kręcą się przy prędkości 20 kilometrów na godzinę, no to jakże tak może być. Przecież widać, że pada śnieg - powiedział. Zaznaczył jednak, że widać "spychacze".

    Pan Łukasz ma podobne zdanie. - Widziałem na razie tylko jedną odśnieżarkę. Miasto jest sparaliżowane - stwierdził.

    "Na rozliczenie przyjdzie czas"

    Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, pytany o sytuację na drogach powiedział dziennikarzom, że miasto ma podpisane umowy z firmami odpowiedzialnymi za drogi i są w nich konkretne warunki działania. Dodał, że pierwsze solarki - 20 - wyjechały w miasto w pół godziny od rozpoczęcia opadów śniegu o godz. 6.30. - Tyle mamy na monitoringu, natomiast pozostałe nieco później - dodał.

    Przypomniał, że zgodnie z zapisami czarne nawierzchnie ulic mają być cztery godziny po ustaniu opadów śniegu. - W związku z tym na rozliczenie przejdzie jeszcze czas. Jest za wcześnie w tej chwili. Będziemy oczywiście monitorować, sprawdzać, czy firmy wywiązały się ze swoich zadań - powiedział prezydent.

    Dodał, że nie było ostrzeżenia meteorologicznego o gołoledzi. - Takiego ostrzeżenia nie było - mówił i dodał, że prognoza dotyczyła jedynie lekkiego opadu śniegu.

    - Tu chyba raczej chodzi o marznięcie, że ten opad marznie pod kołami. Jest oczywiście pewien problem, ja nie mówię, że jeździło się dobrze. Jeździło się źle. Tylko, że my musimy rozliczać firmy z realizacji umów - powiedział prezydent.

    Wyjaśnień od prezydenta chcą opozycyjni radni PiS. Radny Piotr Jankowski powiedział, że klub PiS chce, by prezydent wyjaśnił tę sytuację na najbliższej sesji Rady Miasta, jak również przedstawił informacje o przygotowaniu służb do akcji zimowej w mieście.

    Kilkaset pojazdów na drogach

    Jak w poniedziałek o poranku informowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, na sieci dróg krajowych pracowało 549 pojazdów do zimowego utrzymania. Jak podano nam w terenowym punkcie informacji drogowej GDDKiA w Białymstoku, w samym mieście do godz. 7 rano pracowały 33 tego typu pojazdy.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Dokładnie, kilka cm i już paraliż, wszystko leży
    Pomyśleć co by się stało gdyby naprawdę porządnie posypało. A tu ledwo co i już kataklizm. A za kilka godzin śladu po śniegu nie ma haha :D
    ~Nick /2017-12-04 18:41
  • to malo widziales
    To gosc malo widzial kiedys to byly zimy spadlo jednego dnia sniegu to od razu odwolane byly zajecia w szkole itp a tu 5 cm i juz paraliz ehh
    ~nerwus /2017-12-04 15:03

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Po kapryśnym lecie i mokrej jesieni czeka nas zmienna i śnieżna zima. Brytyjczyc...

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia czeka nas wręcz wiosenna temperatura....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem głębokiego niżu Zubin znad Szetlandów....