Informacje
  • "Momentalnie zrobiło się ciemno". Zerwane dachy i powybijane okna po wichurze

    08-08-2019 08:18 Relacje wysyłacie na Kontakt 24
    Burza nad Olsztynem Foto: PAP/Pawel Topolski | Video: kontakt 24/ gryfol

    Środowe burze przyniosły zniszczenia na południu Polski. Wójt gminy Tarnów mówił, że przez miejscowość Jodłówka-Wałki przeszła trąba powietrzna. Silny wiatr niszczył dachy i łamał drzewa. Zdjęcia i nagrania z pogodowymi relacjami otrzymaliśmy na Kontakt 24.

    W środę do osób przebywających na południu kraju, drogą SMS-ową został wysłany Alert RCB.

    Strażacy interweniowali 484 razy w związku burzami, które przeszły nad krajem w środę i w nocy ze środy na czwartek - poinformował w czwartek rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Paweł Frątczak.

    Najwięcej pracy strażacy mieli w woj. podkarpackim, małopolskim i zachodniopomorskim. Podczas jednej z akcji w woj. małopolskim został ranny strażak. - Nasz druh z OSP doznał obrażeń podczas usuwania powalonego drzewa - powiedział w czwartek rano rzecznik komendanta głównego PSP.

    Nad miejscowością Jodłówka-Wałki w województwie małopolskim przeszła lokalna trąba powietrzna w wyniku której uszkodzonych zostało 15 budynków. - Na szczęście nie ma osób rannych, a wszystkie budynki zostały przez strażaków zabezpieczone, by ograniczyć powstałe straty - zaznaczył Frątczak.

    Większość zdarzeń, do których wyjeżdżali strażacy, to połamane przez silny wiatr drzewa i konary, które tarasowały ulice i trasy kolejowe oraz wypompowywanie wody z zalanych piwnic. - Według danych RCB w czwartek rano 2654 gospodarstwa pozbawione są dostaw energii w województwach łódzkim, podlaskim, warmińsko mazurskim - powiedział Frątczak.

    Wichura zrywała dachy w Małopolsce

    W czwartek rano Lucjan Olszówka, sołtys Jodłówki-Wałek, przez którą przeszła trąba powietrzna, poinformował, że niebezpieczna pogoda pojawiła się bardzo szybko, trwała raptem kilka minut, a zostawiła po sobie bardzo poważne zniszczenia.

    - Zerwane dachy, powybijane okna na sali gimnastycznej w szkole, pozrywane linie energetyczne, telefoniczne. Drzewa rwało tak, że wieloletnie dęby ukręcało w połowie - relacjonował.

    Jak dodał, uszkodzonych jest około 15 budynków - niektóre mają uszkodzony dach, inne zostały go całkowicie pozbawione. Sołtys zapewnił, że do 1 września zniszczenia w budynku szkolnym zostaną naprawione.

    - Bardzo ucierpiała też remiza straży pożarnej, mało że zerwało dach, to jeszcze urwało komin, który doszczętnie zniszczył północną część dachu - stwierdził.

    Według sołtysa przywracanie energii elektrycznej trwało do późnych godzin wieczornych. Sytuacja jest już opanowana, jednak wciąż nie działają telefony. Jak dodał, mieszkańcy otrzymają sprawnie pomoc z urzędu gminy.

    Na ten moment nie podjęto jeszcze decyzji o zorganizowaniu zbiórki dla poszkodowanych mieszkańców, ponieważ do późnego wieczora trwały akcje ratunkowe. Sołtys podziękował za zaangażowanie strażakom. - Nikt z poszkodowanych nie został bez pomocy strażaków - dodał.

    - To musiała być naprawdę trąba powietrzna. Za szkołą leży sześć dachów, strażacy już je zabezpieczyli - opisywali w środę mieszkańcy. Podkreślali, że wszystko trwało około dwóch, trzech minut. - Drzewa się do samej ziemi kładły - opowiadali. - Momentalnie się zrobiło ciemno, pojawiły się takie zawirowania deszczu razem z gradem i straszna wichura. Zaczęło szumieć, to był moment - mówił jeden z mieszkańców.

    - Każdy się bał nawet głowę wychylić. Dopiero jak przestało, to żebyśmy wychodzili, każdy patrzył, oglądał swój dach - relacjonowała jedna z mieszkanek.

    "Sytuacja jest opanowana"

    - To była bezwzględnie trąba powietrzna. Szła bardzo wąskim pasem i co napotkała na swojej drodze, to niszczyła - powiedział w środę po południu wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł. - Na obecną chwilę najważniejszym zadaniem dla nas jest zabezpieczenie tych domów przed opadami deszczu i zalaniem. I już to praktycznie w większości zrobiliśmy - dodał.

    Jak zapewnił wójt, mieszkańcy otrzymają rekompensatę za poniesione straty. Wichura nie dotknęła całej gminy, dlatego pomoc nadejdzie dość sprawnie. - Na tą chwilę sytuacja jest opanowana. Nic się nikomu nie stało - uspokoił Kozioł.

    Jak mówił synoptyk tvnmeteo.pl Artur Chrzanowski, na tym terenie były dobre warunki do powstania trąby powietrznej. Przechodził zimny front atmosferyczny, a chmury były mocno wypiętrzone.

    Łącznie straż odnotowała w województwie małopolskim 28 poważniejszych zdarzeń, w tym zerwanie linii energetycznych. Drugim powiatem, po tarnowskim, który najbardziej odczuł skutki nawałnicy, był powiat dąbrowski - a szczególnie miejscowości Sutków i Radgoszcz. Po burzy w wielu miejscach strażacy usuwali również połamane przez wichurę gałęzie z dróg lokalnych.

    Zobacz, którędy przechodziły burze:




    Zniszczenia po burzy na Podkarpaciu

    Blisko 150 razy interweniowali strażacy po przejściu wieczorem oraz w nocy ze środy na czwartek burz na Podkarpaciu. - Większość zdarzeń związana była z usuwaniem - z jezdni oraz chodników - powalonych drzew i połamanych konarów - powiedział w czwartek rano rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.

    Strażacy pompowali także wodę z zalanych piwnic i posesji. Udrażniali również zatkane w wyniku burz przepusty drogowe. - W 20 przypadkach pomagaliśmy zabezpieczyć uszkodzone dachy na budynkach gospodarczych i mieszkalnych - mówił Betleja.

    Rzecznik podkarpackiej Państwowej Straży Pożarnej zwrócił uwagę, że większość interwencji zanotowano przed północą. - Od północy do rana było ich już tylko 17. Nikt nie ucierpiał w wyniku ostatnich burz - dodał. Najczęściej strażacy interweniowali w powiatach jasielskim i mieleckim.

    Podtopienia na Pomorzu Zachodnim

    - W związku z obfitymi opadami deszczu i porywistym wiatrem na Pomorzu Zachodnim odnotowano 62 zdarzenia - poinformował w czwartek rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie Tomasz Kubiak. Najwięcej pracy strażacy mieli w zachodniej części województwa.

    Strażacy najczęściej byli wzywani do wypompowywania wody w Świnoujściu, Gryfinie i Stargardzie. Z informacji straży wynika, że nikt w województwie nie ucierpiał z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych.

    Połamane drzewa na Lubelszczyźnie

    - Od południa w środę mieliśmy 24 wezwania w związku z przechodzącymi burzami. 17 z nich dotyczyło usuwania z dróg połamanych drzew i konarów. Nie ma informacji, aby coś się stało ludziom - powiedział w czwartek rano pomocnik dyżurnego Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie, Krzysztof Muszyński.

    - Strażacy zabezpieczali trzy uszkodzone budynki gospodarcze w powiatach: biłgorajskim, janowskim i kraśnickim. W powiatach włodawskim i janowskim wypompowywali wodę z dwóch zalanych posesji -dodał Muszyński.

    Zniszczenia w woj. świętokrzyskim

    Blisko 20 razy interweniowali do środowego wieczora świętokrzyscy strażacy, w związku ze skutkami burz, jakie od późnego popołudnia przechodzą nad regionem. Największe szkody odnotowano w powiecie staszowskim, gdzie grad zniszczył część upraw sadowniczych.

    Z przekazanych w środę wieczorem informacji z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach wynika, że strażacy najczęściej interweniowali przy powalonych konarach drzew oraz przy wybijających studzienkach kanalizacyjnych.

    Ponadto w Staszowie z jednego z budynków wiatr zerwał kawałek blachy, w powiecie ucierpiały także uprawy sadownicze.

    Zobacz relacje, które otrzymaliśmy na Kontakt 24:


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • czlowiek?
    Tu gradobicia,opady,troche dalej palimy wysypiska po naszemu utylizacja,samoloty to taksowki kazdy robi co chce zeczywiscie zielona wyspa a obywatelowi wmawianie ciemnoty ze pali weglem z Ukrainy i plastiki smrodzi i jest Smog,ogarnijcie sie troche nasi kowboje politycy od wyborow do wyborow i wciskanie ciemnoty jak to bedzie fajnie jak my bedziemy kielbase wyborczom ja to juz slysze 73 lata i co wychodzi zlodziejstwo oto chodzilo 30 lat temu chyba nie robic a sie dorobic,same przekrety.
    ~glizda /2019-08-08 10:23
  • Przyzwyczajajcie się
    Mleko się juz wylało, i wciąż leje..Nasze dzieci będą miały
    "gradobicie na śniadanie, trąbę powietrzną na obiad
    , a po wieczornej powodzi przy kolacji będą stali po kostki w wodzie..."
    - zjawiska kiedyś niemalże egzotyczne i oglądane tylko w telewizorze, zastukają do drzwi, staną się codziennością w tym
    wchodnio-europejskim kraju.., - oczywiście nikomu tego nie życzę...
    Ale prawda jest tak, że rozwaliliśmy(mieszkańcy tej planety) klimat dokumentnie i wciąż _oficjalnie_
    nie chcemy się do tego przyznać publicznie, a co gorsza - przede wszystkim nie dopuszczamy do naszej świadomości
    faktu - iż jest nas zwyczajnie za dużo(nie, nie że tylko w tym kraju
    !) - co jest głównym czynnikiem wpływającym na zapotrzebowanie na
    energę i emisję zanieczyszczeń do amtosfery na tej planecie (inaczej nie było by potrzeby , zgadza się ?) . I właśnie PRZELUDNIENIE jest głównym czynnikiem ktory wpłynął na tę planetę w okresie ostatnich 170 lat w takim stopniu, iż wywróciło jej klimat (i nie tylko klimat!) zupełnie do "góry nogami" - a to dopiero wstępna faza gwałtownych zjawisk pogodowych !
    Maciej__M /2019-08-07 23:17
  • Niewłaściwie wykonane budynki.
    Obok uszkodzonych dachód budynków stoją nietknięte.
    Może to brak pieniędzy na prawidłowo wykonany dach, a może zwykłe skąpstwo właścicieli lub partactwo wykonawcy powoduje takie sytuacje i rozpacz ludzi.
    W pierwszym przypadku to zrozumiałe i trzeba pomóc.
    ~Maria /2019-08-07 20:19

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż znad Niemiec przemieści się nad Morze Norweskie, a st...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...